Czas pozbyć się kabli...
Na początku tego roku zapytałem czy warto inwestować w 802.11n. W owym czasie myślałem o zakupieniu routera Linksysa WRT350N. Potem, w okolicach maja, odmieniło mi się, i zrezygnowałem z pomysłów w rodzaju Storage Link na rzecz prostszego (i przede wszystkim tańszego) sprzętu o symbolu WRT150N. Oczywiście zwlekając z kupnem routera bezprzewodowego doczekałem się... po odwiedzeniu większości sklepów internetowych dowiedziałem się, że Linksys WRT150N nie jest już dostępny.
Nie wiem czy niedostępność jest tymczasowa, śmiem jednak w to wątpić, jako iż WRT150N nie jest nigdzie dostępny, włączając w to Allegro (a przynajmniej z tego, jak pobieżnie przejrzałem). Za to dostępny jest sprzęt o symbolu WRT160N, co by wskazywało, że jest następcą sprzętu, jaki chciałem kupić. Dlaczego o tym piszę? Po "stosześćdziesiątka" jest tak "dizajnerska", że aż brzydka. Jest okropna. Nadaje się może i na postawienie na biurko, gdzie mruga wesoło diodkami, ale mnie osobiście nie pasuje do postawienia w ukrytym kącie pokoju by po prostu spełniać swoje zadanie - bo po cóż by była ta wspaniała obudowa? ;-) Do tego ta antena wewnętrzna, która u mnie przynajmniej wzbudza obawy o jakość sygnału. Jest jednakże wielka zaleta, jaką jest dobre oprogramowanie. Ale może znajdzie się coś o normalnym wyglądzie? Albo może moje obawy o jakość połączenia są niczym nie uzasadnione?
Tak więc szukam routera bezprzewodowego. Wymagania są w zasadzie proste: 802.11n draft 2.0, 802.11i (WPA2-PSK), wbudowany switch Fast (lub Gigabit) Ethernet czteroportowy, możliwość użycia DHCP + "statycznego DHCP" (przypisywanie adresu IP do danego adresu MAC w sieci lokalnej) i duża liczba przekierowań portów (tak w okolicach 15), praca w trybie "mixed" (b/g/n w jednej sieci), klonowanie adresu MAC dla sieci WAN. No i normalny wygląd ;-) Jeżeli się nic nie znajdzie, to zawsze jest ten 160N, jakoś przeboleję jego brzydotę.
Fajnie by też było gdyby to nie był D-Link. Przyznam, że firmware D-Linków (a przynajmniej DI-504 i DI-524) doprowadza mnie do szewskiej pasji (zwłaszcza tego pierwszego, który po każdej zmianie reguł przekierowywania portów się restartuje), a do tego z 524 miałem ostatnio dużo problemów.
Any ideas?
A tak nawiasem to products.live.com jest bardzo fajne.
22 lipca 2008 13:44:09
Ja jednak jestem zwolennikiem kabla, szczególnie po akcjach z przegraniem chipsetu w laptopie przez WiFi :).
Widziałeś już jak w praktyce działa 802.11n, jakie transfery rzeczywiście osiąga?
22 lipca 2008 14:25:41
Zajc: Owszem, ja też jestem zwolennikiem kabla. Jednakże posiadając obecnie coraz więcej urządzeń obsługujących sieć bezprzewodową aż grzechem jest nie skorzystać z tego, co to daje – wolności (no, w gruncie rzeczy większego uzależnienia, ale co tam ;-)).
802.11n osiąga w praktyce zwykle około 40-60Mbit, co jak dla mnie – okresowego tylko wykorzystania takich przepustowości – jest wystarczające.
Do tego, przynajmniej na razie, prawdopodobnie zostanę z siecią mieszaną kablowo/bezkablową.
22 lipca 2008 15:30:47
2 miesiące temu zmieniłem pokój w mieszkaniu (rodziców i brata wkurzał mój nocny tryb życia), więc trzeba było kupić router WiFi i od tej pory korzystam z bezprzewodowej sieci.
Źle to nie działa, czasem zerwie połączenie, ale mimo wszystko wolałbym na biurku zwykły kabel Ethernet, który zapewniłby mi efektywny transfer 10MB/s (80Mb/s – więcej niż N’ka), tym bardziej, że bardzo często brat chce coś z mojego dysku twardego, a nie mam zamiaru mu go co chwilę pożyczać :). Na WiFi osiągnę 1,5MB/s – mało i do tego często są problemy z przesłaniem przez FTP.
Największą zaletą jest to, że internet mam w całym mieszkaniu, ale rzadko z tego luksusu korzystam (głownie podczas wyścigów F1 – Live Timing). Większość czasu komputer stoi na biurku i gdyby nie to, że nie mam jak podciągnąć kabla (b. trudno go przeprowadzić przez przedpokój, żeby rodzice się nie pluli) to już dawno bym to zrobił.
Pewnie zmienię zdanie jak Palma kupię i wtedy WiFi będzie jak zbawienie :)
22 lipca 2008 17:42:18
Po doświadczeniach z „turbowaniem” 802.11b (rozszerzenie 802.11b do 22Mbit wymyślone zanim weszło 802.11g, nie kompatybilne z 802.11b/g), wolę poczekać aż 802.11n zyska miano standardu. To moja prywatna opinia.
22 lipca 2008 22:26:28
* Ethernet czteroportowy, * możliwość użycia DHCP + „statycznego DHCP” (przypisywanie adresu IP do danego adresu MAC w sieci lokalnej) * klonowanie adresu MAC dla sieci WAN.
Powyższe zdają się spełniać w większości routery firmy EdiMax. Nie jestem tylko pewien do pierwszego punktu.
Mam w domu takiego i ładnie udaje komputer przed kablówką (umowa zakazuje dzielenia łącza, ale nie precyzuje czy w lokalu, czy poza, więc musimy oszukiwać).
11 sierpnia 2008 14:20:54
ktosiu, na polski rynek jest przeznaczona 160N ze srebrną obwódką (cały czarny, występuje na rynku amerykańskim)