***
Wine 1.0 już dostępny - można usunąć Windows!
Strona główna gazeta.pl takim tekstem dzisiaj mnie zaatakowała.
I znowu zacząłem czytać komentarze, a po artykule o Firefoksie obiecałem sobie, że nie będę, to to idiotyzm.
Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.
Wine 1.0 już dostępny - można usunąć Windows!
Strona główna gazeta.pl takim tekstem dzisiaj mnie zaatakowała.
I znowu zacząłem czytać komentarze, a po artykule o Firefoksie obiecałem sobie, że nie będę, to to idiotyzm.
W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.
21 czerwca 2008 12:06:54
Można prosić linka?
21 czerwca 2008 12:07:54
A proszę – przedruk z DI. Ale tytuł artykułu jest inny niż linku na stronie głównej.
21 czerwca 2008 12:16:20
I tak tworzy się potem niekończona bijatyka w komentarzach.
Wine nie zastąpi Windows. Przynajmniej na razie.
Prędzej będziemy używać VM-ów z funkcjami typu unity czy seamless windows.
21 czerwca 2008 12:29:24
Livio, ale pomyśl na zdrowy rozum czy Wine jest po to aby zastąpić Windows? To jakieś herezje.
A pod artykułem jest komentarz, że koleś zrobił test i na 10 aplikacji poszło tylko 6. Nie działa mu najnowszy Word. Szaleństwo pseudo informatyków i komentarze gospodyń domowych. Powinni opublikować artykuł na Pudelku.
21 czerwca 2008 12:30:31
Niektórzy ludzie twierdzą, że Wine zastąpi Windowsa, a ja dementuję to. Po prostu nie dadzą rady szybko przepisać całego Windowsa i bibliotek. To awykonalne.
21 czerwca 2008 12:32:59
Wdech, wydech, wdech, wydech – ograniczyłem się do przeczytania tylko nagłówków 3 komentarzy pod artykułem… :D
21 czerwca 2008 12:34:26
Dot: Dokładnie, przecież tego nie można brać na serio. Rozpatrywanie czy może zastąpić, czy nie, jest już pierwszą oznaką popadania w obłęd. ;)
21 czerwca 2008 13:08:32
lolz, no te komentarza na forum zabijają. po 20-tu dałem za wygraną.
muszę jednak przyznać że szczególnie rozbawiły mnie komentarze windziarzy którzy tak głośno ryczą „nie jestem od tego aby wiedzieć co jest w systemie …”. przypomina mi się „akcja migracja” kiedy to gazetowa poczta przeszła pod skrzydełko googli. jeeez, jaki tam był skowyt takich windziarzy którzy nie potrafili klienta skonfigurować bo nawet instrukcji im się nie chciało przeczytać, najlepiej drzeć dupe na forum. żenada.
21 czerwca 2008 13:09:40
A co by było, gdyby na Joggerze była taka fala tępaków? Chyba byśmy samobójstwo zbiorowe popełnili, albo ich przepędzali, lub palili na stosie :D .
21 czerwca 2008 13:10:54
Livio – dlaczego napisałeś „gdyby”? ;]
21 czerwca 2008 13:11:23
Nie zauważyłem takiej fali na Joggerze. Czyżby na wzrok też mi padło :) ?
21 czerwca 2008 15:10:55
<ironia>Zaraz, zaraz. Skoro Linux jest taki super to na co komu aplikacje z Windows? Precz z Wine!</ironia>
21 czerwca 2008 15:51:48
@livio: jaKby była taka fala tępaków, to powstałaby bardziej 1337 platforma blogowa :P Jak już kiedyś proponowałem, weryfikacja użytkowników przez SSH i mamy z głowy takich śmiesznych ludzików ;)
A co do komentarzy na Gazecie: Znam z autopsji, znajomy, który po prostu nie umiał sobie poradzić z instalacją Ubu 5.10 (powaga) stwierdził, że to niedopracowane badziewie. Teraz, gdy:
a) Wypróbował jeszcze bardziej tępakoodporne Ubu 8.04
b) W robocie ma komputery, na których instaluje albo pełno Vist, albo pełno Ubu
stwierdził, że ten Linux nie jest taki zły, jak wcześniej mówił.
Tak więc wielu windziarzy, którzy przez złe nawyki z windy psują sobie sami systemy, będzie na Linuksa psioczyć. Sam Linux zaś nie jest trudny – kumpela, która na kompach nie zna się wogóle, po tygodniu z Ubu śmiga pod konsolą, co prawda z moimi radami, ale nie ma z tym problemu ;)
21 czerwca 2008 15:53:36
Koleżank z obecnej-byłej klasy idzie jak ja do klasy mat-inf z Linuksem i jest gotowa zmienić system (na lapku miała od początku Linuksa, ale wywaliła) i jestem pewien, że jest na tyle zdeterminowana, że to będzie dla niej bułka z masłem. A z moją pomocą nauczy się radzić sobie z Linuksem :) .
21 czerwca 2008 17:01:58
l00natyk: „muszę jednak przyznać że szczególnie rozbawiły mnie komentarze windziarzy którzy tak głośno ryczą „nie jestem od tego aby wiedzieć co jest w systemie …”.”
Ja osobiście też nie jestem od tego, by wiedzieć co jest w systemie. Mnie to nie interesuje dlaczego on wchodzi w tryb chroniony, czym jest segmentacja, dlaczego wpisanie w Eksploratorze ścieżki „C:\con\con” wiesza system… aczkolwiek wiem. Gdy jednak kogoś to nie interesuje fajnie by mu było o tym, co jest w systemie nie wiedzieć – niestety komputer to nie telewizor, nie wystarczy kliknąć pilotem, nie ma systemu idealnie działającego Out Of The Box. No cóż :-)
Livio: „klasy mat-inf z Linuksem”, czy „idzie z Linuksem”, bo nie rozumiem pierwszego zdania? :-)
A tak w ogóle to przejrzałem komentarze pod artykułem i oprócz jakiś MS$ (sic!), Ubuntu, historii i kompatybilności i jej braku i wyssanych z palca bredni w dwie strony sposobał mi się jeden tekst, oczywiście pod względem humorystycznym, nie wiem jaka była intencja autora (pewnie obraźliwa):
21 czerwca 2008 17:04:27
Istnieje klasa mat-inf z Linuksem do której wybieram się ja i koleżanka. Jeśli dalej nie rozumiesz, mów, postaram się pisać tak jasno, aż blog ci wyblaknie :> .
21 czerwca 2008 17:05:50
@Livio: Wybacz OT i ciekawość, ale co się robi w takiej klasie specyficznego dla Linuksa poza samym korzystaniem z Linuksa (które np pod Ubu nie odbiega zbytnio od windy)?
21 czerwca 2008 17:07:05
flegmatyku drogi, otóż, uczymy się zarządzaniem serwerem i podstawą programowania (dobre do dalszej nauki programowania) itd.
21 czerwca 2008 17:09:32
A czym dla porównania zajmuje się MatInfFiz z Windą? Jeśli to to samo, tylko w innym środowisku, to fajna sprawa :) Ogólnie rzecz biorąc to popieram taką inicjatywę, tylko boję się podejścia w stylu KS Ekspert – pod Windą piszemy program, a pod Linuksem uczymy się programy instalować, i obie czynności oznaczamy jako podobny poziom trudności.
21 czerwca 2008 17:09:59
Livio: Nie mogłem załapać, w końcu klasa mat-inf, to dla mnie mat-inf, Linux czy nie to żadna różnica. Ale widać specjalizacja postępuje dalej.
W sumie ciekawy pomysł, jakże inny od większości.
flegmatyk: Pewnie klasy z Windows nie ma ;-)
21 czerwca 2008 17:10:45
Nie nie, podejście KS Ekspert nie ma miejsca. Podstaw siłą rzeczy trzeba się nauczyć.
Eee, jak to samo, ale na Windowsie? Kto normalny stawia serwer na Windowsie?
21 czerwca 2008 17:12:15
Ktos, w tej szkole klasy z Windows nie ma, zgadłeś.
21 czerwca 2008 17:13:10
Kumpel składa serwery w robocie, i podobno na znakomitej większości instaluje windę. Ciekawostka – wiele z nich idzie pod NK, nie wiem tylko, czy to idą te windziane. Reszta – urzędy użyteczności publicznej, w większości.
21 czerwca 2008 17:14:05
Ja miałbym wątpliwości stawiając serwer na Windowsie… No ale i tak bywa.
Dobra, ja spadam na kebaba. Nie piszcie za dużo beze mnie ;) .
21 czerwca 2008 17:18:25
Nie ma co pisać, nie chce flejmować u siebie (tak o tym Windows na serwerze) ;-)
Idę pl.comp.os.advocacy poczytać, wezmę sobie jakieś chrupki, będzie jak dobra komedia (albo horror) ;-)
21 czerwca 2008 17:19:22
Flejmować od razu… Jeszcze się nie pobiliśmy ;) .
21 czerwca 2008 17:21:24
Jakby tu wbił jakiś windofanatyk (np Pingwinojad słynny) to byśmy się bili, jest spokojnie bo mamy takie samo zdanie na ten temat :P
21 czerwca 2008 17:21:46
A nawet jeśli nie, to staramy się nie bić ;) .