Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Do czegoś to trzeba wykorzystać

27 sierpnia 2008, 20:27:06. Groch z kapustą, Kodowanie , 1.

Ten GPS. A raczej mojego PDA + GPS. Kiedyś myślałem, żeby sobie napisać program, który będzie za licznik rowerowy mi służył (bo programy które są są niewystarczające, bądź płatne i ze zbyt dużymi możliwościami z kolei ;-)). Potem sobie pomyślałem, że potrzebuję prostej aplikacji która pozwoli mi dopisywać notatki do danych współrzędnych geograficznych.

A teraz wpadłem na genialny pomysł. A nawet dwa. Znów w wannie leżąc (przewaga wanny nad prysznicem - podczas prysznicu nie mam genialnych pomysłów). No dobra, genialny może nie jest.

Wpadłem na pomysł aplikacji, która pozwoli mi stworzyć listy rzeczy do zrobienia dla danego miejsca. Co? Aplikację, która gdy wykryje, że jestem tam gdzie założyłem wcześniej że jestem, to pokaże mi jakie mam rzeczy do zrobienia w tym miejscu. Na przykład gdy wykryje, że zbliżam się do hipermarketu, to mi pokaże, że trzeba kupić dezodorant, wodę i karmę dla kota.

Nie wiem czy coś takiego istnieje (nie zdziwiłbym się gdyby tak), a także chciałbym, by działało w sposób nieco bardziej skomplikowany, by mogło opierać się o same identyfikatory stacji bazowych sieci GSM, co uniezależniło by od modułu GPS, który posiadam oddzielny (i by mniej energii zużywało przez to).

A wiecie co pomyślałem przed momentem? Że można by to było na iPhone3G napisać...

Komentarze

  1. Riddle
    27 sierpnia 2008 20:49:11

    Ale nie bardzo app by ci to pokazywał, bo musiałbyś go otworzyć, żeby się GPS włączył a software pozwolił sprawdzić coś na dysku.

  2. Ktos
    27 sierpnia 2008 20:58:08

    Prawdopodobnie i tak ciągłe sprawdzanie położenia (w iPhone niedostępne jak wiemy) było by zbyt energochłonne i należało by zostać przy pomyśle mniej ciekawym: user musi sobie sam uruchomić aplikację, a ona sprawdzi gdzie jest i w zależności od tego pokaże własną listę zadań.

    Nie jest to tak fajne, ale i tak może być ciekawe.

  3. Dot
    27 sierpnia 2008 21:53:52

    E, myślę, że wersja oryginalna lepsza ;). Bo tak, to trzeba pamiętać, że się o czymś zapomniało. Równie dobrze można mieć karteczkę z listą zakupów ;). A taka wersja, że sama przypomina, kiedy (a właściwie powinienem napisać – gdzie) trzeba, to by było coś interesującego :).

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.