Zacofanie komputerowe
PIęć komputerów w domu. Sześć, jeśli liczyć jeszcze pewnego wyłączonego laptopa stojącego w torbie. Jedna płyta DVD przede mną na biurku. I na żadnym nie zadziała to, co jest na niej. Bo żaden z tych komputerów nie jest 64-bitowy.
To, że wybierając obecnie komputer jestem atakowany procesorami z absurdalną liczbą nóżek (i rdzeni), pamięciami z parametrami które nic mi nie mówią, czy kartami graficznymi o mocy dalece przekraczającej moje potrzeby, to jedno. Kiedyś byłem może i na bieżąco, jednak w przeciągu kilku lat wypadłem z obiegu. Ale żeby aż tak?
A jeszcze rano myślałem, że jestem nowoczesny. Niestety, może mnie się tak wydaje, ale stojący przede mną sprzęt już taki nie jest.
O rany.