Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Ach, jak zwykle technologia

17 czerwca 2008, 10:09:10. Kom.puter , 1.

Przymierzałem się do zmiany telefonu. Dotychczas w całej historii miałem kilkanaście telefonów komórkowych, każdy następny był bardziej zaawansowany technologicznie od poprzedniego. Z jednym wyjątkiem. Aż doszedłem do HTC Wizard.

Fajny sprzęt, ale ma jedną wadę - jest wielki. I ciężki. Zacząłem się, niedawno, zastanawiać, czy by na coś innego go nie zmienić, bo zaczęły się dziać różne dziwne rzeczy.

Z jednej strony wiem, że nie wrócę do "zwykłych" telefonów. Urządzenia z Windows Mobile dają mi o wiele, wiele więcej możliwości. I wygody. Podłączam i się synchronizuje. Samo, bez gadania. Z drugiej strony chciałbym dalej mieć rozsuwaną klawiaturę QWERTY, co pociąga za sobą fakt, że telefon jest wielki i ciężki. Dochodzimy do niemożliwych do spełnienia wymagań.

Potem przyszedł iPhone. Jest cienki, ładny, mały... i zamknięty jak cholera. Zero dodatkowych aplikacji bez ingerencji w hackowanie, ograniczenia Bluetooth, co za tym idzie brak łączności z moim odbiornikiem GPS... Teraz wyszedł iPhone 3G, który ma GPS wbudowany i nie ma tej okropnej tylnej błyszczącej ścianki, tylko czarną. Zaczęło mnie ciągnąć do niego lub do jego poprzednika, który stanieje teraz. Jednak nadal... klawiatura. Mimo iż nie wiem jak długo będziecie mnie przekonywać o potędze wirtualnych klawiatur, to nie umiem z nich korzystać tak szybko jak z fizycznych.

Pomyślałem: pójdę w inną stronę. Kupię sobie telefon typu "Windows Mobile Smartphone", wyglądający jak zwykły telefon, bez dotykowego wyświetlacza, tylko z Windows Mobile 6. Nawet znalazłem jeden ciekawy model, stosunkowo tani. Dokładnie się przyjrzałem jak działa system tego typu i jak moje ulubione aplikacje z PPC na nim.

Wspomniałem, że każdy mój następny telefon był bardziej zaawansowany od poprzedniego. Teraz powinienem zainwestować zatem w HTC Kaiser, HTC Touch Pro bądź tego typu urządzenia. Tylko, że, osobiście, nie widzę już sensu. O ile wcześniej dążyłem do pewnych nowinek technicznych, by dowiedzieć się jak to jest, to teraz chcę po prostu tego, co mi trzeba. A UMTS mi nie trzeba.

Jeszcze wczoraj byłem bardzo bliski zakupu pewnego telefonu. Dziś jednak... już nie jestem. Dlaczego? Czyżby ktoś mi podarował iPhone? A może nagle się do niego przekonałem całkowicie? Dostałem spadek i mam możliwość wydać parę tysięcy złotych na telefon? Nie, nic z tych rzeczy. HTC ogłosiło, że pierwsze telefony z Windows Mobile 7 pojawią się w pierwszym kwartale 2009 roku. Dlaczego WM7? Będzie konkurował z tym, co ma iPhone pod względem wygody obsługi (może raczej: kopiował niektóre rozwiązania ;-)) dodając do tego to, co mam w WM5/6.

Jednak oczywiście ten news mówi mi dokładnie tyle, co nic. Znając Microsoft system się opóźni. Znając rynek to pierwsze sprzęty z WM7 będą drogie jak nieszczęście.

Telefony zmieniam średnio co 14-18 miesięcy. Tak, jestem prawie idealnym konsumentem. Prawie, bo zawsze dokładnie wybierałem interesujący mnie model, nigdy nie wpłynęła na mnie reklama i w większości przypadków wybierałem telefon, który na pewno nie był uznany jako masowy. Czy to ze względu na producenta, czy funkcje, czy cokolwiek innego.

Zbliża się teoretyczny czas wymiany Wizarda. Nie mogę nie powiedzieć, że mi się znudził. No cóż, taki żywot maniaka. I teraz jestem rozdarty, jak zwykle. Oczywiście do końca pierwszego kwartału 2009 roku pozostało nam 9 miesięcy. Zatem jeżeli w przyszłym miesiącu bym kupił nowe urządzenie, to czas jego wymiany zbiegł by się z większym wejściem na rynek WM7.

Albo wrócę do mojego SonyEricssona T610 i będę przez telefon tylko rozmawiał.

Komentarze

  1. Riddle
    17 czerwca 2008 11:04:53

    Ech.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.