Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Świat się powoli kończy, a tylko krowa nie zmienia zdania

22 kwietnia 2008, 15:11:50. Groch z kapustą, Ja, Kom.puter , 0.

Zacznijmy od tego, że zmieniam telefony średnio co rok. I z reguły (jeden wyjątek) zmieniam każdy telefon na coraz bardziej technologicznie zaawansowany. Zapewne próbując znaleźć sprzęt idealny, co nie jest ani sprawą łatwą ani też tanią.

Nieco ponad rok temu w moich łapach znalazł się HTC Wizard. A kilka miesięcy wcześniej pojawił się na świecie iPhone (czy też może wzmianki, nie pamiętam dokładnie). Zarzekałem się, że mój sprzęt jest lepszy, i że produkt Apple nie jest rewolucją. A teraz minął rok. W ciągu tego roku zdarzyło się głównie to, że spotkałem się z iPhone osobiście, i poużywałem troszkę. Co prawda moją główną uwagą jest to, że zostają na nim tłuste paluchy, ale - powiem absolutnie szczerze - spodobała mi się pewna rzecz.

W tym momencie czytelnicy myślą "multi-touch"! Inni myślą o interfejsie albo o systemie operacyjnym. Gdzie tam. iPhone jest cienki oraz lekki - choć w porównaniu do Wizarda to każdy telefon jest cienki i lekki... Niestety po używaniu tej cegły już wiem, że następny telefon mogę mieć bez fizycznej klawiatury - ale ma być cienki i lekki.

Patrząc na tytuł czytelnicy zaczynają już podejrzewać co ja za moment chcę powiedzieć. I znów rozczarowanie - pomimo iż przekonałem się do iPhone, nie chcę go kupić, a przynajmniej nie w tym momencie. Dlaczego? Po pierwsze, bo z bliżej nieznanych mi powodów nikt nie sprzedaje wersji o pojemności 4 GB. (okej, żartuję - 8 GB też może być ;-)) Ale dlaczego najniższa z możliwych wersji? Proste. W teorii powinna być najtańsza. A do tego - odtwarzacza MP3 nie potrzebuję zwyczajnie, jako iż posiadam oddzielny produkt, do tego tylko przeznaczony. Powód drugi, dla którego aktualnie iPhone mi nie pasuje, to rzecz czysto osobista. Nie podoba mi się aluminiowy tył. Może iPhone-next-generation będzie ładniejszy? Powód trzeci jest już jednak znacznie bardziej poważny - urządzenie jest dyskwalifikowane przez upośledzony Bluetooth. Brak aplikacji nawigacyjnej w oparciu o GPS z prawdziwego zdarzenia, która mogła by współpracować z moją Nokią LD-3W i brak odpowiednika programu WiFiFoFum. Albo ja przynajmniej tego nie widzę. No i rzecz jasna brak możliwości jakiejkolwiek transmisji plików via Bluetooth to totalna porażka na całej linii. Oczywiście znając Apple to zaraz ktoś przyjdzie i mi powie, że to dla mojego dobra, żebym nie mógł wysyłać piosenek do kogoś innego albo że Bluetooth jest stary i że powinienem używać Wi-Fi.

Z drugiej strony już się udało mi dowiedzieć, że iTunes (którego osobiście nie lubię swoją drogą) umie zsynchronizować kontakty/terminarz/zadania z Outlooka z telefonem, a więc sprawa jest z głowy - bezproblemowa synchronizacja to jedna z rzeczy jakich wymagam od telefonu.

Istnieje możliwość, że gdy pojawi się iPhone-next-generation (ponoć w tym roku coś mi mówiono) to telefon pierwszej generacji stanieje, oraz że jakiś masta-haker napisze aplikację która z zewnętrznym modułem GPS będzie współpracować co zatem spowoduje, że może i zdecyduję się na zakup tego urządzenia. Obecnie - przeglądam różne alternatywy, choć chyba najbardziej prawdopodobna jest najbardziej leniwa opcja, to jest zostanie przy tym, co mam, co jest sprawdzone i godne zaufania. Nawet jak czasem wysyła SMS-y dwa razy czy też gubi kontakt z kartą SIM.

Komentarze

  1. kubz
    22 kwietnia 2008 15:22:00

    Znacznie ładniejszy jest taki iPhone ;)

  2. zx
    22 kwietnia 2008 15:27:32

    Na tylną blachę jest kupe nakładek. ;) A tak serio-serio: ja już się przestałem zastanawiać. Kupię iP, bo zwyczajnie nie chce mi się szukać, porównywać itd. Jedyne czego mi brakuje to właśnie GPS, bo fajnie byłoby wiedzieć, gdzie się jest, jak poraz tysięczny wyląduję na środku jakiegoś pola, nie wiedząc jak daleko jestem od domu…

  3. ViralioN
    22 kwietnia 2008 17:32:59

    @kubz
    Ten czarny jest potężny. Apple powinno wziąć z tego przykład na kolejnego iPhone’a ;]

  4. Hoppke
    22 kwietnia 2008 17:34:23

    Czarny jest za mało metroseksualny, no i jeszcze by ludzie zaczęli go z innymi markami mylić.

  5. zx
    22 kwietnia 2008 18:34:03

    Nowe kolory Apple (tęskno mi za tą bielą...) są czarno-srebrne. Czyli takie jak wszystko teraz. :P Nie ma co liczyć na zmiany tak szybko.

  6. Riddle
    22 kwietnia 2008 21:51:12

    Poczekaj do wakacji, te plotki o iPhone 3G + GPS przestają powoli być spekulacjami. :P

    PS: Gdy przeczytałem tytuł to już Wiedziałem. xD

  7. Dot
    22 kwietnia 2008 21:53:19

    A ja nie :P. Bałem się, że podjąłeś decyzję, żeby kupić coś z nadgryzionym jabłkiem ;P. A Ty tylko dalej spekulujesz „a co by było, gdyby…” :)

  8. Riddle
    22 kwietnia 2008 21:54:22

    Bój się dalej :D

  9. Ktos
    22 kwietnia 2008 22:12:45

    kubz: Fajny. Ale bez tego obrzydliwego kolorowego jabłka :-)

    zx: Im bardziej się zastanawiam tym bardziej widzę braki, których mi naprawdę brakuje. A tu jeszcze idzie Windows Mobile 7 i mnie nęci też...
    A mimo iż nowe Maki mi się podobają (bo ja ogólnie aluminium w designie lubię) o tyle iPhone jest brzydki z tyłu. Albo za mało się na niego patrzyłem.

    Riddle: Nowe produkty mają tą wadę, że są nowe. Nie lubię kupować nowego sprzętu. Gdybym kupował, nawet po wyjściu iPhone 3G, to iPhone obecnego (gdzie dodatkowym plusem było by to, że gdy wyjdzie następca to obecny model stanieje :-)). I to w nim są denerwujące mnie braki niestety.

    Dot: Aktualnie to ja mam zamiar kupić jabłko. Nadgryzę sobie sam, o ile mnie nie pozwą ;-)

    Tak, spekuluję. Zawsze, zanim cokolwiek kupię, to spekuluję. Zastanawiam się i przeciągam. Tylko kilka produktów (mowa o elektronice i tego typu rzeczach) kupiłem „natychmiast”, bez uważnego przejrzenia czym to jest, jak pachnie, jak wygląda konkurencja i czego się mogę spodziewać, że nie będzie działać.

    A że z Piotrkiem rozmawiałem już także o komputerach firmy Apple to inna sprawa. Aczkolwiek po tej rozmowie przyszło też gwałtowne ostudzenie, że póki co jestem bardzo, bardzo przywiązany do platformy Windows i trudno mi by się było uwolnić. I czy się uwolnię (ew. ktoś mnie uwolni) zależy od paru czynników – począwszy od losów samego Microsoftu a kończąc na moich własnych życiowych decyzjach.

  10. Riddle
    22 kwietnia 2008 22:13:57

    :(

  11. Dot
    22 kwietnia 2008 22:14:59

    Ja myślałem, że przejrzałeś na oczy i doszedłeś do wniosku, że Maci mają mnożnik cenowy x2 za markę, a Ty się do giganta z Redmont przykleiłeś Kropelką ;)

  12. ViralioN
    22 kwietnia 2008 22:18:57

    @Dot
    Ale jak już kupisz to masz +10 do szpanu ;p

  13. Hoppke
    22 kwietnia 2008 22:23:05

    Ej no, maki nie są aż tak drogie przecież gdy się je porówna np. z Sony czy Toshibą.

    Tylko że to jednak system który ma niewielki udział w rynku, a to zawsze oznacza rezygnację z czegoś. Tak jak z Linuksem…

  14. Ktos
    22 kwietnia 2008 22:28:17

    Możecie mi pogratulować. Napisałem bardzo piękną odpowiedź i nacisnąłem „Zamknij” zamiast „Wyślij”. Trudno, przepadło.

    Więc, jak mówi stare chińskie przysłowie, gdy nie wiesz co powiedzieć, to powiedz stare chińskie przysłowie.

    Sun Tzu rzekł: Zwyciężają ci, którzy z wyprzedzeniem przeprowadzają w swojej kwaterze kalkulacje, uwzględniając jak największą liczbę czynników. Pobieżne kalkulacje oznaczają porażkę. A co dopiero ich brak!

    I to samo się odnosi nawet do kupowania sprzętu – a co dopiero do zmiany platformy.

  15. Riddle
    26 kwietnia 2008 00:25:01
  16. Ktos
    26 kwietnia 2008 09:40:09

    No no. Cały czarny i ma GPS. Naprawdę wart uwagi.
    Oczywiście nie do kupowania w pierwszej fali, trzeba i tak będzie poczekać aż złamią i nieco zejdzie z ceną, ale warty uwagi :-)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.