Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Nie to samo

Groch z kapustą, Po stronach

Siedzisz i wgapiasz się w lecące z jednego komputera na drugi gigabajty danych. W międzyczasie procenty szyfrowania dysku zewnętrznego rosną i rosną.

Drugi monitor wypełniają archiwalne wpisy z pewnego dość starego bloga. Tu ktoś wspomina hackowanie Policji, tam twierdzi, że geek to osoba towarzyska, a inni się z tego śmieją.

Dopada nostalgia. Tylko kilka lat, a w Sieci jak pół wieku.

Czasem mnie dopada, aby wrócić, pisać, komentować i cieszyć się tym, zamiast próbować mieścić w 140 znakach pisząc o aktualnej pogodzie i jedzeniu. Zamiast klikać jeden przycisk wszędzie.

Ale to już nie to samo. Świat się zmienił. Sieć się zmieniła. Ja się zmieniłem.

19 marca 2011, 19:38:54.

Komentarze wyłączone

Ruchy

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach

Miałem dzisiaj okazję przez kilkanaście minut i kilka gierek pobawić się słynnym kontrolerem Kinect od Microsoftu.

Zabawa jest przednia, naprawdę. Dziwne ruchy, podskoki, przysiady. Zmęczyć się też można. Sterowanie interfejsem jest dość nienaturalne i nie mogłem go za dobrze opanować, pewnie przyzwyczaja się do tego dopiero po dłuższym czasie zabawy z urządzeniem.

Kinect Adventures, gra dostępna w pakiecie z kontrolerem, jest przyjemna. Nasze prawie, że komiksowe ludziki wiernie odwzorowują ruchy, opóźnienie w trakcie grania jest ledwo zauważalne (tylko przy bardzo dynamicznych próbach odbicia szybko lecącej wirtualnej piłki dawało się to odczuć). Co oferują przygody z Kinectem? Jakieś latające piłki odbijane wszystkimi częściami ciała, kosmiczne bąbelki, w które nie grałem akurat, zbieranie punktów przy ruchu jakiejś takiej dziwnej platformy, mój zdecydowany faworyt pod względem nazwy, "20 tysięcy przecieków" polegający na zatykaniu dziur w podwodnej kabinie, no i słynny już ponton sprzeczny z prawami fizyki.

Po ukończonym etapie gry zazwyczaj prezentowane są zdjęcia uczestników w najrozmaitszych dziwnych pozach okraszonych podpisami stylizowanymi na osiągnięcia ("równoczesny unik", "podwójny wyskok" itp.), które to są dodatkowymi powodami do śmiechu.

Wada? Naprawdę głupio się wygląda. Ale trochę dystansu do siebie i zabawa jest przednia. Śmiechu co niemiara, u zarówno uczestników, jak i biernych obserwatorów.

Zdjęcia, które system zachowuje, podobno można potem wysyłać na Fejsbuka (bo to modne teraz jest). Mam nadzieję, że się tam nie znajdą, wszyscy wyglądaliśmy komicznie próbując wykonać zadania ;-)

Spróbowaliśmy też Joy Ride, zabawkowych wyścigów z trzymaniem wyimaginowanej kierownicy. Ukończyłem tor ostatni, nie umiejąc w ogóle opanować sterowania samochodem. Ale może to tylko kwestia, że i nastawiony do tej gry byłem dość negatywnie?

Super zabawa. Wygląda dziwnie, wygląda się dziwnie, ale gra się bardzo przyjemnie. Oczywiście, po paru tygodniach może się już znudzić, ale dla każdego nowego człowieka jest świetną zabawką.

15 listopada 2010, 22:14:23.

Komentarze wyłączone

Morderca i jego Google

Groch z kapustą, Po stronach

Podobno według danych z laptopa Ryszarda C. wyszukiwał on w internecie hasła "jak zbudować bombę", książki "Anarchistic Cookbook", jak broń bez zezwolenia kupić, szukał gdzie i kiedy się jego "cele" pojawiają.

Oczyma wyobraźni już widzę wkrótce masową nagonkę na broń każdej maści, służby specjalne wyczulone na hasło "bomba" wpisywane do wyszukiwarki oraz wsadzanie do paki posiadaczy wspomnianej wyżej książki lub do niej podobnych.

Pamiętam felieton będący wstępniakiem do PC World Komputera w roku chyba 1997 lub 1998, jak to łatwo w internecie różni fanatycy mogą znaleźć sobie instrukcję jak zbudować bombę, broń, jak wybrać cel do ataku. Sprawdziło się.

Dodam tylko od siebie - "podobno" pojawiło się w linku do artykułu, bo to są informacje, które Gazeta uzyskała jakąś nieoficjalną drogą. Więc nie są sprawdzone, podobnie jak podana w tekście lista polityków, których ów człowiek miał zaatakować. Choć, biorąc pod uwagę, że prokuratura sprawdza te informacje czy nie doszło do ujawnienia tajemnicy śledztwa, to możemy podejrzewać ich poprawność.

A wspomniana książka, nosi nieco inny tytuł, ale kto by wymagał dokładności od dziennikarzy. I jest do kupienia np. na Amazonie. Gdy trafiłem na nią, uśmiechnąłem się na widok listy "frequently bought together" zawierającej "Poor Man's James Bond" oraz "Improvized Munitions Black Book". Ciekawe czy w Stanach się FBI kupującymi te dzieła interesuje chwilę po zakupie.

Hmm, dobrze, że morderca dysku nie szyfrował, to przynajmniej to na chwilę jeszcze nie będzie zakazane.

Swoją drogą, niedawno pomyślałem, czy może by nie kupić "Poor Man's James Bond" i jeszcze dwóch podobnych pozycji, z czystej ciekawości (podobno akurat ten James Bond jest niezłym poradnikiem survivalowym). Choć w tych okolicznościach to zanim by do mnie doszły sam bym musiał pluskwy pod samochodem szukać.

A może to tylko paranoja.

29 października 2010, 20:26:29.

Komentarze wyłączone

Give a geek some love

Groch z kapustą, Po stronach

Give a geek some love

Ilekroć patrzę na ten obrazek się uśmiecham szeroko. Zwłaszcza wyraz twarzy przytulającej jest rozbrajający.

A mimo że ten tekst o geekach jako świetnych chłopakach jest trochę naciągany, to i tak się go fajnie czytało.

23 października 2010, 19:14:03.

Komentarze wyłączone

Bezprzewodowo

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach

Bezprzewodowość. Aktualna moda. Bezprzewodowe sieci, bezprzewodowe zasilanie, bezprzewodowe USB. Akurat to ostatnie było by dość fajne.

Cóż z tego, że mam dużo bezprzewodowych rzeczy, skoro z mojego komputera i tak wystają cztery "stacje odbiorcze"?

Odbiornik IR do pilota, odbiornik do myszki, odbiornik do pada, stacja nadawcza do bezprzewodowych słuchawek. I jak było zagracone, tak jest nadal.

12 września 2010, 11:24:24.

Komentarze wyłączone

Awesomeness

Groch z kapustą, Po stronach

Od jakiegoś czasu łapię się na tym, że gdy nie mogę znaleźć dobrego określenia na coś, co mi się naprawdę podoba, używam angielskiego (a chyba bardziej amerykańskiego) słowa awesome. Jeden z moich znajomych zapytał: "musiałeś aż to po angielsku powiedzieć?". Fakt, łapię się też na tym, że coraz więcej mówię (nawet do siebie!) po angielsku!

Więc jaki jest dobry odpowiednik "awesome"? Wspomniany znajomy podpowiedział "zajefajny", a jeden z tłumaczy pewnego serialu telewizyjnego używa "zarąbisty", które też mi się podoba.

Swoją drogą od zawsze myślałem, że "awesome" oznacza "wspaniały" (por. Awesome Plate of the Lion, jedna z najlepszych zbroi w Diablo I). A tym czasem Google Translate pokazuje mi "straszliwy" i "przeraźliwy".

Zarąbistość.

Choć na tłumaczeniach w napisach tworzonych przez fanów nie mogę się opierać, odkąd "ultimate" było przetłumaczone na "alternatywny". Bo do braku poszanowania ortografii się przyzwyczaiłem.

21 czerwca 2010, 22:44:24.

Komentarze wyłączone

Wirtualny chomik

Groch z kapustą, Po stronach

Muszę to przyznać - trzymam na komputerze rzeczy, których już pewnie nigdy nie obejrzę, których już nigdy nie będę potrzebował. Czy aby na pewno? Dostałem mejla z pytaniem, które kojarzyło się z jednym z moich prywatnych projektów, jaki zacząłem pisać przed kilkoma laty. Sięgnąłem więc na półkę, w kierunku płyt CD i DVD ze starymi backupami. Projektu co prawda nie znalazłem, ale za to zamiast tego znalazłem kilka dość ciekawych rzeczy.

A to pomysł innego projektu, który wyrzuciłem do kosza, a na który dziś patrzę i stwierdzam, że może być ciekawy. A to jakiś dokument prehistoryczny, na którego widok się uśmiechnąłem. A to zapisana na dysku przed laty strona internetowa z dowcipami - nadal większość z nich pamiętam, ale zawsze można przejrzeć i się trochę pośmiać. Stare zapisy z gier, jakieś stare aplikacje...

A także stara poczta e-mail i archiwum wiadomości SMS sięgające wielu lat wstecz. Potrzebne mi to jest? Pewnie nie. Ale niech sobie leży, może kiedyś będę chciał wrócić do przeszłości, znów czegoś szukając? Wzrastająca pojemność twardych dysków to jest coś dla mnie.

Przy okazji, przeszukując teraz płyty CD nagrane przed pięcioma laty, dowiedziałem się, że nadal są idealnie sprawne. Pytanie co się z nimi stanie za kolejne pięć lat, czy nadal będzie się dało je odczytać? Trwałość pamięci to jeden z największych problemów naszej, domowej archiwizacji. Tuż po nim jest format zapisu danych. Już teraz otworzyłem choćby wspomniane archiwum SMS-ów (sięgające kilku telefonów wstecz) i nie potrafię zrozumieć w jaki sposób tamten program zapisał to. Jedyna nadzieja w tym, że jest to jakiś format CSV (ale sama treść wiadomości jest zapisywana jakoś dziwnie), oraz, że ów program był zdaje się open source, więc będę mógł przejrzeć i skonwertować co najwyżej. Ale już niekoniecznie będę mógł to zrobić dla archiwum z poprzednich dwóch telefonów, co było zrealizowane zupełnie innym programem.

Wspomniałem już, że muszę sobie kiedyś zrobić jakiegoś sieciowego NAS-a o pojemności kilku terabajtów? Gdzieś te archiwa sprzed lat trzeba przechowywać...

22 maja 2010, 21:42:21.

Komentarze wyłączone

CERN

Groch z kapustą, Po stronach

Internetowa transmisja na żywo przez eksperymentów z CERN? A po co? Gdy czarna dziura zacznie pochłaniać świat z pewnością zobaczę to za oknem...

30 marca 2010, 15:10:08.

Komentarze wyłączone

Z przeglądu prasy

Groch z kapustą, Po stronach

Możemy się stać gazowym gigantem. Ruszają odwierty

A ja przerażony już pomyślałem, że się Ziemia zmieni w Jowisza, a ci mi mówią, że będą szukać gazu, żeby się od Rosji uniezależnić.

Klony na deptaku? Dendrolodzy: Nie przetrwają zimy

Dopóki nie doczytałem do tych dendrologów, to się już zacząłem zastanawiać kogo oni będą klonować. Ale to pewnie wina tego, że tuż wcześniej przeczytałem newsa, że Hans Reiser chce sklonować żonę (między innymi).

22 stycznia 2010, 15:48:47.

Komentarze wyłączone

Podatek

Groch z kapustą, Po stronach

Czy skoro od każdej nagrywarki i płyty są pobierane dodatkowe opłaty bo te urządzenia mogą posłużyć do nielegalnego kopiowania płyt to ja mogę domagać się opłaty od każdego bajta przesłanego w internecie bo może on posłużyć do transmisji nielegalnej kopii mojego programu?

08 stycznia 2010, 17:56:47.

Komentarze wyłączone

Czarna skrzynka

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach

Rozglądałem się wczoraj za pendrive różnej maści, szukając czegoś co zastąpi mojego wysłużonego DataTravelera pierwszej generacji (drugiego już). I tak jakoś zszedłem na te ze "sprzętowym szyfrowaniem". Trafiłem między innymi na czarną skrzynkę, czyli Kingston BlackBox. Zgodny z FIPS 140-2, sprzętowy AES-256, obudowa powlekana tytanem... i cena wzięta prosto z najwyższej półki - 900 zł (wersja 8 GB).

A potem, kilka godzin później, przeczytałem news, że Kingston ogłosił, że są usterki w zabezpieczeniach. I ten BlackBox jest dziesięciokrotnie droższy od Lockera+, a do czasu wykonania update mniej bezpieczny. Ciekawe...

A ja szukając pendrive zszedłem na ścieżkę urządzeń odpornych. Może nie FIPS 140-2 i żadna norma DoD, ale tak metalowe coś nieco bardziej wytrzymałe było by wskazane. Nie chcę powtórzyć historii Kingstona DT Mini Slim, który się bardzo ładnie rozpadł i przestał działać potem, po sklejeniu. Ale mały i lekki był, to fakt.

Spodobał mi się Corsair Voyager, podobnego ma mój znajomy i nie narzeka, ale widzę sporo niezbyt pozytywnych opinii. Z punktu widzenia wytrzymałości spodobał mi się Corsair Survivor, ale - jak zwykle w takich przypadkach - cena jest wysoka. No i chyba to lekka przesada... Ciekawy też jest iamaKey, zwłaszcza, że planuję nosić dysk z kluczami ;-)

A może jednak kupić sobie coś całkowicie zwykłego, za 70 zł, zamiast 100 i wydumanej odporności na warunki zewnętrzne? Jak dotąd oprócz porysowania poprzedniego Data Travelera I (i mojego pierwszego pendrive) i rozpadu wspomnianego Mini od uderzeń i noszenia przy kluczach nic nie zniszczyłem...

02 stycznia 2010, 15:51:16.

Komentarze wyłączone

Etykietki do prezentów

Groch z kapustą, Po stronach

Szukając w domu toreb w które mogę zapakować prezenty (właśnie zdałem sobie sprawę, że to niebywale ekologiczne zachowywać wszystkie takie torebki świąteczne) znalazłem jedną, którą dałem rok temu, na poprzednie święta. Przyczepiona do niej wciąż była etykietka z adresatem.

Etykietka z ręcznym napisem to oczywiście przeżytek, prawda? Moja mama od paru dobrych lat drukuje na nieco grubszym papierze karteczki wielkości wizytówki zawierające napis "Dla Kogośtam" oraz jakiś świąteczny rysunek. A ja rok temu zrobiłem coś, o czym zapomniałem potem, a teraz znów się uśmiechnąłem na ten widok. Otóż, zrobiłem karteczkę z kodem kreskowym (wygląda na EAN-128).

Zawieszka do prezentu z kodem kreskowym

W tym roku to chyba QR-Code powinienem użyć. I od razu udostępnić mój telefon z czytnikiem by można było łatwo zobaczyć dla kogo ten prezent być powinien :-)

23 grudnia 2009, 15:58:56.

Komentarze wyłączone

Uwaga aukcyjno-konsolowa

Groch z kapustą, Po stronach

Przeglądam Allegro szukając Xboksa 360. Niezbyt drogiego, używanego oczywiście. Wniosek? Mam wrażenie, że jak konsola nie ma bana to ma RROD-a, a jak ani to ani to to i tak zazwyczaj jest przerobiona. Niekiedy nawet widać wyraźnie w tle zdjęcia na aukcji jakieś piękne "kopie zapasowe" z namazanym markerem tytułem gry.

23 listopada 2009, 12:57:13.

Komentarze wyłączone

Ikonka

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach, Windows

Adobe Reader przy każdej swojej aktualizacji postanawia mnie uszczęśliwić tworząc ikonkę na pulpicie oraz w menu Start.

Po jakie licho? Nie mam pojęcia. I tak zawsze uruchamiam go klikając na plik PDF, jeszcze nigdy nie skorzystałem z którejkolwiek z tych ikon. Pewnie też dlatego, że natychmiast je usuwam.

Tworzenie ikon na pulpicie bez jakiejkolwiek mojej zgody to zło. Jeden z wielu błędów jakich twórcy aplikacji nie potrafią się ustrzec.

15 października 2009, 22:17:02.

Komentarze wyłączone

Rybnie

Groch z kapustą, Po stronach

USUNĄĆ SMSY! wyślij tego SMS-a wszystkim swoim znajomym! jeśli uzbieramy co najmniej 75% abonentów sieci komórkowych, to wyłączą SMS-y!

via kkaspruk

17 września 2009, 09:20:31.

Komentarze wyłączone

Dobra wróżka

Groch z kapustą, Po stronach

Dobrą wróżkę ktoś poprosił o zaklęcie zakochanie... Został podany Twój numer gg jako obiektu westchnień! Zobacz: dobra [kkrop.eczka] 1sta [kkrop.eczka] com

Dobra wróżka? Hura, coś nowego po tych wszystkich nagich zdjęciach i programach do pobierania! :-)

Skądinąd podana strona bardzo ładnie wykonana jest ;-)

09 września 2009, 18:28:49.

Komentarze wyłączone

Bezpieczne hasło? Litera z z pomocą!

Groch z kapustą, Po stronach

Jak wszyscy dzisiaj o bezpiecznych hasłach to ja i też. Używajcie haseł zaczynających się od ciągów "z". Dlaczego? Większość programów brute-force zaczyna od "a", zanim do "z" dojdzie to może trochę potrwać ;-)

06 września 2009, 21:08:31.

Komentarze wyłączone

Kolejka w sklepie

Groch z kapustą, Po stronach, Za firewallem

Facet przede mną: 4 piwa, 12 pustych butelek.

Facet za mną: 4 piwa, 5 pustych butelek.

A ja? 2 piwa, 2 puste butelki i Coca-Cola. Aż się głupio poczułem.

19 czerwca 2009, 18:58:37.

Komentarze wyłączone

Znów

Groch z kapustą, Ja, Po stronach

To już tradycja. Jest sesja, wiem, że muszę się uczyć tak wspaniałych technologii jak Oracle Forms (Bogowie, sprawcie, by wyzdychało!), PL/SQL, SQL i trochę innych, a ja znajduję coraz to nowe wymówki.

Kiedyś czytałem komiksy, robiłem własne projekty, grałem w strzelanki, a w tym semestrze po raz chyba czwarty przechodzę SW:KOTOR, powoli, bez pośpiechu, wykonując wszystkie questy jakie się nawiną tylko. I przypominam sobie, że muszę zagrać w drugą część, bo mimo iż stara jest, to nie grałem wciąż.

A potem się dziwię, że nie mam tak dobrych ocen jakie bym chciał.

07 czerwca 2009, 20:54:51.

Komentarze wyłączone

File is too large for Notepad

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach, Windows

The (...)modsec_audit.log file is too large for Notepad. Use another editor to edit the file.

Przyznam, że pierwszy raz widzę taki komunikat i nie pamiętam czy kiedykolwiek zobaczyłem (poza czasami gdy Notepad nie otwierał plików większych niż 64 KB). Ale fakt, ten plik jest spory.

PS E:\Marcin\Temp\var\log\httpd> ls.exe -lh razem 1,1G (...) -rw-rw-rw- 1 Marcin 0 1007M 2009-05-17 00:05 modsec_audit.log (...)

26 maja 2009, 22:06:02.

Komentarze wyłączone

Dziwna reklama - bardzo dziwna

Groch z kapustą, Po stronach

Bardzo dziwnie. Ja słyszałem, że teraz się już nie da nabrać klientów na "nasza biel jest bielsza, a nawet najbielsza!" tylko trzeba "kopytka" wymyślać, ale to jest lekko dziwne. A może nawet nie lekko.

Reklama - bardzo dziwna

To chyba taki zabieg żeby pomyśleć "CJK?" i kliknąć. Tak jak ja wiedziony ciekawością.

Ale serwis umieszczony pod linkiem działa żwawo jak ślimak (pod górę i wiatr) i nie przeczytam chyba wspaniałych artykułów o tytułach "Picie coli może zabić!" oraz "Czego nie można poświęcać dla miłości? ".

Już nie wspomnę o fakcie, że serwis dla kobiet niekoniecznie jest dobrą dla mnie reklamą (kontekstową - ale nie wiem do czego to dopasowali na Last.fm) ;-)

23 maja 2009, 15:31:26.

Komentarze wyłączone

What the OS is here?

Groch z kapustą, Po stronach

Ot, zagadka. Jaki to system operacyjny jest zaprezentowany na screenie obok tekstu promującego "Windows XP Mode" w Windows 7.

Screen strony Microsoftu

W pierwszej chwili pomyślałem, że to Windows XP ze stylem z XPe (tamten ma podobną tapetę jakąś), ale im dłużej się przypatrywałem, tym bardziej miałem wrażenie, że to jakiś Linux. Czy tylko mnie się tak wydaje?

#

04 maja 2009, 10:34:58.

Komentarze wyłączone

Prasa

Groch z kapustą, Po stronach, Za firewallem

Stanąłem w supermarkecie przed stoiskiem, na którym wyłożona była prasa, różnej maści, na ogół plotkarskiej i samochodowej.

Spory nagłówek na pewnej gazecie dla mężczyzn głosił "seks twoich marzeń".

Równie wielki nagłówek na gazecie dla kobiet z kolei: "seks jego marzeń".

Myśli nasunęły mi się dwie. Ciekawe czy treść ta sama i dlaczego nie ma nic o marzeniach "jej"?

21 kwietnia 2009, 19:29:31.

Komentarze wyłączone

Żegnaj Nimue, witaj Morgano

Kom.puter, Po stronach

Kojarzycie Nimue, mój telefon/PDA i jak dwa lata temu się nim(nią) pochwaliłem?

Dziś przyszła pora pożegnania. Może nie do końca, ale częściowo przynajmniej. Na rzecz kolejnego nowego urządzenia.

HTC S710

Oto HTC S710, czyli "Morgana". Tak, telefon bez dotykowego ekranu.

16 kwietnia 2009, 20:25:10.

Komentarze wyłączone

Untitled

Po stronach

Otrzymałem propozycję wyjazdu na spotkanie ze Steve'm Ballmerem. Nie wiem dlaczego, ale mam wrażenie, że zaraz mi ktoś podpowie, jaką broń mam zabrać.

Swoją drogą chyba się wypalam, nie mam pojęcia co pisać na jogu... To wszystko przez Twittera.

07 kwietnia 2009, 11:14:50.

Komentarze wyłączone

Last.fm is not free for us

Groch z kapustą, Po stronach

Today we’re announcing an upcoming change to the way Last.fm Radio works in some parts of the world. In the United States, United Kingdom and Germany, nothing will change.

In all other countries, listening to Last.fm Radio will soon require a subscription of €3.00 per month. There will be a 30 track free trial, and we hope this will convince people to subscribe and keep listening to the radio. Everything else on Last.fm (scrobbling, recommendations, charts, biographies, events, videos etc.) will remain free in all countries, like it is now.

http://blog.last.fm/2009/03/24/lastfm-radio-announcement

Słucham radia Last.fm-owego rzadko, ale i tak nie jest to fajne.

via liDEL.

25 marca 2009, 07:05:03.

Komentarze wyłączone

Kryzysowo

Groch z kapustą, Po stronach

Ten kryzys jest gorszy niż rozwód - skarży się makler - straciłem połowę majątku i dalej mam żonę.

05 marca 2009, 20:15:54.

Komentarze wyłączone

Co nowego

Groch z kapustą, Po stronach

Pusty e-mail informacyjny od Grona

Hm, wygląda na to, że nic.

22 lutego 2009, 10:49:37.

Komentarze wyłączone

Żołnierz przyszłości używa Windows

Groch z kapustą, Po stronach

Niektórzy zapewne wiedzą czym jest "Land Warrior".

Nie każdy jednak zwrócił uwagę na taki cytat:

These initial prototype units, designated Land Warrior v0.6, were built around a PC/104 computer platform running Microsoft Windows.

(tak, oczywiście Windows CE, tak, późniejsze wersje używały Linuksa, i tak, wiem, że Land Warrior został wstrzymany, jak i parę innych fajnych prototypowych broni)

I a propos wearable computers w wojsku, jeszcze jedna ciekawostka, z naszego podwórka: Projekt TYTAN Polish Future Soldier Program.

03 lutego 2009, 22:36:26.

Komentarze wyłączone

Domofon

Groch z kapustą, Ja, Po stronach

Poranek czwartku nie był miły. Namiętnie piszczący budzik został natychmiast uciszony odpowiednim przyciśnięciem klawisza. Ciemność w pokoju wskazywała, że nie ma na zewnątrz światła godnego do przebicia się przez granatowe rolety. Mój mózg stwierdził, że ma jeszcze trochę czasu by po prostu poleżeć. Tak z pół godziny najlepiej.

Godzina 8:34 - rozległ się dźwięk domofonu. Zaspanym krokiem wstałem, otworzyłem drzwi swojego pokoju, po czym podniosłem słuchawkę urządzenia w przedpokoju i zaspanym głosem zapytałem:

- Tak?
- Administracja. - odpowiedział damski głos z drugiej strony kabla.

Otworzyłem drzwi, po czym skierowałem się z powrotem do swojego łóżka. Przyszła myśl - "może czegoś ode mnie chcą? ubiorę się". Jak pomyślałem - tak zrobił, ubrałem się i zaścieliłem łóżko. Nic jednak się nie stało, nikt nie zadzwonił do drzwi mieszkania.

Wtedy pojawiła się kolejna myśl... od tej pory gdy ktoś tego typu zadzwoni domofonem zadam proste pytanie "Do mnie?". Jak nie, to odpowiedź będzie równie prosta "To po co do mnie dzwonić?"... Dzięki nowej skrzynce przed blokiem ulotkom już mogę lepiej odmawiać im, pocztę jednak może jeszcze będę wpuszczał.

Godzina 10:12. Grzebiąc sobie palcem w oku, to znaczy wkładając soczewkę, rozmyślałem o tym, jak rozplanować zadania dnia dzisiejszego. Dzwonek do drzwi przerwał rozważania, na szczęście jednak soczewki nie zdążyłem jeszcze na oku umieścić. Założyłem okulary i otworzyłem, moim oczom ukazał się człowiek niosący siatkę jabłek i usiłujący je sprzedać. Grzecznie podziękowałem.

Godzina 10:29. Zrobiwszy kilka rzeczy wcześniej, zasiadłem do pisania tego wpisu, gdy przerwał to dzwonek domofonu.

Przepraszam, czy był tutaj ktoś z jabłkami?

22 stycznia 2009, 10:34:21.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy