Lekki laptop?
Czytając pewne forum o hardware zobaczyłem, że ktoś określił notebook ważący 2,5 kg jako lekki. "Lekki?!" - pomyślałem - "Lekki to jest taki co waży poniżej 2 kg!". Albo może ja mam jakieś skrzywione podejście, posiadając 10" Tablet PC ważącego 1,4 kg bez klawiatury (której nie nosiłem, bo ważyła dodatkowe 0,4 kg ;-)). No i wczoraj oglądałem na Allegro ładny 12" komputer ważący 1,6 kg. Tak, to są lekkie.
Ale jak dla mnie 17" słonie pracujące na baterii w okolicach godziny, grzejące się do 60 stopni i ważące po 4 kg trudne są do nazwania komputerami przenośnymi. Choć znam takich, co codziennie na uczelnię taki nosić potrafią.
05 grudnia 2009 12:42:56
Często ludzie nie są w stanie odróżnić desktop replacement od subnotebooka, lub netbooka :> Dla nich to wszystko nazywa się "laptop" bez względu na to, jak grube należałoby mieć nogi, aby móc na nich położyć takie draństwo.
05 grudnia 2009 12:59:27
Lekki to jest Air. Cała reszta po prostu ma wagę laptopów i już.
05 grudnia 2009 15:23:39
Riddle „dobrze mówi”, lekkie są urządzenia bez ½ standardowych komponentów — po co komuś napęd optyczny, rozsądna ilość portów USB, FireWire, ethernet, wejście liniowe, gniazdo blokady Kensington, możliwość rozbudowy RAMu czy wymiany baterii i dysku twardego, skoro za jedyne 5 999 zł można mieć jednego z najsłabszych netbooków w historii z funkcją ogrzewania kolan.
05 grudnia 2009 19:37:32
Używam Air'a wiec nie jestem obiektywny, ale: Air ma wyjście liniowe i nie znam nikogo kto używa blokady Kensingtona. Już z prywaty nie pamiętam kiedy potrzebowałem napędu optycznego. Komputer jak każdy inny: ma dużo minusów, ma też dużo plusów. Każdy ma co lubi.
05 grudnia 2009 21:56:41
No właśnie u nas w Polsce to tak wygląda. Wszystkiego chcemy dużo. A innym wystarcza 1 port USB w Macbooku Air, żeby od czasu do czasu podpiąć pendrive. Tyle, że sprzęt Apple na naszym rynku nie jest popularny ze względu właśnie na ceny i nasze wymagania co do sprzętu.
06 grudnia 2009 12:04:28
Arek: Tyle, że jak masz tylko jeden port to po podpięciu myszy nie masz już żadnego...
06 grudnia 2009 12:06:03
Grzegorz: Tylko po co ci mysz jak masz gładzik ;)? To urządzenie które próbuje być całkowicie mobilne, i da się go używać wygodnie bez myszy.
06 grudnia 2009 12:06:59
Arek: Myślę, że sens Twojej wypowiedzi zamyka się w słowie „próbuje”.
06 grudnia 2009 12:09:41
A mnie naprawdę śmieszą ludzie używający notebooka po dołączeniu myszy, innego monitora i jeszcze często zewnętrznej klawiatury. Gdybym używał notebooka, to jedynym kablem jaki podłączałbym od czasu do czasu byłby kabel zasilania.
06 grudnia 2009 12:11:27
Arek: Mnie zaś śmieszą ludzie, którzy umartwiają się w imię ideologii. Mam myszy lub duży monitor - to podłączam! Nie mówię, że masz go zabierać ze sobą w trasę, ale jak jesteś w domu i korzystasz z netbooka to warto to robić w cywilizowany i wygodny sposób.
06 grudnia 2009 12:19:44
Grzegorz: No więc Macbook Air to tak specyficzne urządzenie (z resztą jak wszytstkie ze stajni Apple), do którego podłączasz jedno urządzenie USB na raz. I jeden monitor na raz. I nie jest dla każdego. Na szczęście dzisiejszy rynek oferuje tyle rozwiązań, że każdy może znaleźć coś dla siebie.