Brzmi groźnie
"Niewykrywalny wirus czyta hasła w komputerach" informuje Gazeta Wyborcza.
Jak wyjaśniają policjanci, znaleziony przez nich wirus należy do grupy rootkit. Jeśli ktoś miał zainstalowanego firewalla powinien zostać ostrzeżony o podejrzanym pliku. Ale, jeśli mimo ostrzeżenia go wpuścił, to teraz jedynym sposobem pozbycia się go jest sformatowanie dysku.
Listopad 2008, pół miliona użytkowników dostało wiadomość z linkiem do wirusa. Ciekawe ile osób się nabrało i zainstalowało ów program...
13 lutego 2009 16:26:28
Niewykrywalny wirus? To jak go wykryli? ;P
13 lutego 2009 16:47:34
Ja się przestraszyłem i biorę się za dawno odkładaną reinstalację. Raz bowiem lekkomyślnie wcisnąłem Enter za szybko, potem przeglądałem procesy i co się dało i nic nie znalazłem, ale jak to rootkit to może jednak siedzi. Poza tym czas wyjąć z szuflady inną płytę, która czekała na ten dzień.
13 lutego 2009 17:06:44
O nawet w Teleekspresie mówili o tym wirusie strach się bać :O
13 lutego 2009 17:14:22
Wolf: owned.
13 lutego 2009 18:10:55
Ach, a może to – Buka?!
I tak w ogóle to ten backup, który zrobiłem wczoraj teraz na nic się zda. Kurczę, teraz to już pewnie wszyscy jesteśmy zainfekowani. Prawie, jak ptasia grypa…
13 lutego 2009 18:17:19
„Jeśli ktoś miał zainstalowanego firewalla powinien zostać ostrzeżony o podejrzanym pliku.” Firewall nie jest od blokowania połączeń(właściwie – pakietów)? Do tego nie trzeba antywirusa?
13 lutego 2009 18:21:22
Wasacz: :] trudno, decyzja podjęta… I tak odkładałem tę decyzję jak długo mogłem, bo męczy mnie to całe dłubanie w ustawieniach płyty, szukanie sterowników w Necie, docieranie ustawień programów na nowo. Najważniejsze to: 1) odłączyć Net, 2) po reinstalacji zainstalować Firewalla, 3) podłączyć Net z powrotem, 4) za nic nie uruchamiać żadnych niezidentyfikowanych plików .exe z maili, p2p itp., bo potem człowiek robi się nerwowy (jak widać). Tak musi się chyba czuć ktoś po seksie z przygodnym partnerem bez zabezpieczenia, dopóki nie zrobi sobie testów… :/
13 lutego 2009 18:30:17
ciekawe czy da sie go odpalic w wine :D
13 lutego 2009 19:27:18
Wirus z grupy rootkit, o którym ostrzega firewall…
Ale ta technika poszła do przodu;).
14 lutego 2009 12:17:00
Skoro niewykrywalny, to skąd o nim wiadomo, że istnieje?
14 lutego 2009 12:18:24
Sam się przyznał?
14 lutego 2009 12:21:04
To w takim razie dupa a nie wirus.
14 lutego 2009 12:22:21
Słyszałem, że firewalle potrafią wykrywać takie niewykrywalne wirusy.
14 lutego 2009 12:27:11
Ja tam słyszałem, że da się wykryć emacsem i sendmailem.
14 lutego 2009 14:33:31
Dzisiaj kolejne doniesienia o grasującym wirusie wchodzącym do firm poprzez społeczność NK i wykradającym tajne dane. Zaczyna to pasować do układanki. Wbrew recesji branża informatyczna chce zachować odpowiedni poziom zysków (no bo w jakiej firmie nie ma pracowników, którzy coś tam grzebią w NK). Media chyba dostają jakiś upust na usługi informatyczne za tę reklamę. A ja i tak robię upgrade i reinstalację. Przy okazji wymieniam kartę Riva TNT2 Model64 na GeForce2 MX 100/200 (obie mają 32 MB – dla mnie to nie problem, bo nie gram).
14 lutego 2009 14:49:32
„Pół miliona internautów, w ciągu dwóch dni dostało niewykrywalnego wirusa.” Po tym zdaniu przewróciłem się, przeturlałem, wstałem, przeczytałem je ponownie i zaliczyłem kolejnego rotfla.
Ja pierniczę, co za kretyn takie głupoty wypisuje. :D
14 lutego 2009 17:17:27
Kretyn od razu. Człowiek, który uwielbia rozbawiać. Styknie ;) ?