Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Kosiarka

15 lutego 2008, 10:58:34. Kom.puter , 1.

Kosiarka to mój domowy komputer od pięciu lat. Od około dwóch lat dostał dwa razy więcej pamięci operacyjnej, do 1 GB, nowy, 160 GB dysk twardy, a od dwóch dni chyba dysponował nowiutkim GeForce 7600 GS. A gdy ja przesiadłem się osobiście na laptopa, to stał się komputerem rodziców oraz jednocześnie maszyną do grania, zwłaszcza od tych dwóch dni.

Wczoraj wieczorem nie wystartowała. Po restarcie nie startowała już w ogóle, kręcąc jedynie wiatraczkiem procesora i nie wydając żadnych pisków. Tak samo zachowała się bez karty graficznej, jak i z inną kartą. Podejrzewałem płytę główną, ale ponoć mógł być także zasilacz (skądinąd też był wymieniany jakiś czas temu). Spojrzałem zatem dzisiaj znów, podłączyłem inny zasilacz, którego wadą było to, że był trochę głośny ("charczy"). Wcześniej wyjąłem RAM, karty wszystkie, odłączyłem zasilanie od każdego urządzenia w obudowie, próbując sprawdzić czy aby nadmierne obciążenie nie jest problemem. Czekałem tylko na pisk rozpaczy z braku czegoś. Gdy do "nowego" zasilacza podłączyłem kabel usłyszałem wielkie bum i poczułem zapach spalenizny z tegoż zasilacza się dobywający.

A teraz i nawet na starym zasilaczu już nawet się wiatrak procesora nie kręci. Chyba dobiłem komputer ostatecznie. Przynajmniej nie pociągnął za sobą nic, bo wszystko było odłączone. Dane żyją, dysk ma się dobrze.

I chyba rzeczywiście coś z płytą główną było nie tak... a jeżeli było, to teraz jest na pewno nie tak. Uśmiecham się pisząc to, chociaż nie ma tu nic śmiesznego.

"Kosiarka nie żyje". Kaputt.

Przywiązałem sie do urządzenia? Być może. Powiecie, że teraz zatem jest możliwość, abym kupił sobie coś nowego, i to jest fajne? W teorii tak. W praktyce - gorzej jest z pieniędzmi.

Do licha no.

Komentarze

  1. Dot
    15 lutego 2008 12:13:21

    Tylko nie kupuj maca! :D Jeśli chcesz mieć maszynę do grania, to maci się nie nadają – za te same pieniądze będziesz miał dwa razy lepszego blaszaka.

  2. Krystek
    15 lutego 2008 22:25:05

    A to wszystko przez to, że ciągle coś rozłączałeś i podłączałeś i narażałeś sprzęt na stresy ;P

  3. PawelS
    22 lutego 2008 22:17:41

    Może warto się zastanowić nad taka sama, ale już używana płyta główna, żeby było taniej ? ;)

  4. Marcin / Ktos
    22 lutego 2008 22:18:27

    Aktualnie postawiłem sprzęt na innej, używanej płycie głównej i działa prawie cacy. I chyba tak zostanie przez jakiś czas.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.