Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Czy można być z kimś, kto czyta kiepskie książki?

Groch z kapustą, Ludzie, Po stronach, Za firewallem

Kilka lat temu obudził mnie telefon od koleżanki. Właśnie zerwała z chłopakiem, którego nadal kochała, i czuła silną potrzebę, żeby usprawiedliwić przede mną swoją decyzję. "Możesz to sobie wyobrazić? - wykrzyknęła w słuchawkę - on nie miał bladego pojęcia o Puszkinie!"

#

I już wiem dlaczego żadna mnie nie zechce. Puszkin mi się tylko z konserwami kojarzy.

To ja wrócę lepiej do czytania "Inżynierii oprogramowania" Andrzeja Jaszkiewicza może.

15 kwietnia 2008, 14:13:42.

Komentarze wyłączone

Wykop.pl

Groch z kapustą, Kom.puter, Ludzie, Po stronach

Wiecie co? Siedzę sobie na Wykopie od kiedy powstał praktycznie. Zdarza mi się wykopywać, zakopywać i komentować, a nawet coś dodawać.

Ale obecnie mi się odechciewa. Jedynie przeglądam z przyzwyczajenia, filtrując większość filmików i obrazków.

Nie wiem czy można powiedzieć, że Wykop upada, ze się stacza, że źle, że nooby, że dzieci neo. Być może. Fakt faktem pojawia się ogrom filmików i obrazków, zwykle śmiesznych, choć czasem tylko dla autora.

Ale najgorsze są komentarze. Bo albo jest flamewar, albo totalne głupoty.

24 marca 2008, 12:51:30.

Komentarze wyłączone

Mało programistów

Kom.puter, Ludzie

W jakim kierunku będziecie się rozwijali? Czy np. otworzycie API dla programistów?

Nie, nie mamy zamiaru tego robić. Głównie przez wzgląd na polskie realia.

Polskie realia?

Chodzi mi przede wszystkim o zbyt małą liczbę programistów w Polsce. Naszym zdaniem to za mały rynek.

Fragment wywiadu z Maciejem Popowiczem z nasza-klasa.pl na Barcampie

Gdy to porównamy do tego, co wynika z badań GUS to wyglądało by na to, że pan Popowicz się myli delikatnie rzecz ujmując. Oczywiście, jak w podlinkowanej dyskusji stwierdzono, wielu ankietowanych zapewne nieco pofantazjowało na temat znajomości programowania. Zresztą - i tak już słyszałem głosy, że tym cytatem pan Popowicz udowadnia, że nie ma zielonego pojęcia o czym mówi, i w sumie mogę się zgodzić - liczba programistów w Polsce nie ma wpływu na jakość tworzonych przez nich rozwiązań w oparciu o otwarte API. Nieważne jest przecież ile powstanie ewentualnych rozwiązań, ale ile osób będzie ich używać, prawda?

Ale idąc tym tokiem myślenia - przynajmniej już wiemy dlaczego N-K działa czasem nie tak jak powinna, oraz dlaczego była słabo zoptymalizowana. Być może nadal jest.

Bo pracujących przy niej programistów i bazodanowców było za mało.

01 marca 2008, 20:36:43.

Komentarze wyłączone

Alledrogo

Kom.puter, Ludzie

Wybrałem się na Allegro żeby zobaczyć czy jest jakaś fajna oferta sprzętu, który mi się podoba. Wpisałem do wyszukiwarki. Znalazło cztery wyniki. Jeden z nich bardzo ciekawy. Tani stosunkowo i nieźle wyposażony. Kliknąłem na aukcję i kolejne przyjemne zaskoczenie - to jest sprzęt o lepszych parametrach niż się spodziewałem.

I wszystko było by miło, gdyby nie fakt, ze na końcu aukcji jest taki tekst:

jedyne co trzeba zrobic to coś co sie nazywa chyba "przetwornica napięcia" - w serwisie koszt okolo pln 50-100 z robocizna na zasilaniu zewnetrznym (zasilacz lub w docku na zasilaczu) dziala bezproblemowo, na baterii nie chce .... tzn gasnie ekran i na ekranie nic nie widac, mimo ze komputer dziala nadal, bo to slychac ;-))

Nie mam zamiaru osobiście kupować sprzętu z którym od razu trzeba leźć do serwisu. Za to poczułem - oglądając pudełko od mojej nowej karty grafiki - ochotę sam zrobić aukcję tego typu. Na początku będzie, że mam do sprzedania GeForce FX5200, 0 dB, pasywne chłodzenie i tak dalej, a na samym końcu drobny napis: "nie działa" ;-)

Z okazji godzin rektorskich tak wypadło, że dziś wolny dzień. Fajnie :-)

26 lutego 2008, 09:31:21.

Komentarze wyłączone

Nasze-łóżko

Kom.puter, Ludzie

Jak tylko przeczytałem informację o serwisie nasz-pobór.pl, który to ma wiązać kumpli z koszar, to pomyślałem, że rzucony gdzieś przez kogoś pomysł na serwis nasze-łóżko, dzięki któremu będziemy mogli znaleźć swoje byłe dziewczyny (chłopaków) - zwłaszcza na przysłowiową "jedną noc" nie jest takim głupim pomysłem.

Jak ktoś takie coś stworzy i sprzeda, to niech mi trochę odpali zysków ;-)

Nie mogę się też już doczekać nasz-autobus.pl żeby odnaleźć nieznanych towarzyszy podróży autobusem.

Choć o serwisie do znajdowania "nieznajomych" spotkanych raz, gdzieś, przypadkiem, słyszałem już. Jak i o takim pozwalającym wysłać anonimowe listy miłosne...

... ot, Web2.0.

06 stycznia 2008, 18:26:23.

Komentarze wyłączone

Telefonicznie w moim mieście

Ludzie

(...) Co do szkodliwego działania PEM naukowcy są podzieleni. Prof. Lucjan Pawłowski, dziekan Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Lubelskiej podchodzi do sprawy z rezerwą. - Nie ma bezpośrednich dowodów na szkodliwość pola. Na pewno oddziaływanie jest, ale pytanie na ile szkodliwe? Wiem z własnego doświadczenia, że jak mieliśmy nadajnik na naszym budynku, to były problemy z otworzeniem i uruchomieniem samochodu. Kiedy nadajnik zniknął, to problemy ustały. (...)

#

Ot, ciekawe. Ciekawe czy ktoś inny też to zauważył.

Bo mój rodzinny samochód stojący obok przekaźnika BTS nie ma takiego problemu.

31 grudnia 2007, 11:14:41.

Komentarze wyłączone

Kulturalne stwierdzenia

Ja, Ludzie, Za firewallem

Jechałem wczoraj do babci autobusem, niezmiernie zatłoczonym i strasznie długo jadącym. Spotkała mnie sytuacja taka, że jakaś kobieta zaczęła coś krzyczeć do faceta, który ponoć coś kradł (nie widziałem, zasłaniało mi jego kilkoro pleców). Coś w rodzaju "czego ty tam szukasz?!". Na co przystanek później facet zaczął kobietę wyzywać, grozić, pluć i tym podobne rzeczy wyprawiać. Aż w końcu jednak wysiadł na co odetchnięto ogółem z ulgą.

Miałem jednak mówić o kulturalnych stwierdzeniach. Kiedyś, gdy byłem mały, jechałem z moją mamą autobusem. Ona zaczęła grzebać w torebce i nie mogła znaleźć swojej portmonetki - spojrzała zatem na dół i zwróciła się do faceta stojącego obok - prawdopodobnie kieszonkowca, który ją wyjął jej z torebki - "przepraszam bardzo, ale stoi pan na mojej portmonetce". No cóż, nie ma to jak lekkie zdziwienie biednego złodzieja.

Tak więc we wczorajszej sytuacji pomyślałem "jak by to powiedziała moja mama". I od razu na myśl przyszło mi: "przepraszam, ale szuka pan czegoś w prawdopodobnie nie swoim plecaku". Kulturalne i bez oczerniania, a jednocześnie tego typu zdania mają piorunujące wrażenia - w większości przypadków ludzie nie wiedzą co mają powiedzieć! Stoją jak wryci i zaskoczeni takim "dziwnym zwrotem".

Moja mama ogólnie jest mistrzem w tak niesamowitych i zaskakujących - a przecież zwyczajnych stwierdzeniach. Gdy do biblioteki przychodzi uczeń i mówi że chciałby "wejść na komputer" w większości przypadków usłyszy "ale w butach?!". Albo podobnie.

Aż mi się przypomina Spock ze Star Treka: "Sir, there is a multilegged creature crawling on your shoulder."

15 grudnia 2007, 11:33:57.

Komentarze wyłączone

Pana czas się skończył - rzecz jasna mówię o debacie

Ludzie, Za firewallem

Tak, oglądałem debatę. I tak, jestem za Tuskiem. Pytanie jednak czy wygrał Tusk czy Kaczyński jest nie tak proste jak mogło by się wydawać.

Odniosłem wrażenie - a to wrażenia są najsilniejszą bronią podczas takich "pojedynków" - że Tusk był lepiej przygotowany merytoryczne. Że silniej atakował, że wybierał trudne tematy... że posłużył się demagogią do osiągnięcia celu. Tak jak ostry spot wyborczy PO. Widzę, że nie chcą dojść do tego, co było ostatnio, gdzie "grzeczniejsza" kampania spowodowała porażkę. Jeszcze tylko odniosę się do spotu wyborczego PiS i zaraz wracam do debaty - spot z przysłaniem karetki i żądaniem numeru karty kredytowej. Jest idealnym przykładem grania na ludzkich uczuciach, jest doskonałym przykładem walki politycznej. Szkoda tylko, że ja nie rozumiem dokładnie w jaki sposób prywatyzacja służby zdrowia ma być źródłem korupcji, ale mniejsza o to.

Wracając do debaty - premier Kaczyński parę razy odpowiedział nie na pytanie, zachowując się jak polityk rasowy (względnie marketingowiec), a i zadał kilka pytań, na które nie mogło być odpowiedzi jakiejkolwiek, bo zarówno twierdząca, jak i negująca, była by porażką. Wide, "czy Ziobro powinien dalej pełnić funkcję?". "Tak" - porażka Tuska. "Nie" - "jest pan zatem za korupcją".

Pan Tusk oczywiście także miał swoje złe momenty - anegdota o pistolecie i zachowanie się publiczności w studiu, choć działały na jego korzyść, to pozostawiły - u mnie przynajmniej - złe wrażenie. Jednak oczywiście publiczność doprowadziła do tego, że Kaczyński powiedział wyraźnie: "Nie będzie koalicji z Samoobroną". I to, ze ma dobrą pamięć, której czasem jednak nie widać tak bardzo w świetle wielu słów, jakie wypowiedział.

Jeden z komentujących w TVN24 powiedział, że premier nie zmieścił się w debacie. I tak, nie zmieścił się, trzyzdaniowa konferencja prasowa była tego dowodem.

Kto wygrał? Obiektywnie nie wiem, bo widziałem różne dziwne zagrania z obydwu stron. Subiektywnie - Tusk, ale on był moim faworytem, więc raczej nie mógł przegrać.

Jednak tytułowe zdanie było znakomicie wypowiedziane. "Pana czas się skończył panie premierze!... rzecz jasna mówię o debacie".

13 października 2007, 11:22:36.

Komentarze wyłączone

Z fotkapeel przejrzenia

Ludzie

Zdecydowanie jedna z najładniejszych dziewczyn jakie widziałem na fotka.pl.

Same czarne dziury

Choć z drugiej strony nie wiem czy utożsamianie się z czarną dziurą to bezpieczna wskazówka dla ewentualnego partnera.

08 lipca 2007, 11:22:52.

Komentarze wyłączone

Nie mogę

Ludzie, Za firewallem

Nie mogę oglądać telewizji. Nie mogę czytać gazet. To, co się dzieje w kraju zaczyna mnie zbyt denerwować. Denerwowało już dawno, teraz jakoś mam nadmiar. Co mnie denerwuje? Namiętne rozpamiętywanie przeszłości. Partia rządząca prawicowa z nazwy a wymyślająca rzeczy rodem socjalistyczne. Szukanie układów i spisków. Protesty, w których nie widzę miejscami sensu (czy pielęgniarki nadal chcą większych płac czy protestują przeciwko akcji policji, bo nie wiem już?).

Trzeba się wziąć do roboty z tym krajem, na poważnie, bo będzie coraz gorzej. Ja się tylko cieszę, że do gospodarki się mało rząd wtrąca, to ona sobie radzi, całkiem nieźle.

Pocieszają mnie czasem informacje w rodzaju takich, że hiszpańscy homoseksualiści chcą wykluczenia Polski z UE, bo widzę, że idioci są w różnych krajach, mój kraj (z którego, choć żartuję o Australii, wyjeżdżać nie chcę) nie jest wyjątkiem na szczęście.

22 czerwca 2007, 19:46:35.

Komentarze wyłączone

Forumowo

Ludzie

aniaszka napisał: ...jestem poczatkujacą dziewczyną :D...

aimee: Słodkie aż do bólu :| Dobrze, że ja (jako bardziej zaawansowana dziewczyna) nie łapię się na takie teksty jak moi naiwni koledzy z forum :-) Hi, Boys! ;-P

#

Po prostu dziewczyna odpowiadająca tej pierwszej wymiotła. Padłem na podłogę. Normalnie nie wiem jak skomentować oprócz wirtualnego pokazania kciuka ku górze / uścisku dłoni ;-)

14 czerwca 2007, 21:45:24.

Komentarze wyłączone

Propagowanie

Ludzie, Za firewallem

Nie wiem kto to teraz powiedział, czy może gdzieś wyczytałem ale wyobrażam sobie taką sytuację: siedzi sobie facet na kanapie, ogląda te nieszczęsne Teletubisie i w pewnym momencie stwierdza "ej, ten homoseksualizm to jest fajny, od jutra mnie przestają interesować kobiety i będę ganiał za facetami".

To tyle mojego komentarza w sprawie propagowania homoseksualizmu ;-)

05 czerwca 2007, 16:08:01.

Komentarze wyłączone

Dni Kultury Studenckiej '07

Ludzie, Za firewallem

Dzisiaj, w lekkim deszczyku, rozpoczęły się Dni Kultury Studenckiej 2007 w Lublinie. Znaczy się Juwenalia, Kozienalia, Feliniada i reszta imprez o których zapomniałem. A czym się zaczęły? Zaczęły się korowodem studentów - na paru platformach, po jednej dla prawie każdej uczelni, były różne wymysły, a za platformami szli studenci danej uczelni. I chyba od mojej uczelni było najwięcej. I tak szliśmy sobie przez miasto blokując ruch i wydurniając się, aż doszliśmy do ratusza i dostaliśmy te symboliczne klucze do miasta.

Juwenalia 038

Każda uczelnia miała własną platformę, każda platforma była inna. Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej postawił na "Chiny", był smok, były jakieś chińskie postacie, chińska muzyka i tak dalej. Akademia Medyczna miała ambulans, ale jego nie uwieczniłem na fotografiach niestety, KUL miał diabłów i anioły (ale też niesfotografowanych przeze mnie), a Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji, zwana "wyspą", miała wyspę skarbów, piratów i tym podobnych, Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji ponoć miała coś latynoamerykańskiego, Akademia Rolnicza postawiła na dzieci kwiaty, Boba Marleya, peace, make love not war i takie tam. A my? A Politechnika miała PRL. Mieliśmy kobiety, kwiaty, robotników, malucha, sztandary, pieśni i przede wszystkim - misia ;-)

Juwenalia 037 Juwenalia 011

I tak maszerując przy muzyce doszliśmy przez całe miasto, przy okazji blokując ruch, dostaliśmy klucze i rozpoczęła się zabawa. Co prawda nasze właściwe Juwenalia na Politechnice rozpoczynają się nie dziś, ale w sumie już i tak całe miasto jest opanowane przez imprezy dla studentów. Sponsorowane przez pewien browar głównie ;-) Obecnie już jest chyba po koncercie na Placu Zamkowym, i chyba już rozpoczął się intensywny clubbing (10 klubów, 1 bilet czy jakoś tak). I oczywiście teraz czekamy na odpowiednie imprezy w ramach Dni Kultury (zapewne picia), żeby pójść. Będzie raczej dla każdego coś odpowiedniego.

Juwenalia 027

PS. Mam słaby aparat i tylko 41 fotek, jak dojdą profesjonalne zdjęcia od innych to dam linka może.

10 maja 2007, 22:02:56.

Komentarze wyłączone

Zapomniana ulica

Ludzie, Za firewallem

Moja ulica dorobiła się artykułu w lokalnej prasie, że niby jej patron to zapomniany jest. Ulica chyba też zapomniana, skoro nie jest na osiedlu Paderewskiego jak napisano, a Szymanowskiego, a i na dostępnej mapce jest źle zaznaczona...

04 maja 2007, 22:27:03.

Komentarze wyłączone

User-agenty

Cytaty, Ludzie

Pomysłowość ludzka w dziedzinie przedstawiania się przeglądarek mnie zadziwia.

My jesteśmy krasnoludki uhaha uhaha!,gzip

My jesteśmy krasnoludki hopsa sa!,gzip

18 marca 2007, 14:09:28.

Komentarze wyłączone

国際女性デー

Ludzie

国際女性デ. Najlepszego zatem :-)

08 marca 2007, 15:43:43.

Komentarze wyłączone

Czego to nie wymyślą

Groch z kapustą, Ludzie, Po stronach, Za firewallem

Międzynarodowy dzień pocałunku dzisiaj? Nie wpadłbym, że takie święto w ogóle można wymyślić :-)

Ciekawe ile osób w jednej sekundzie się na świecie całuje. I ile bakterii się tą drogą przenosi ;-)

28 grudnia 2006, 15:46:05.

Komentarze wyłączone

system32

Cytaty, Kom.puter, Ludzie, Windows

> w katalogu windows znajduje się folder system32. jest w nim masa plików i
> innych folderów których ciągle przybywa. czy można to skasować czy jest to
> ingerowanie z windows?

Możesz śmiało skasować te pliki ! Są zbędne i nie mają nic wspólnego z działaniem systemu.

Ciekawe ile osób uwierzyło...

11 listopada 2006, 13:25:16.

Komentarze wyłączone

Coś mi się robi

Groch z kapustą, Ludzie

Czytam sobie czasem forum pewnego portalu. Ot tak, żeby sobie poczytać o innych sprawach niż komputery, można na przykład o szefach, niewiernych mężach, dziadkach tuczących dzieci i tak dalej. Ale na forum Komputery też zaglądam. Chyba jednak przestanę, bo coś mi się robi jak czytam takie wypociny jak to.

chciałem kupic monitor LCD, ale jak widzę te białe pasy po obydwu stronach, to mi się źle robi.Nie rozumiem po co takie duze rozdzielczosci.Przecież to jest nieprzydatne wogóle.Mam crt i uzywam 800/600 i uwazam że to jest ok.Strona jest wyswietlana na całym ekranie, a nie jak w tych lcd, że mam białe pasy po bokach i na dodatek małe litery.

A jak jeszcze człowiek udaje, że nie można zmienić wielkości czcionki w systemie (i na stronach) to się odechciewa cokolwiek pisać.

PS. Dlaczego niektórzy robią spację przed i po kropce czy przecinku? Albo przed przecinkiem/kropką, a po nim - nie? Przecież to się beznadziejnie czyta!

06 października 2006, 11:07:59.

Komentarze wyłączone

Rowerowanie wieczorne

Groch z kapustą, Ja, Ludzie, Za firewallem

Jazda na rowerze wieczorem i w nocy jest fajna. Mało ludzi, nie trzeba tak często omijać. W nocy to jest spokojnie, ale teraz to jechałem jak ruch uliczny był jednak całkiem spory. Nie to co o drugiej w nocy jak kiedyś jechałem ;-) Powiem, że mimo iż nie dotykałem roweru przez ostatnie dużo czasu, to jednak jechało się bardzo dobrze.

Choć może powinienem powiedzieć "średnio" biorąc pod uwagę fakt, że usłyszałem jedno "kur**, jak jedziesz ch***!" i jedno "dziękuję" - więc chyba się wyrównało. Dziwne że mnie autor pierwszego cytatu nie zauważył, przecież zgodnie ze zdrowym rozsądkiem rower świecił z dwóch stron (ci którzy jeżdżą bez świateł chyba nie mają wyobraźni - ledwo takiego jedneo sam zauważyłem).

Zastanawia mnie fakt, że dookoła mojego nowego bloku jest jakoś tak ciemno. Latarnie niby są, ale jakoś tak mało światła dają. A może w poprzednim miejscu były bardziej nagromadzone na małej przestrzeni? Wygląda na to, że to kompletnie ciemne boisko daje taką plamę ciemności, która powoduje, że czuję się dziwnie. Baterie co prawda już zaczynają co jakiś czas sygnalizować (profesjonalną diodką świecącą na lampce) że wkrótce będą wymagały wymiany. Trzy razy AA... czy ja mam tak kosztowny sprzęt gdzieś w domu? ;-)

Dobra. Czas poczytać nowego PCWK. A tymczasem ściąga mi się Vista RC1 wreszcie. Jeszcze pewnie ze dwie godziny.

28 września 2006, 20:36:31.

Komentarze wyłączone

Japoński spam

Groch z kapustą, Ja, Ludzie, Niewiadomoco

Być może kiedyś pisałem (prawie na pewno), ze dostaję od jakiegoś czasu spam z japońskich serwisów randkowych (!). Skąd to się wzięło - nie mam pojęcia. Kiedyś jednak, gdy ujrzałem list (oczywiście w folderze "Spam") zawierający same japońskie znaczki oraz link to w link kliknąłem i tym sposobem dowiedziałem się, że to ani "v1agra" ani "c1a11s" jest tylko randki. Przynajmniej tak z wyglądu strony wynika.

Japonka z ogłoszenia

Z czystej ciekawości kliknąłem w jedną z sympatycznych japonek obok opisu w którym jedyne co było zrozumiałe to "Name" i "Age: 21" i ujrzałem formularz zgłoszeniowy. Następnie, razem z Dot próbowaliśmy go rozbroić (ale bez uciekania się do głupich translatorów czy czegoś takiego, ale ręcznie) i udało nam się poznać dwa pola. Koło jednego było "18" i dwie możliwe odpowiedzi więc wskazywało to na "Czy masz ukończone 18 lat?", w drugim polu były dwa człony i w jednym podany znaczek @ co wskazywało na adres e-mail.

Potem jeszcze korzystając z transkrypcji katakany udało mi się odcyfrować imię dziewczyny jako "Mikado" chyba. Niestety, zapisane w kanji miejsce zamieszkania i opis nie dały mi zbyt wielu informacji.

Kolejna Japonka z ogłoszenia

Zastanawia mnie jedno. Skąd to się u licha wzięło? Skąd oni wiedzą, że fascynuje mnie coraz bardziej Japonia i jakim cudem wiek większości prezentowanych na witrynie dziewczyn był do mojego zbliżony? I skąd wiedzą, że jestem samotny? Albo japończycy mają niezłego farta, albo prowadzą silnie zakrojone działania wywiadowcze ;-)

W sumie, jak się człowiek tak zastanowi to przy masowym wysyłaniu korespondencji znajdzie się taki który pomyśli "Skąd oni mają dla mnie ofertę "Penis enlargement", skąd oni wiedzieli, zę mi to potrzebne?" - i tak się ten biznes nakręca.

A ja... będę się rozglądał w rzeczywistości. I to nie japońskiej, a naszej i nie wirtualnej :-)

02 sierpnia 2006, 19:35:41.

Komentarze wyłączone

Domorośli specjaliści

Cytaty, Ludzie, Niewiadomoco, Webdesign

Re: Przeglądarki różnie pokazują stronę... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
Gość: Stefanek 11.06.06, 08:11

gg1985 napisała:

> Pewnie powinienem zmienić coś na swojej stronie, ale co ?

ŻADNE zmiany w kodzie HTML stron nie pomogą na te znane od lat dolegliwości z różnicami w interpretacji kodu przez przeglądarki !

Rób strony pod IE bo tej przeglądarki używa największa ilość użytkowników internetu. :)

W żadnym przypadku nie rób stron dedykowanych pod Opera lub Firefox bo to, że ty ich używasz nie znaczy, że inni też ich używają ! :)

Nawet mi się nie chce dyskutować.

11 czerwca 2006, 09:27:10.

Komentarze wyłączone

Cyborg

Groch z kapustą, Ja, Ludzie, Niewiadomoco

Jak się poczyta o dodatkowym zmyśle to można się zastanowić - czy człowiek z takim implantem nie jest już przypadkiem cyborgiem? Nie jest już istotą łączącą komórki żywe i technologię?

A może cyborgiem nazwać już osobę, która bez technologii nie może się obejsć? W takim wypadku każdy "uzależniony" od komputera byłby takim związkiem człowieka i maszyny... Ja sam idąc ulicą, gdy jestem "obciągnięty" kablem słuchawkowym, który jest wokół mojej szyi i do mojego ucha to się czasami zastanawiam czy już mi niedaleko do robota ;-)

A jeżeli za cyborga już uznać człowieka, który nie może obejść się bez technologii... No cóż, skoro w wyniku wady genetycznej moje czujniki światła mają problemy z akomodacją i ustawianiem ostrości, co jest korygowane przez sferyczne kawałki plastiku umieszczone przed nimi (po ludzku - noszę okulary :-)), a bez tych szkieł nie mial bym szansy na normalne życie, to może jestem już "trochę" maszyną? Maszyną wyposażoną w specjalne soczewki ;-)

Nie wiem co lepsze. Czucie magnetyzmu czy czucie odleglości dzięki czujnikom ultradźwiękowym. Trudno mi się zdecydować co bym wolał, ale chyba jednak moje 5 zmysłów (w tym jeden technicznie usprawniany) wystarczą ;-)

10 czerwca 2006, 13:43:07.

Komentarze wyłączone

Poligamii!

Groch z kapustą, Ludzie, Niewiadomoco, Za firewallem

Newsweek donosi, że po homoseksualistach podobno w USA o swoje prawa walczą teraz zwolennicy poligamii.

A niech to. Ciekawe kiedy zwolenniczki poliandrii zechcą o swoje walczyć. A zresztą poligamia to taki głupi wymysł nie jest... ;-)

Tfu. Utożsamiłem poligamię z poligynią, a pojęcie to zawiera w sobie także poliandrię. Mea culpa.

20 kwietnia 2006, 20:01:32.

Komentarze wyłączone

Znowu. Wszędzie głupie komentarze.

Ludzie, Niewiadomoco

Gdzie nie spojrzę to widzę diotyczne komentarze. na najrózniejsze tematy. Dzisiejszy faworyt napisał coś, że "Windows Vista będzie porażką, bo już w niej błędy wykryli". Ręce opadają. No jak to jest beta, to nic dziwnego, że błedy wykryl, mi tam nawet to odpowiada, że błędy wykryli bo mniej ich będzie w wersji finalnej.

Ale sam się łapię, że piszę o czymś, na czym się nie za bardzo znam. I to jest ból, bo chciałbym wyrazić swoje zdanie, ale może się okazać, że palnąłem nieziemską głupotę. Mam to szczęście, że umiem przyznać się do błędu. Szkoda jednak, że wielu tego nie potrafi.

Ja już nie wiem, gdzie mam zaglądać. Onetu unikam, to głupie komentarze widzę na IDG. Jak nie przeglądam IDG to nawet czasem na Joggerze widzę jakieś głupoty. Noż jasny gwint. Muszę chyba odpocząć, nie? Odwyk od Joggera i odwyk od komputera?

Acha. Na stronie głownej Jogga jest nowy styl. Zmodyfikowana, i to nieźle, Nautica02 z OSWD. Pod IE dziwnie zanika nagłowek, ale za to wszystko z ustawieniem elementów jest dobrze, na Operze przesuwa się w dół obrazek niezgrywając się z tłem strony, na Firefoksie jest wszystko tak jak o tym myślałem. Trudno, szczerze mówiąc - mogę to sobie darować.

24 marca 2006, 21:40:40.

Komentarze wyłączone

Buuum.

Blog, Ludzie, Niewiadomoco

Wczorajszy wpis Riddla, do którego i ja się odniosłem, wzbudził jakieś niezdrowe emocje. Blogosfera się wprost rozgrzała i roziskrzyła od tego felietonu.

O ile Patrys, w pięknym humorystycznym wpisie, powiedział ironicznie, że nie jest geekiem, harnir też uznał, jak ja że geeka zdefiniować się nie da i Rid coś przesadza, o tyle mrman na private hell rzekł coś, co jak dla mnie związane zbytnio ze wpisem nie było:

Najświeższy wpis “Jak to jest być Geekiem“, bije już jednak granice głupoty…

Wpis, jaki by on nie był, doprowadził do wybuchu (choć zjawiska i wcześniej widać było) jakiegoś ogólnego niezadowolenia w stosunku do osoby Piotrka. Niektórzy zarzucają (przynajmniej takie odnoszę wrażenie) "Potterowiczowi z Joggera" lanserstwo i autopromocję poprzez głupi wpis. Nie można powiedzieć, że promocji nie ma, skoro 24 godziny po fakcie (prawie) połowa polskiej blogosfery się do tego wpisu odnosi ;-). Nie wiem jednak czy fakt był zamierzony.

W komentarzu na Narzekasz pojawiło się stwierdzenie:

na #jogger ruszyla inicjatywa "no luv 4 riddle" a ludzie boja sie otwierac lodowki

Jak widzę, to Piotrek zraził do siebie, poprzez pewien styl prowadzenia bloga, kilka osób. Dochodzimy zatem do głównego pytania - dlaczego, jeśli jest to według niektórych, osoba nieprzejednana na krytykę i uparcie broniąca swojego zdania, posuwając się nawet do dziwnych argumentów (jak w komentarzach u YaaL - stwierdzenie "mainstreamowych blogach wyznaczających trendy" było tak pokręconym zdaniem, że musiałem się zastanowić nad zrozumieniem :-)) - to przepraszam, dlaczego żeście się go uczepili? Skoro i tak tej krytyki ponoć nie przyjmie.

Nie przypuszczałem, że ten wpis, nawet jeśli uznany za głupi, spowoduje takie bum. Taki wybuch skrywanej..hmm.. nienawiści? Czym to jest spowodowane?

I czy on naprawdę się lansuje? Dyskusja pozostaje otwarta. Ale ja uznam, że raczej nie warto po żadnej stronie stawać. Nie chcę oczerniać Piotrka, czy oceniać jego "przeciwników". Zgadzam się z argumentami z obydwu stron. Poza tym z jednej strony nie chcę stracić przyjaciela, z drugiej - narobić sobie wrogów ;-) Bo obawiam się, że każdy kto jest z Piotrkiem może być przeciwko nim - prawie jak w naszym rządzie... Zadam obu stronom tylko jedno pytanie - czy głupi wpis o geekach, lekki, łatwy i przyjemny, jest wart kłótni na pół polskiej blogosfery? Chyba nie.

Choć w sumie to ja sobie teraz uświadomiłem pewną rzecz. Takie afery czy kłótnie to się z częstotliwością raz na dwa miesiące pojawiają. Czyli chyba to jest normalne ;-) I tutaj jakieś śledzenie wpisów z blogów na dany temat by się przydało, a mój projektowany system by miał pożywkę - tyle, że go jeszcze nie ma :-)

Miłej nocy.

PS. Co by było gdybym komentarze zablokował?

06 marca 2006, 20:20:31.

Komentarze wyłączone

Giczo

Ja, Ludzie, Niewiadomoco, Za firewallem

Riddle napisał fajny wpis o byciu geekiem, ale (ach zły, niedobry) komentarze wykastrował, więc u siebie do tego tematu odnieść się muszę (jak Yoda mówić zaczynam ostatnio :-)).

Bycie geekiem to oprócz bycia pasjonatem i optymistą jeszcze jedna rzecz. Nie wiem czy jej nie zauważyłem zbytnio w Piotrkowym wpisie czy co, ale bycie geekiem to bycie indywidualistą. Geek jest odmienny od sporej rzeszy ludzi - i to jest dla niego dobre. Nie chce identyfikować się z szarą masą ludzi dookoła. Geek jest jedyny w swoim rodzaju. Rozwija swoje zainteresowania, ma swój styl życia, ubierania i - po prostu - swój styl bycia. Jeden jedyny.

Tak, jestem geekiem. Przynajmniej tak myślę ;-) Jestem odmieńcem, indywidualistą - w stylu ubioru, w poglądach, w podejściu do życia. Jestem pasjonatem - nowoczesnej techniki, a zwłaszcza niektórych jej aspektów. A od niedawna - uczę i wskazuję drogi, przekazuję to, co sam umiem. Z czystej radości, że ktoś chce mnie przeczytać, chce się czegoś ode mnie nauczyć. To daje wielkiego kopa - absolutnie polecam.

Ale co do jednej rzeczy absolutnie się z Ridem zgodzić nie mogę. Nie umiem nauczać. Próbuję to robić, ale tylko na odległość. W kontakcie bezpośrednim nic mi nie wychodzi. Nie każdy geek musi umieć wyklarować jakąś rzecz. Nie umiem tłumaczyć, nie potrafię zarazić optymizmem. Talentu pedagogicznego oraz marketingowego nie mam za grosz.

Jak i w każdym środowisku, tak i tutaj znajdą się przecież jednostki nie pasujące do tego schematu, który to Piotrek nakreślił. Geek, jak wspomniałem, jest indywidualnością. I będzie się zawsze wyłamywać ze schematów i ram! Tak, tak, drodzy Czytelnicy - sam się sobie dziwię, wydawało mi się, że znam ramy własnego zachowania, ale po przeczytaniu dzisiaj prawie całego Jogga, w związku ze sprzątaniem i kategoryzowaniem powiem - sam potrafię wyłamać się z własnych ram. Nie da się mnie, jak i każdego geeka, zamknąć w klatce.

Gicze zabawki i atrybuty, jak tablica korkowa, opaska na rękę (to aluzja do mnie była?), czy też miecz samurajski ;-) + nowoczesne gadżety nic nie znaczą bez indywidualizmu.

O. I kropka.

05 marca 2006, 20:12:08.

Komentarze wyłączone

Bajtfajt

Ludzie, Niewiadomoco

Zaczyna mnie to denerwować. Na róznych forach ludzie śmiecą tymi swoimi linkami do Bitefight, podszywajac je pod wszystko. Jak zobaczyłem jednak pytanie "Mam problem, proszę o pomoc" z linkiem do Bitefight, coś mnie trafiło. I z pewnością nie był to wampir czy inny wilkołak.

Ech, ludzie, może trochę rozsądku w tej zabawie, co? Nie wsadzajcie tych swoich linków wszędzie. Jeśli ktoś będzie szukał rozwiązania problemu to z pewnością, gdy wypijecie mu krew, to nie wpłynie dobrze na jego samopoczucie. Przeklnie pod nosem, a wy narobicie sobie wrogów.

02 marca 2006, 19:39:29.

Komentarze wyłączone

Co powiesz nieznajomemu?

Kom.puter, Ludzie, Niewiadomoco

Autorespondery. Co jakiś czas na Joggerze pojawiały się notki w rodzaju "Jestem off-line, zostaw wiadomość.". Ale to, co zobaczyłęm na stronie głównej naszego alfa (czemu nie beta?!) Joggera2 było gorsze. Kilkanaście wiadomości automatycznych. Jedne krótkie, inne dłuższe. Tak, bot Jogger2 zaatakował przecież powiadomieniami.

Jedni zabraniają pisania stylem "haxiorskim" czy "rOshoFFym". Inni każą się przedstawić. Inni każą wpisać podane hasło, aby dopuścić do rozmowy.

Czy umiłowanie do stosowania autoresponderów wynika tylko z chęci obronienia się przed "jellonkami"? Czy naprawdę jest ich tak wielu i tak ciągle was atakują? Są tak natrętni, że każdy nieznajomy jest traktowany tekstem o zasadach dobrego wychowania?

I pytanie ostatnie - czy stosowane autorespondery nie mają jakiś filtrów? Tak, aby Jogger nie dostawał tych powiadomień? Rozumiem, że Jogger2 jest nieznajomym na razie, ale czemuż tenże zwykły też był tak wiele razy atakowany tekstami "Cześć Jogger, nie ma mnie od 15:34:98"?

Autorespondery pouczające użytkownika może i odsiewają niektórych. Ale mogą też być denerwujące. Warto się zastanowić, czy ten mechanizm jest nam tak naprawdę niezbędny.

27 lutego 2006, 19:24:21.

Komentarze wyłączone

Ech, niedziela.

Ludzie, Niewiadomoco, Za firewallem

Próbowałem wyjść do kiosku, kupić bilety autobusowe. Wybieram się do kina ze znajomymi, bilety by się przydały, by się tam dostać. Niestety. Pięć kiosków w okolicy, cztery zamknięte, jeden nie ma biletów. No bo niedziela.

Jak handlu w niedzielę zabronią to ja się zdenerwuję jeszcze bardziej.

A bilety.. trudno, kupię u kierowcy za 200% ceny...

19 lutego 2006, 11:51:04.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy