Uwaga aukcyjno-konsolowa
Przeglądam Allegro szukając Xboksa 360. Niezbyt drogiego, używanego oczywiście. Wniosek? Mam wrażenie, że jak konsola nie ma bana to ma RROD-a, a jak ani to ani to to i tak zazwyczaj jest przerobiona. Niekiedy nawet widać wyraźnie w tle zdjęcia na aukcji jakieś piękne "kopie zapasowe" z namazanym markerem tytułem gry.
Phishing stulecia
From: notifications@ktos.info notifications@ktos.info
To: ktos@ktos.info
Date: Sun, 22 Nov 2009 12:44:25 +0100
Subject: please update your ktos@ktos.info mailboxDear owner of the ktos@ktos.info mailbox, You have to change the security mode of your account, from standart to secure. Please change the security mode by using the link below:
http://accounts.ktos.info.[ciach]/webmail/settings/noflash.php?mode=standart&id=22210598804226363674038508170941652623762979723101&email=ktos@ktos.info
Faktycznie, muszę to zrobić! Całe szczęście operator mojej skrzynki pocztowej zadbał o moje bezpieczeństwo! A nie, moment... Przecież to ja administruję moją skrzynką pocztową ;-)
Strona widoczna pod linkiem jest już przez Firefoksa rozpoznawana jako "wyłudzająca informacje". Znajduje się tam piękny komunikat, że nie mam aktualnej wersji Flasha i mogę go pobrać, oczywiście od nich. Po pobraniu MSE stwierdził, że to Win32/Zbot.gen.
Ciekawy pomysł na wzięcie dowolnej domeny, dostawienie z przodu "accounts", wysłanie z adresu notifications@.
RSS
Stałem się fanem RSS dawno temu. Na początku pomysł mnie w ogóle nie przekonał. Używałem RSSBandit. Tak starej wersji, że już nawet nie pamiętam jaka to mogła być. Pewnie w okolicach 2005 roku. Potem, przez długi czas używam Bloglines, aż wreszcie zacząłem używać Google Readera.
W szczytowym okresie miałem w Google Readerze ponad 100 subskrybowanych RSS-ów. Dla mnie to dużo - choć pewnie jest spora grupa takich, którzy mają więcej. Ja jednak też na bieżąco wszystko to czytam i bardzo rzadko zostaje mi coś do przeczytania na później. Choć na ogół całe moje czytanie opiera się na przeleceniu po nagłówkach i odsianiu natłoku informacji od tego, co wydaje się ciekawe.
Potem zszedłem do około 70 subskrypcji, by przed chwilą, po kolejnym porządkowaniu, do 51. I pewnie jeszcze kilka mógłbym wyrzucić, ale stwierdziłem, że jeszcze są interesujące.
Próbowałem przenieść czytanie RSS do Outlooka, skoro mam już wersję która to potrafi - okropne. Nie pasuje mi zupełnie. Zostawiłem w Outlooku tylko RSS-y, w których są informacje o błędach i poprawkach i takich tam. Trochę jak nowocześniejsza lista mailingowa "announce". Raptem ze dwa takie są.
Są strony, o których już zapomniałem jak wyglądają - czytam tylko RSS. Ale są też strony, które cały czas odwiedzam na bieżąco, codziennie, mimo iż źródła RSS mają. Staromodny jestem?
Cenny
Zajrzałem dziś do Empiku. Mam kartę prezentową, na której jest jeszcze chyba 19 zł, pomyślałem, że warto by to było wydać na coś. Przejrzałem książki, sporo interesujących, jednak cena prawie zawsze w okolicach 35 zł. Nie powiem żeby to było mało, zwłaszcza, jeśli książka taka zapewnia rozrywkę tylko na kilka wieczorów. Oczywiście są książki do których chętnie wracam, nawet po wielu latach, ale to inny temat.
Obejrzałem gry. Nie zaglądałem nawet w stronę najnowszych nowości, od razu udając się w okolice w których jest seria "eXtra klasyka" lub jej odpowiedniki. Nowych gier nie kupowałem od dawna, obejrzałem kilka tytułów o których coś kiedyś usłyszałem. Ceny nie są tak porażające, jak to sobie wyobrażałem - nie wiem jak dawno była premiera takiego np. Battlefielda 2142 - pewnie około roku temu, jednak obecnie cena tej gry wynosiła około 50 zł. Dużo? Prawdę mówiąc spodziewałem się, że będzie to ze dwa razy więcej.
To ziściło się po drugiej stronie regału gdzie już Lost Planet, czy stareńkie (ale wciąż widać wspaniałe) Diablo II pokazało się za cenę już w okolicach 80 zł. A w sumie to D2 może bym kupił, skoro nigdy nie grałem, a jedynkę przeszedłem naprawdę wiele razy... Swoją drogą internetowy Empik twierdzi, że produkt jest już niedostępny, więc nie potwierdzę, czy naprawdę cena była tak wysoka.
Dziś jeden ze znajomych poinformował mnie, że ceny pamięci DDR2 poleciały do góry. I faktycznie, ceny 2 GB w jednej kości sięgają 200 zł, pamiętam gdy kosztowały tylko jakieś 60-75% tej ceny. Że DDR są dziwnie drogie, wiedziałem. Ale że nie tak stare DDR2 też się takie stały i kosztuję tyle samo, co "nówki", DDR3? Znów jakaś fabryka na Tajwanie miała pożar czy coś w tym stylu?