Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Gwiezdne Wojny - ale jestem zapóźniony

13 września 2008, 11:27:30. Groch z kapustą , 1.

Tak, jestem fanem Gwiezdnych Wojen. Tak, oglądałem wszystkie części i to po kilka razy. Tak, grałem też w parę gier włączając w to Dark Forces II: Jedi Knight, który to w oryginalnym pudełku z dodatkiem nawet leży w szufladzie.

Moja wiedza o tym wszechświecie jednak oczywiście nie jest olbrzymia. Czytałem sporo książek, trochę nawet mam. Mam pojęcie o technice, statkach, szybkościach, rasach i postaciach drugo- czy trzecioplanowych nawet.

Wczoraj w telewizji leciała sobie część II, jedna z moich ulubionych - głównie za sprawą tej fajnej walki na arenie, gdzie pojawia się dużo naszych pięknych rycerzy w ich lśniących zbrojach. Między innymi pojawia się tam postać, o której mało kto słyszał i mało kto wie jak ma na imię. Pragnąc dowiedzieć się czegoś o niej więcej zajrzałem na pewną wiki poświęconą SW i... przepadłem. Trzy godziny gdzieś spędziłem na przeglądaniu tego, co się dzieje po tym, co ja wiem.

Moja wiedza obejmuje okres mniej więcej od części pierwszej do zniszczenia pierwszego Pogromcy Słońc (jakieś 13-14 lat po Nowej Nadziei). Potem wiem, że było jakieś Yuuzhan Vong, wiem, że była jakaś Akademia Ciemnej Strony, coś słyszałem i o Odrodzonym Imperium, ale nic specjalnego. Tak samo mam strzępki informacji o tym co było przedtem - wojna Sith, Darth Revan, cośtam. Niewiele. Zresztą i z okresu o którym coś wiem potrafię powiedzieć tylko niektóre wątki, a wielu oczywiście nie.

[SPOILERY!] Kiedyś usłyszałem, że jedna z moich ulubionych postaci drugoplanowych powiedzmy zginęła w trakcie wojny z owymi Vong, jakąś rasą z innej galaktyki. Wczoraj jednak dowiedziałem się, że nie. Za to, że ów bohater (powiedzmy, że nazywa się KK) jednak żyje, okazuje się, że inna moja ulubiona postać (MJ-S) nie żyje, podobnie jak kolejny fajny bohater (JS), że TK(plus zmarły JS) ma dziecko i tak dalej i tak dalej.

Jednak kompletnym zaskoczeniem dla mnie było coś innego. Otóż aktualnie najdalej wybiegające w przyszłość dzieła z uniwersum SW sięgają do 140 roku po Nowej Nadziei i opowiadają o potomkach Skywalkera.[/SPOILERY]

O do licha, mam do nadrobienia jakieś parę tysięcy lat tego świata, by chociaż ogólnie poznać historię uniwersum.

Największy problem jest taki, że jak przy przeglądaniu każdej encyklopedii, coraz to otwieram jakieś nowe hasła, które wydają się interesujące, i w rezultacie docieram do bardzo dziwnych rzeczy. W olbrzymiej ilości.

Komentarze

  1. Riddle
    13 września 2008 12:38:53
  2. Zamber
    13 września 2008 14:28:50

    Taa, skąd ja to znam ;]. Pamiętam jak zaczytałem się w historii zaczynając od nieskończonego imperium na przyszłości kończąc :P. Całkiem ciekawie się potem w KOTOR’y grało :D.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.