Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Allegro i proste hasła

Groch z kapustą

Dostałem e-mail od Allegro, żebym zmienił hasło. Ale zainteresowałem się po co niby mam to robić, czyżby Wykop podzielił się hasłami i e-mailami z kolejnym serwisem informacjami?

Mail, którego otrzymał Wasz czytelnik jest częścią naszej akcji wymuszania zmiany haseł. Akcja ta obejmuje część użytkowników Allegro, których hasła mogą być podatne na złamanie - informuje Patryk Tryzubiak, rzecznik Allegro (...)

Alert24

Aha, zatem hasło 3>{b{'LBnQCG było za proste do złamania? Pewnie powinienem inne nawiasy powstawiać...

08 października 2009, 19:54:44.

Komentarze wyłączone

Rybnie

Groch z kapustą, Po stronach

USUNĄĆ SMSY! wyślij tego SMS-a wszystkim swoim znajomym! jeśli uzbieramy co najmniej 75% abonentów sieci komórkowych, to wyłączą SMS-y!

via kkaspruk

17 września 2009, 09:20:31.

Komentarze wyłączone

Dobra wróżka

Groch z kapustą, Po stronach

Dobrą wróżkę ktoś poprosił o zaklęcie zakochanie... Został podany Twój numer gg jako obiektu westchnień! Zobacz: dobra [kkrop.eczka] 1sta [kkrop.eczka] com

Dobra wróżka? Hura, coś nowego po tych wszystkich nagich zdjęciach i programach do pobierania! :-)

Skądinąd podana strona bardzo ładnie wykonana jest ;-)

09 września 2009, 18:28:49.

Komentarze wyłączone

Bezpieczne hasło? Litera z z pomocą!

Groch z kapustą, Po stronach

Jak wszyscy dzisiaj o bezpiecznych hasłach to ja i też. Używajcie haseł zaczynających się od ciągów "z". Dlaczego? Większość programów brute-force zaczyna od "a", zanim do "z" dojdzie to może trochę potrwać ;-)

06 września 2009, 21:08:31.

Komentarze wyłączone

Google Toobar się wepchało

Groch z kapustą, Kom.puter

Secunia PSI to program, który śledzi niezałatane aplikacje, posiadające jakieś luki bezpieczeństwa, na komputerze. Przyznam, że zainstalowałem z ciekawości, i jakoś tak zostawiłem. Uruchamiam tylko na koncie administracyjnym na jednym z komputerów. Mogę za to rozkoszować się komunikatem, że jestem bezpieczny w 100%, a średni wynik w moim województwie jest o 7 punktów procentowy słabszy.

Dziś jednak PSI poinformowało mnie, że istnieje luka w Adobe Flash Playerze, i warto dokonać aktualizacji. Odtwarzacz Flash na komputerze mam w dwóch wersjach - jedna w postaci wtyczki do Firefoksa, druga jako element ActiveX dla Internet Explorera. Jedna się zaktualizowała sama, ta od IE oczywiście nie. PSI posiada przy każdym zagrożeniu przycisk, pozwalający szybko przejść do strony producenta i pobrać zaktualizowaną wersję.

Kliknąłem, uruchomiło IE, weszło na stronę Adobe. Tam IE zapytał, zgodnie z treścią strony, czy chcę uruchomić Adobe DLM. Pomyślałem - czemu nie, to pewnie to... Okazało się, że DLM to oczywiście skrót od Download Manager, nie sama wtyczka Flash. Uruchomiony menedżer pobierania wkurzył już w pierwszej chwili, bo zapytał o proxy, a ja kliknąłem po prostu w umieszczony po prawej stronie okna "OK". No cóż, prawidłowym przyciskiem było "No proxy" po lewej. Pogwałcenie zasad projektowania interfejsów Windows można pominąć.

Ja spokojnie zająłem się poprawianiem skryptu przez SSH, a ów program miał za zadanie zaktualizować Flasha. Spojrzałem, zobaczyłem "complete", i... osłupiałem. Ukończył poprawnie dwie operacje. Aktualizację Flasha oraz instalację Google Toolbar. Moment, Google Toolbar? Skąd, jak? Czy ja wyraziłem zgodę? Czy ja chcę? Gdzie tam! Kto by mnie o zdanie pytał!

Przyzwyczaiłem się do pytania, czy chcę Google Toolbar w różnych instalatorach. Może to też być Ask! Toolbar czy jakiś inny, równie badziewny dodatek do przeglądarki. Ale tak z zaskoczenia?

Google Toolbar wyleciał natychmiast - szczęście, że znalazł się w "Dodaj/Usuń programy", a ja od tej pory zawsze będę korzystał z ręcznego wyboru wersji. W tamtych paczkach przynajmniej jeszcze dodatków nie ma.

To już kolejny ujemny punkt dla Adobe na mojej liście.

03 września 2009, 20:06:35.

Komentarze wyłączone

Film w telefonie

Groch z kapustą

Większość popularnych telefonów komórkowych posiada obecnie funkcję aparatu fotograficznego oraz nagrywania filmów. No filmików. Ale jak można nazwać tą opcję? To chyba jasne:

Dostęp do robienia zdjęć uzyskuje się dzięki opcji "aparat", "aparat fotograficzny" czy też, z angielska, "kamera". To jeszcze da się przeżyć powiedzmy.

Nagrywanie filmów to sprawa ciekawsza. Jeden z mniej znanych producentów stworzył potworka znanego jako "nagrywarka wideo". To już jest dziwne.

Ale fiński koncern w jednym ze swoich modeli przebił wszystko tworząc... "magnetowid". Dobre kilka minut śmiałem się z nazwy i znaczenia tej opcji w menu - choć pierwotnie miałem nadzieję na jakąś funkcję umożliwiającą oglądanie nagranych programów z komputera czy czegoś w tym stylu...

31 sierpnia 2009, 10:45:19.

Komentarze wyłączone

SportyPal

Groch z kapustą, Za firewallem

Istnieje sobie od stosunkowo niedawna coś takiego jak SportyPal. Działa to na zasadzie prostej jak drut - ćwiczymy: biegając, jeżdżąc na rowerze czy chodząc, zapisujemy naszą trasę i jej parametry - oczywiście korzystając z GPS - i wysyłamy do internetu, gdzie inni mogą to oglądać, komentować i tak dalej.

No i oczywiście trasy do tego są prezentowane na Google Maps. Totalna inwigilacja, bo widać wyraźnie gdzie zrobiłem pierwszy, testowy jeszcze "workout" ;-) W każdym razie narzędzie wydaje się ciekawe, fajne i w ogóle, zamierzam głównie używać, żeby patrzeć gdzie i jak tak właściwie jeżdżę na rowerze. O ile oczywiście uda mi się moje urządzenie zmusić do współpracy.

SportyPal jest w zasadzie bardzo podobny do Nokia Sports Tracker, może bez kilku funkcji, ale za to dostępny na szeroką gamę urządzeń: BlackBerry, Windows Mobile, Android, Nokie (przez J2ME, więc może i inne telefony) oraz wkrótce dla iPhone oczywiście. Plus do tego społeczność i takie tam bajery.

Sprawdziłem to sobie na moim HTC Wizard + zewnętrzny GPS (Nokia LD-3W) i zadziałało bez większych problemów. Wersja dla Windows Mobile korzysta z "GPS Intermediate Driver" dla Windows Mobile, więc przez odpowiednią opcję w ustawieniach należy odbiornik GPS skonfigurować. Na moim HTC S710 najpierw nie chciało wykryć odbiornika, okazuje się, że żeby skonfigurować zewnętrzny GPS na Windows Mobile Standard potrzebny jest program ("Settings.exe") z Windows Mobile 6 SDK. Teraz niby odbiornik wykryło, jednak coś nie zadziałało chyba poprawnie - jeszcze będę sprawdzał.

I chyba jednak nie będę kupował licznika rowerowego. Skoro jes

30 lipca 2009, 22:11:07.

Komentarze wyłączone

Apokaliptycznie

Groch z kapustą

Microsoft released 20,000 lines of device driver code to the Linux community. The code, which includes three Linux device drivers, has been submitted to the Linux kernel community for inclusion in the Linux tree. The drivers will be available to the Linux community and customers alike, and will enhance the performance of the Linux operating system when virtualized on Windows Server 2008 Hyper-V or Windows Server 2008 R2 Hyper-V.

MSFT PressPass

Apokalipsa.

20 lipca 2009, 18:40:02.

Komentarze wyłączone

Kolejka w sklepie

Groch z kapustą, Po stronach, Za firewallem

Facet przede mną: 4 piwa, 12 pustych butelek.

Facet za mną: 4 piwa, 5 pustych butelek.

A ja? 2 piwa, 2 puste butelki i Coca-Cola. Aż się głupio poczułem.

19 czerwca 2009, 18:58:37.

Komentarze wyłączone

Zniżka

Groch z kapustą

Strona rejestracyjna:

Uczestnictwo pełne - 450,00 zł

E-mail zachęcający do rejestracji:

Tylko do 30 czerwca obowiązuje specjalna cena zniżkowa 450 zł brutto (przy rejestracji podaj kod: TECHFLASH).

To co to za zniżka? Albo ja czegoś nie rozumiem.

10 czerwca 2009, 15:50:56.

Komentarze wyłączone

Znów

Groch z kapustą, Ja, Po stronach

To już tradycja. Jest sesja, wiem, że muszę się uczyć tak wspaniałych technologii jak Oracle Forms (Bogowie, sprawcie, by wyzdychało!), PL/SQL, SQL i trochę innych, a ja znajduję coraz to nowe wymówki.

Kiedyś czytałem komiksy, robiłem własne projekty, grałem w strzelanki, a w tym semestrze po raz chyba czwarty przechodzę SW:KOTOR, powoli, bez pośpiechu, wykonując wszystkie questy jakie się nawiną tylko. I przypominam sobie, że muszę zagrać w drugą część, bo mimo iż stara jest, to nie grałem wciąż.

A potem się dziwię, że nie mam tak dobrych ocen jakie bym chciał.

07 czerwca 2009, 20:54:51.

Komentarze wyłączone

File is too large for Notepad

Groch z kapustą, Kom.puter, Po stronach, Windows

The (...)modsec_audit.log file is too large for Notepad. Use another editor to edit the file.

Przyznam, że pierwszy raz widzę taki komunikat i nie pamiętam czy kiedykolwiek zobaczyłem (poza czasami gdy Notepad nie otwierał plików większych niż 64 KB). Ale fakt, ten plik jest spory.

PS E:\Marcin\Temp\var\log\httpd> ls.exe -lh razem 1,1G (...) -rw-rw-rw- 1 Marcin 0 1007M 2009-05-17 00:05 modsec_audit.log (...)

26 maja 2009, 22:06:02.

Komentarze wyłączone

Ułatwiacz

Groch z kapustą, Za firewallem

Jest sobie cała kategoria urządzeń, które miały ułatwić życie. W założeniu przynajmniej. A utrudniają. Ale to nie tylko domena tych wynalazków elektroników i informatyków poprzedniego stulecia - popsuć życie może nawet ułatwiać w kuchence.

W moim mieszkaniu jest sobie kuchenka gazowa. Renomowanego producenta, kupiona dawno temu przez moją babcię. Wyposażona jest w dwa niesamowite rozwiązania techniczne - elektryczną zapalarkę i jakiś system, który zapobiega przypadkowemu pozostawieniu odkręconego gazu.

Elektryczna zapalarka dla każdego z palników jest szczytną ideą usuwającą konieczność posiadania niezliczonej ilości zapałek, usuwa też problem z zapałkami pt. "położyłaś znowu do góry nogami i się mi wysypały!". Problem pojawia się wtedy jednak, gdy owa zapalarka działa sprawnie - być może te lata temu działała, obecnie to ja nie pamiętam kiedy się udało. Można trzymać pokrętło wciśnięte przez niebywale długi okres czasu, a i tak nic z tego nie będzie. Oprócz jednego palnika przy którym nie ma żadnych problemów - i dlatego najczęściej na nim się gotowało wodę na herbatę.

Ale nawet jeśli na innym palniku (oprócz największego, bo tam to w ogóle nie działa) uda się użyć zapalarki, to do akcji wchodzi drugi ułatwiacz życia. Otóż jest to tak zmyślne urządzenie, że odcina dopływ gazu, nawet gdy pokrętło jest przekręcone, że taki powinien być. W jakiś sposób się to wyłącza automatycznie - czy odpowiednim przekręceniem, czy przytrzymaniem w danej pozycji - nikt tego nie wie. Instrukcja obsługi zaginęła w mroku dziejów, a z badań z ostatnich lat wyszło, że chyba to działa całkowicie losowo.

Cel zabezpieczenia był słuszny - żeby dzieci nie włączyły przypadkiem na przykład. Praktyka jednak pokazała, że można się zastrzelić zanim się "włączy" gaz. Dlaczego? Przekręcamy, dociskamy, zapalarka się uaktywnia, czekamy kilka sekund, zapala się. Puszczamy pokrętło - palnik gaśnie. No to jeszcze raz. I znów gaśnie. Jeszcze raz, teraz z pewnym ruchem - znów gaśnie jak tylko przestaniemy wciskać pokrętło. W tym momencie człowieka nachodzi złość i ma ochotę rzucić tym urządzeniem w projektanta. Czasem dopiero po którejś próbie się udaje - a jeżeli w dodatku zapalarka nie działa i trzeba używać zapałek, które na przykład potrafią zgasnąć tylko po pierwszej z serii prób zapalenia palnika?

Zapalniczka obecnie rozwiązała problem pierwszego ułatwiacza, a do drugiego się zdążyliśmy przyzwyczaić, nie próbując zgłębić jego zachowania. I dzięki tym rozwiązaniom niestety życie nie stało się prostsze... ot, technika.

Znów Jogger mnie wylogował, a próba ponownego zalogowania się skutkowała ciągle koniecznością zalogowania się - pewnie z powodu złego hasła wyskakiwał ciągle ten sam formularz (ale bez żadnego komunikatu że złe hasło albo coś). Komenda do bota i nowe hasło pozwoliły się zalogować. Zaczynam się bać.

23 maja 2009, 20:36:55.

Komentarze wyłączone

Dziwna reklama - bardzo dziwna

Groch z kapustą, Po stronach

Bardzo dziwnie. Ja słyszałem, że teraz się już nie da nabrać klientów na "nasza biel jest bielsza, a nawet najbielsza!" tylko trzeba "kopytka" wymyślać, ale to jest lekko dziwne. A może nawet nie lekko.

Reklama - bardzo dziwna

To chyba taki zabieg żeby pomyśleć "CJK?" i kliknąć. Tak jak ja wiedziony ciekawością.

Ale serwis umieszczony pod linkiem działa żwawo jak ślimak (pod górę i wiatr) i nie przeczytam chyba wspaniałych artykułów o tytułach "Picie coli może zabić!" oraz "Czego nie można poświęcać dla miłości? ".

Już nie wspomnę o fakcie, że serwis dla kobiet niekoniecznie jest dobrą dla mnie reklamą (kontekstową - ale nie wiem do czego to dopasowali na Last.fm) ;-)

23 maja 2009, 15:31:26.

Komentarze wyłączone

Lifehack: Półki na szynach

Foto, Groch z kapustą, Za firewallem

Macie w swoich mieszkaniach półki? Takie zwykłe, na książki na przykład? I zapewne stwierdzacie któregoś dnia "a, przydała by mi się kolejna półka, bo zakupiłem 5 grubych tomów powieści"? Tak, jak brakuje miejsca trzeba udać się do sklepu, kupić kawałek drewna i dwie podstawki, wywiercić dziurę w ścianie, przykręcić podstawki i do nich półkę. Łatwa sprawa?

Ja wam chcę pokazać półki na szynach. Oczywiście - nie każdemu się mogą podobać, styl jest lekko specyficzny, ale pewne wartości praktyczne są nieocenione. Z czego składa się cały system półek na szynach? Z szyn, półek i podstawek. Zresztą nie wiem czy to są szyny nawet, jak to się nazywa.

Półki 1

Szyny przykręcone są do ściany, ja używam czterech. Oryginalny pomysł zakładał, że będą w równych odległościach, co mogło by dać możliwość zrobienia półek w dowolnym układzie - u mnie jednak są obecnie dwie "kolumny" półek. Szyny + podstawki do nich dają możliwość ustawienia półek w dowolnej konfiguracji - nigdy więcej symetrii!

Półki 2

Gdy kończy się nam miejsce - możemy dokupić kolejną półkę (ja używam takich z Obi, 15 zł sztuka zdaje się) oraz dwie podstawki (Obi, 6 zł sztuka) i przyczepiamy w wolnym miejscu. Raz-dwa mamy miejsce na nowe książki, misie czy cokolwiek innego. Bez wiercenia, bez problemów. U mnie nawet na podstawkach (a może uchwytach?) półki są tylko położone, nie są do nich przykręcane, więc dokładanie nowej jest bajecznie proste i szybkie.

Uchwyt i szyna

Skąd taki pomysł? Nie wiem. Pewnie przeglądałem jakiś magazyn o wnętrzach i tam się takie coś pojawiło. Albo widziałem jakiś magazyn, bo się nieodparcie kojarzy z magazynami (bądź szafami rackowymi ;-)). W każdym razie jest fajne - jeżeli lubicie - jak moja rodzina - co jakiś czas zmieniać np. ustawienie w domu - można od razu pozmieniać ustawienie, wysokość, ilość. Bez problemów. A jeżeli macie problem, że kupiliście coś, ale nie możecie się zmobilizować by wziąć i przykręcić do ściany - to też to jest fajne rozwiązanie.

19 maja 2009, 13:39:30.

Komentarze wyłączone

Pakietowanie?

Groch z kapustą

Unia (or Wspólnota) Europejska sobie, propozycje sobie, pakiet telekomunikacyjny sobie. Nieważne (na razie). Powiedzcie mi u licha jak wprowadzić pakietowanie internetu? Bo ja - z mojej nikłej wiedzy o sieci - sobie nie wyobrażam zanadto, ale ja nie wiem jak ISP działają...

Co, jak mam pakiet podstawowy (Onet, Nasza-Klasa i Gadu-Gadu) to jestem podłączony do specjalnego routera, który ma trzy łącza wychodzące (do każdego z tych serwisów), a wszystko inne kieruje w /dev/null? A może wszystkie moje pakiety idą sobie do takiego wielkiego sprzętu, który sprawdza MAC klienta, patrzy gdzie ten ma dostęp, i dopiero potem wysyła tam, gdzie trzeba, albo do jakiejś czarnej dziury? A może jest taki specjalny DNS, który na zapytanie o Onet i N-K wysyła dobre informacje, a o całej reszcie udaje, że nie wie, a ruch do innych DNS-ów na świecie jest ucinany? O, już wiem. Cała taka Telekomunikacja ma takiego wielkiego proxy do którego mam dostęp i nigdzie indziej, a on tylko buforuje Onet (wcześniej usuwając niechciane treści).

Wiem! Każdy z nas będzie miał "dekoder" przy swoim łączu internetowym, który będzie sprawdzał źródło każdego pakietu i jak będzie niezgodny z wykupionym pakietem, to go będzie wyrzucał! A do dekodera będzie się wkładało karty, jak do telewizji cyfrowej.

A tak na serio - w jaki sposób można to by było wprowadzić, na masową skalę?

07 maja 2009, 10:26:28.

Komentarze wyłączone

What the OS is here?

Groch z kapustą, Po stronach

Ot, zagadka. Jaki to system operacyjny jest zaprezentowany na screenie obok tekstu promującego "Windows XP Mode" w Windows 7.

Screen strony Microsoftu

W pierwszej chwili pomyślałem, że to Windows XP ze stylem z XPe (tamten ma podobną tapetę jakąś), ale im dłużej się przypatrywałem, tym bardziej miałem wrażenie, że to jakiś Linux. Czy tylko mnie się tak wydaje?

#

04 maja 2009, 10:34:58.

Komentarze wyłączone

No i czas na czytanie

Groch z kapustą

Poszedłem do Empiku celem zakupienia trzeciej części pewnej serii s-f. I co się okazało? Że dostępna już jest część trzecia i czwarta, musiałem coś przegapić. Kupiłem, no już trudno.

Spojrzałem na inną półkę, a tam były jeszcze kolejne dwie książki, które chcę mieć. I z coraz większą trwogą spoglądam na moje półki z książkami, chyba nadszedł czas dostawienia kolejnej, bo zaczynają się problemy.

A tu jeszcze sześć czasopism leży na kupce "do przeczytania".

I to prawda, że w Empiku przy zakupach kartą zwracają się do klienta po imieniu żegnając go :-)

29 kwietnia 2009, 21:25:31.

Komentarze wyłączone

Prasa

Groch z kapustą, Po stronach, Za firewallem

Stanąłem w supermarkecie przed stoiskiem, na którym wyłożona była prasa, różnej maści, na ogół plotkarskiej i samochodowej.

Spory nagłówek na pewnej gazecie dla mężczyzn głosił "seks twoich marzeń".

Równie wielki nagłówek na gazecie dla kobiet z kolei: "seks jego marzeń".

Myśli nasunęły mi się dwie. Ciekawe czy treść ta sama i dlaczego nie ma nic o marzeniach "jej"?

21 kwietnia 2009, 19:29:31.

Komentarze wyłączone

Last.fm is not free for us

Groch z kapustą, Po stronach

Today we’re announcing an upcoming change to the way Last.fm Radio works in some parts of the world. In the United States, United Kingdom and Germany, nothing will change.

In all other countries, listening to Last.fm Radio will soon require a subscription of €3.00 per month. There will be a 30 track free trial, and we hope this will convince people to subscribe and keep listening to the radio. Everything else on Last.fm (scrobbling, recommendations, charts, biographies, events, videos etc.) will remain free in all countries, like it is now.

http://blog.last.fm/2009/03/24/lastfm-radio-announcement

Słucham radia Last.fm-owego rzadko, ale i tak nie jest to fajne.

via liDEL.

25 marca 2009, 07:05:03.

Komentarze wyłączone

Kryzysowo

Groch z kapustą, Po stronach

Ten kryzys jest gorszy niż rozwód - skarży się makler - straciłem połowę majątku i dalej mam żonę.

05 marca 2009, 20:15:54.

Komentarze wyłączone

Co nowego

Groch z kapustą, Po stronach

Pusty e-mail informacyjny od Grona

Hm, wygląda na to, że nic.

22 lutego 2009, 10:49:37.

Komentarze wyłączone

Żołnierz przyszłości używa Windows

Groch z kapustą, Po stronach

Niektórzy zapewne wiedzą czym jest "Land Warrior".

Nie każdy jednak zwrócił uwagę na taki cytat:

These initial prototype units, designated Land Warrior v0.6, were built around a PC/104 computer platform running Microsoft Windows.

(tak, oczywiście Windows CE, tak, późniejsze wersje używały Linuksa, i tak, wiem, że Land Warrior został wstrzymany, jak i parę innych fajnych prototypowych broni)

I a propos wearable computers w wojsku, jeszcze jedna ciekawostka, z naszego podwórka: Projekt TYTAN Polish Future Soldier Program.

03 lutego 2009, 22:36:26.

Komentarze wyłączone

Strach technologii

Groch z kapustą

Czytam obecnie, po raz już któryś, pochodzącą sprzed ćwierćwiecza książkę, będącą zbiorem futurologicznych na ogół felietonów. Wśród nich pojawia się kilka razy kwestia mózgów elektronowych i ich stosunku do nas. Oraz naszego do nich, jak i do całej tej technologii, która nas otacza.

Pozwolę sobie rozwinąć tutaj trochę myśli o tym, jak technika w przyszłości zmieni nasze życie, opierając się o dzieła literatury fantastycznej, oraz fantastyczno-naukowej (choć pewnie niektóre z nich są naukowe tylko dzięki naukowym słowom w rodzaju "orbita", "laser" czy "kompensator inercyjny").

W naszych przewidywaniach rozwoju technologii dochodzimy do momentu, gdy coś nam nie wychodzi i niszczymy sami siebie. Względnie nasza technologia nas niszczy, zwłaszcza gdy tworzymy Sztuczną Inteligencję. Ona to albo nas niszczy (Skynet), my z nią walczymy i przegrywamy ("Battlestar Galactica") albo my z nią walczymy i wygrywamy, a potem nie robimy takich głupot więcej (Wojny SI w "Earth: Final Conflict", czy nawet nowe przykazanie w Biblii w "Diunie"), albo technologia nas zniewala (Matrix choćby) i z jakiś powodów wykorzystuje do własnych celów (nawet jeśli jest to głupie).

Mógłbym tutaj już rzucić pojęciem technologicznej osobliwości, mógłbym zauważyć, że mało jest dzieł w których my oraz technika żyjemy sobie w spokoju i współpracujemy (szczerze mówiąc: tylko "Andromeda Ascendant" przychodzi mi na myśl). Strach przed technologią po prostu jest w nas obecny - od czasów robotów z R.U.R., Frankensteina (gdzie zła nauka z techniką tworzą złowrogie monstrum) do złych Borg ze "Star Treka". Ba, nawet mówi się, że Mordor z Tolkienowskiego "Władcy Pierścieni" jest złym przemysłem atakującym piękne, rdzennie angielskie Shire.

I tak przeciwko technice nas atakującej wysyłamy czy to Prostego Prostaczka, który okazuje się być Prostaczkiem Wybrańcem Przeznaczenia, czy armię dzielnych marines w białych zbrojach prowadzonych przez władających mieczami świetlnymi mnichów.

A w świecie rzeczywistym? Neo-luddyści nie są znaczącą siłą. Ja nawet bym powiedział, że o nich się nie słyszy. Połowa z nas jest od technologii zależna, nawet awaria głupiej wyszukiwarki może sporo zmienić w codziennym życiu, prawda? Nie mówię tutaj o zależności od energii elektrycznej, od urządzeń AGD - ale są ludzie którzy dzięki technice żyją, bo szpitale ich uratowały, bo mają rozruszniki serca, bo... a mimo to, gdzieś tutaj pojawia się myśl, że oto przyjdzie zła SI i nas zniewoli. No, akurat gdyby z jakiś powodów powstała Sztuczna Inteligencja, która nas nie lubi, ewentualnie jesteśmy jej obojętne, to nie spodziewam się, żeby chciała nas zniewalać. W sumie - po co robotom, które wykonają pracę fizyczną znacznie lepiej niż ludzie, na przykład byli by potrzebni ludzcy niewolnicy? Lepiej (logiczniej) było by się ludzi pozbyć, żeby więcej miejsca na planecie dla nowych panów było.

Ale skupmy się na wizji przeciwnej. Zbudowaliśmy sobie roboty. Pomagają chorym, pilnują dzieci, pracują w kopalniach, budują inne maszyny ("Maszyny budują maszyny! Perwersja!"), przestrzegają praw robotyki wg. Asimova. Co z nami? Nie musimy się o nic troszczyć, zero pracy. Całe dnie spędzamy na... no właśnie, na czym? Dysputach filozoficznych? Pracy twórczej? Odkrywaniu tajemnic kosmosu? No cóż, trochę utopijnie mi wyszło, prędzej spodziewałbym się czegoś w rodzaju wizji z filmu "Wall-e", gdzie ludzie są otyli, leniwi i ogólnie beznadziejni (skądinąd tego filmu nie oglądałem, opieram się na zasłyszanych informacjach). Ale... jakby się uprzeć, to jak nazwać to co mamy teraz? Niewiele się różni, oprócz tego, że nie mamy robotów - spora część z nas siedzi i nic nie robi. Tak jak ja teraz na przykład.

Miałem tutaj rozwinąć myśli dalej i dodać jeszcze wysokorozwiniętą cywlizację kosmiczną. Bateria komputera jednak się powoli wyczerpuje, zatem po prostu zostawię z pytaniem i niedopowiedzeniem.

Nie wiem co przyniesie nam technologia. Nie wiem czy dochodzimy już do osobliwości (2012?). Zobaczymy kto miał rację - nasza fantazja czy nasza rzeczywistość - ale musimy po prostu czekać.

I budować.

01 lutego 2009, 22:57:08.

Komentarze wyłączone

Domofon

Groch z kapustą, Ja, Po stronach

Poranek czwartku nie był miły. Namiętnie piszczący budzik został natychmiast uciszony odpowiednim przyciśnięciem klawisza. Ciemność w pokoju wskazywała, że nie ma na zewnątrz światła godnego do przebicia się przez granatowe rolety. Mój mózg stwierdził, że ma jeszcze trochę czasu by po prostu poleżeć. Tak z pół godziny najlepiej.

Godzina 8:34 - rozległ się dźwięk domofonu. Zaspanym krokiem wstałem, otworzyłem drzwi swojego pokoju, po czym podniosłem słuchawkę urządzenia w przedpokoju i zaspanym głosem zapytałem:

- Tak?
- Administracja. - odpowiedział damski głos z drugiej strony kabla.

Otworzyłem drzwi, po czym skierowałem się z powrotem do swojego łóżka. Przyszła myśl - "może czegoś ode mnie chcą? ubiorę się". Jak pomyślałem - tak zrobił, ubrałem się i zaścieliłem łóżko. Nic jednak się nie stało, nikt nie zadzwonił do drzwi mieszkania.

Wtedy pojawiła się kolejna myśl... od tej pory gdy ktoś tego typu zadzwoni domofonem zadam proste pytanie "Do mnie?". Jak nie, to odpowiedź będzie równie prosta "To po co do mnie dzwonić?"... Dzięki nowej skrzynce przed blokiem ulotkom już mogę lepiej odmawiać im, pocztę jednak może jeszcze będę wpuszczał.

Godzina 10:12. Grzebiąc sobie palcem w oku, to znaczy wkładając soczewkę, rozmyślałem o tym, jak rozplanować zadania dnia dzisiejszego. Dzwonek do drzwi przerwał rozważania, na szczęście jednak soczewki nie zdążyłem jeszcze na oku umieścić. Założyłem okulary i otworzyłem, moim oczom ukazał się człowiek niosący siatkę jabłek i usiłujący je sprzedać. Grzecznie podziękowałem.

Godzina 10:29. Zrobiwszy kilka rzeczy wcześniej, zasiadłem do pisania tego wpisu, gdy przerwał to dzwonek domofonu.

Przepraszam, czy był tutaj ktoś z jabłkami?

22 stycznia 2009, 10:34:21.

Komentarze wyłączone

A new tech

Groch z kapustą, Ja, Kom.puter, Po stronach

Od 17:45 moja sieć domowa dysponuje bezprzewodowym routerem. Linksys WRT160N zapewnia połączenie ze światem po miedzianych kablach dla połowy osprzętu oraz po falach eteru dla drugiej połowy.

Jeszcze drobne poprawki w konfiguracji i będzie wszystko idealnie.

09 stycznia 2009, 18:19:16.

Komentarze wyłączone

Zaniechaj

Groch z kapustą, Po stronach

Zaniechaj zamiast Anuluj - chyba pierwszy raz widzę takie tłumaczenie pod Windows

Azaliż poniechać operację mlaśnięcia tego znaczku teczki na biurku chciałbyś, hmm?

Pierwszy raz widzę takie tłumaczenie. Przebija nawet "Wprowadź własny tekst umowy licencyjnej" w polu, gdzie powinna być licencja.

04 stycznia 2009, 11:23:24.

Komentarze wyłączone

Backup, tak

Groch z kapustą, Ja

Moja myśl: zrobię backup, zrobię listę aplikacji, które mam na PPC, sprawdzę czy mam wszystko na komputerze, potem wyrzucę dane z urządzenia i będę miał czyste. Może poprawią się te dziwne rzeczy jakie się dzieją od jakiegoś czasu.

Tak, dobrze zgadliście. Najpierw "wyczyściłem pamięć magazynową", a po chwili zdałem sobie sprawę, że zapomniałem zrobić backupu danych z urządzenia.

Ostatni backup ma datę 30 października. Dwa miesiące SMS-ów poszły... Tak, wiem, że przetrzymywanie wszystkich wiadomości tekstowych jakie dostałem od kiedy mam ten telefon to chore, ale ja tak lubię...

03 stycznia 2009, 17:12:52.

Komentarze wyłączone

Któż tam?

Groch z kapustą

NORAD Tracks Santa podaje, że Mikołaj wystartuje dopiero za godzinę. Jeśli tak, to skąd prezenty pod moją choinką już się wzięły?

Odpowiedź jest prosta: prezenty Mikołaj roznosi 6 grudnia, natomiast w Wigilię prezenty roznosi Gwiazdka/Gwiazdor/Aniołek/Dziadek Mróz (niepotrzebne skreślić). Ha, wydało się, to ja miałem rację!

PS Wszystkiego najlepszego, kompilujących się jąder, braku niebieskich ekranów (czerwonych i czarnych też nie) i tak dalej, w sumie to sami wiecie czego chcecie, ha?

24 grudnia 2008, 11:03:45.

Komentarze wyłączone

Komputerów kolory

Groch z kapustą

O ile ja pamiętam czas gdy wszystkie komputery stacjonarne miały białe (no, tak w sumie to beżowe) obudowy to patrząc dzisiaj na jakiś ranking w Komputer Świecie zauważyłem, że producenci hurtowo przenieśli się na kolor czarny.

A w laptopach króluje srebrny, całkowicie czarnych coraz mniej, a za to pojawiają się dzieła bardzo specyficzne kolorystycznie.

A Dell mi dzisiaj podniósł ciśnienie.

16 grudnia 2008, 17:08:27.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »