Zmiany
Zmiany to rzecz czasami pożyteczna. Ale czasem, gdy się nazbiera, gdy zmian będzie sporo w którym okresie czasu, to może to być przerażające. Mnie już przeraża, co też zaplanowałem sobie na wrzesień.
Wrzesień stanie pod znakiem zmian. Z jednej strony będzie zmiana nawet na tym blogu, mianowicie nowy szablon, który leży odłogiem od maja co najmniej, po większych przeróbkach w lipcu. Będzie prawie taki jak ten obecny, ale w innych kolorach (i z góry przepraszam za JPG). Do dopracowania został wygląd komentarzy. I kwestia archiwum, bo te moje miesiące w ogóle się tu zmieścić nigdzie nie chcą, a jest ich sporo.
Druga zmiana jest taka, że mój serwer, który służy dzielnie chyba już trzeci rok, odejdzie na emeryturę, a ja zacznę korzystać z czegoś dedykowanego daleko w świecie. Serwer w domu, na 100Mbit łączu, to jest ideał, ale są też mankamenty. Na przykład takie, że coś się wyraźnie psuje, bo dziś o drugiej nad ranem dostałem informację, że dysk twardy pada.
Druga zmiana implikuje trochę zmian w mojej "infrastrukturze", przeniesienie jednej strony gdzieś, drugiej gdzieś indziej, trochę modyfikacji skryptów i tak dalej. Ale to nic nadzwyczajnego.
Trzecią zmianą będzie nowy komputer, o którym mówię już od listopada zeszłego roku. Obecnie nazywany prostym K04 nowy sprzęt będzie istnym cudem i ideałem. Oczywiście tylko dla mnie, wystarczy się przejść po forum jakiś maniaków sprzętu i wymienić parametry, żeby powiedzieli, że taki cudowny to on nie będzie ;-) Do tego dojdą monitory - pierwotnie miałem chrapkę na dwa 19" Delle, niepanoramiczne, wykupili mi ostatnie sztuki i znów muszę myśleć nad konfiguracją. Może jednak będzie jedna panorama, 16:10, plus coś 4:3? Nie wiem, nie zdecydowałem. Myślę, liczę i mierzę miejsce na biurku.
Czwartą zmianę wymyśliłem niedawno, patrząc w przeszłość. Choć jest ona częściowo najtrudniejsza. Od czterech lat prowadzę drugiego, tego bardziej technicznego bloga, "Notatki". Na piasku zresztą. Regularność wpisów spada, chęci do pisania mam mniej, zaczynam rozumieć, że czasem jest lepiej milczeć, niż gadać razem z innymi. Myślę o przerwie.
Piąta zmiana będzie ważna. W wakacje zacząłem subskrybować trochę zbyt dużo różnych kanałów RSS. Teraz trzeba to będzie zmienić, usunąć. A czas spędzany bezproduktywnie zmniejszyć. RSS-y wylecą w jakiejś części, a ja będę się musiał wziąć do roboty, czas na moją pracę magisterską przyszedł.
Szósta zmiana to zmiana dysku w tablecie, bo ten już pochrupuje i nie pozwala uruchomić systemu operacyjnego.
Siódma zmiana to zmiana moja, osobista. Jest trochę rzeczy, które trzeba zmienić, nie mają one zbytniego związku z technologią. I to chyba będzie najtrudniejsze.
24 sierpnia 2009 19:18:05
Ad1: Jeśli znajdziesz jeszcze moment na poprawki, to koniecznie unormuj odstępy i whitespace. Pomysł jest świetny, szkoda by było go umniejszać.
Ad3: Muszę nawet coś pisać? ;)
Ad5: Niektórzy podobno się obchodzą nawet bez RSS i żyją. Istotne informacje do nich dochodzą i tak. Jeszcze tak nie próbowałem, ale 1000+ itemów w Google Readerze po wakacjach mnie skutecznie do celu przybliżyło.
24 sierpnia 2009 19:46:17
rssy mozna zminimalizować na dwa sposoby: usunąć personalne strony (z wyjątkami ofc), które nic nie wnoszą nowego (np. Twoja) i zostawić mainstream newsowo-techniczny żeby być na topie, druga wersja to tylko to na odwrót. Ja bym się bał jednak pozbyć wielu potencjalnie ciekawych blogów z ludzką twarzą, którą cenię najbardziej w tym wszystkim
24 sierpnia 2009 20:22:22
Riddle: Coś jeszcze będę grzebał przy szablonie, między innymi odstępy mi nie pasują i jeszcze jakieś za duże paddingi gdzieś wynalazłem dzisiaj ;-)
1000+ itemów w GReaderze nie mam tylko dzięki temu, że czytam w miarę regularnie. Ale zasubskrybowałem kilka nowych źródeł i po paru dniach się mi po trzysta pojawiało, fakt.
narut: Właśnie chyba raczej wyrzucę część tych newsowo-technicznych serwisów jakie śledzę - zwłaszcza mam taki jeden, co nadmiernie newsy produkuje :-)