Sklepowa przygoda
Kupowałem prezenty. Ustawiłem się potulnie w długiej kolejce, gdy za mną znalazł się nagle jeden z moich prowadzących. Po chwili zauważył chyba co mam w ręce i zapytał: "o, gdzie pan tego [niespodzianka!] znalazł?!". Po wskazaniu miejsca udał się tam bez chwili wahania. Chyba dobry prezent wybrałem? ;-)
Zastanowiła mnie za to inna sytuacja. Sklep z artykułami RTV. Stoisko z akcesoriami do konsol. A na pierwszym planie wiszący na sprzedaż pad do Xboksa 360 z napisem "Bundle copy - not for resale". Ups...
A tak ogólnie w hipermarketach kolejki są nieziemskie, ceny gier na PC niekiedy wzięte z kosmosu i w ogóle czuję się jak na innej planecie. Za to przynajmniej zrobiło się cieplej, temperatura oscyluje w okolicach zera.
I dostałem zaproszenie na N-K od jakiegoś profilu wyraźnie powiązanego ze stroną sexcośtam.pl. A na Windows Live coś w rodzaju "hej, mieszkasz w moim regionie, spotkajmy się [link do strony randkowej]. Jeszcze trochę i w serwisach społecznościowych będę potrzebował antyspamu...
22 grudnia 2009 21:32:58
Na Windows Live już dostałem kilka takich zaproszeń. Niby niewiele się tam dzieje, a jednak spamerzy nie próżnują. ;)