Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Wirtualny chomik

22 maja 2010, 21:42:21. Groch z kapustą, Po stronach , 1.

Muszę to przyznać - trzymam na komputerze rzeczy, których już pewnie nigdy nie obejrzę, których już nigdy nie będę potrzebował. Czy aby na pewno? Dostałem mejla z pytaniem, które kojarzyło się z jednym z moich prywatnych projektów, jaki zacząłem pisać przed kilkoma laty. Sięgnąłem więc na półkę, w kierunku płyt CD i DVD ze starymi backupami. Projektu co prawda nie znalazłem, ale za to zamiast tego znalazłem kilka dość ciekawych rzeczy.

A to pomysł innego projektu, który wyrzuciłem do kosza, a na który dziś patrzę i stwierdzam, że może być ciekawy. A to jakiś dokument prehistoryczny, na którego widok się uśmiechnąłem. A to zapisana na dysku przed laty strona internetowa z dowcipami - nadal większość z nich pamiętam, ale zawsze można przejrzeć i się trochę pośmiać. Stare zapisy z gier, jakieś stare aplikacje...

A także stara poczta e-mail i archiwum wiadomości SMS sięgające wielu lat wstecz. Potrzebne mi to jest? Pewnie nie. Ale niech sobie leży, może kiedyś będę chciał wrócić do przeszłości, znów czegoś szukając? Wzrastająca pojemność twardych dysków to jest coś dla mnie.

Przy okazji, przeszukując teraz płyty CD nagrane przed pięcioma laty, dowiedziałem się, że nadal są idealnie sprawne. Pytanie co się z nimi stanie za kolejne pięć lat, czy nadal będzie się dało je odczytać? Trwałość pamięci to jeden z największych problemów naszej, domowej archiwizacji. Tuż po nim jest format zapisu danych. Już teraz otworzyłem choćby wspomniane archiwum SMS-ów (sięgające kilku telefonów wstecz) i nie potrafię zrozumieć w jaki sposób tamten program zapisał to. Jedyna nadzieja w tym, że jest to jakiś format CSV (ale sama treść wiadomości jest zapisywana jakoś dziwnie), oraz, że ów program był zdaje się open source, więc będę mógł przejrzeć i skonwertować co najwyżej. Ale już niekoniecznie będę mógł to zrobić dla archiwum z poprzednich dwóch telefonów, co było zrealizowane zupełnie innym programem.

Wspomniałem już, że muszę sobie kiedyś zrobić jakiegoś sieciowego NAS-a o pojemności kilku terabajtów? Gdzieś te archiwa sprzed lat trzeba przechowywać...

Komentarze

  1. nano
    25 maja 2010 16:19:56

    Taak, też tak myślałem, ale jednak gdy czegoś szukam w backupach, archiwach itp., nigdy tego nie znajduję.
    Za to są wszystkie zbędne rzeczy. A smsy? czas pozwolić im odejść w pokoju.
    Nie jestem też fanem przechowywania na płytach.

    Odwrotnie niż Ty, aktualnie każdą płytę posiadam zbackupowaną na dysku w .iso. I to się sprawdza. Niczym szef apple czas pochować płyty ;)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.