Mój nowy sprzet
Od listopada zeszłego roku myślałem o nowym komputerze. Planowałem go najpierw na marzec, potem na wrzesień. I tym razem nie skończyło się tylko na planach.
Jest to oczywiście komputer, który spodobał mi się gdy tylko go zobaczyłem, gdy tylko go wprowadzono. Dell Optiplex 960, w wersji "desktop", z nieco zmodyfikowanymi w stosunku do standardu, wnętrznościami.
Co w środku? Core 2 Quad Q9550 (2,83 GHz), 4 GB RAM, dysk Caviar Green Power o wielkości 1 TB i ATI Radeon HD4550 w wydaniu Sapphire (low-profile, pasywne chłodzenie).
Oczywiście komputer bez wyświetlania obrazu nie nadawałby się zbyt do pracy, dlatego do niego doszły dwa monitory, 19" 5:4 iiyama ProLite E1906S w wersji czarnej, 1280x1024 rozdzielczości każdy.
Od strony software'u Windows 7 Enterprise w wersji 64-bitowej wraz z podstawowym moim zestawem oprogramowania w rodzaju Office 2007, Outlooka 2003, Firefoksa, Psi i Zune.
Klawiatura standardowa Della, dołączona do zestawu, mysz niezmienna od paru lat, Standard Wireless Optical Mouse od Microsoftu, w swojej pierwszej wersji.
Wrażenia? Cholernie szybki sprzęt. Przesiadka z Core Duo 1,73 GHz sporo daje. Do tego ta olbrzymia przestrzeń na ekranie, po przesiadce z 1280x800. Plus cichy, prawie idealnie - trzeba się trochę zbliżyć by usłyszeć cokolwiek - ja czasem bardziej słyszę serwer z drugiego pokoju, o moim laptopie gdy rozpędzi się wiatrakami (a robi to często) nie wspominając.
Jedyna wada? Znów mam za dużo kabli.
27 września 2009 14:31:52
Śliczna obudowa. <3
A powiedz jeszcze do czego ci taki potwór wydajnościowy?
27 września 2009 19:06:25
a ja jestem zainteresowany cena tego monitorka...
27 września 2009 19:18:54
@shinra: 635 zł za sztukę w Agito.pl.
01 października 2009 19:19:12
@zx: Przepraszam, zauważyłem dopiero dzisiaj dopisek w komentarzu.
Nie wiem czy jest to potwór wydajnościowy - ale jest to sprzęt, który ma starczyć na kilka najbliższych lat. A w obecnej perspektywie mam zabawę maszynami wirtualnymi (więc bez Intel VT ani rusz, a i rdzenie się przydają oprócz RAM-u) oraz trochę zdarza mi się kodować i przerabiać filmy - tu też sprzęt jest przydatny.
No i czasem może w coś zagram współczesnego ;-)
01 października 2009 20:53:43
Nie ma sprawy. Jogger mógłby w sumie powiadamiać jakoś o większych edycjach komentarzy (a w sumie to zamiast dopisywać mogłem dodać kolejny).