Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Segregatory, teczki i inne materiały

30 stycznia 2008, 18:53:05. Ja , 1.

Jako student - bądź co bądź - informatyki nie mam tak wielu papierowych materiałów. Książek papierowych mam mało, trochę w PDF czy innym DJVU, mam trochę kserówek, ale jednak większość jest skanowana i umieszczana w Internecie. Są też zdjęcia z wykładu slajdów, które się znaleźć nie powinny tam, PDF-y przez wykładowców umieszczane i wiele innych rzeczy. Tutaj mam podział według przedmiotów po folderach, jakieś luźne notatki są w moim OneNote i wszystko jest niby jak trzeba.

Problem zaczyna się przy materiałach papierowych. Nie mam ich dużo... a może jednak nie? Wiele z tych elektronicznych materiałów musiało znaleźć się na papierze - instrukcje do ćwiczeń z elektroniki czy metrologii na przykład, czy jakieś zadania z probabilistyki. Do tego luźne notatki z wykładu, jakieś kartki z pytaniami z egzaminu z którego wyszedłem przed czasem, czy inne latające wszędzie śmiecie.

To przeczy mojemu porządkowi, którego swoją drogą jakoś tak zbytnio na zewnątrz nie widać. Zastanawiam się obecnie nad zainwestowaniem znów w jakieś segregatory czy inne teczki i powrzucaniu materiałów z odpowiednich przedmiotów do odpowiednich teczek, bo się dzisiaj naszukałem pytań z egzaminu z modelowania, a i tak nie znalazłem. A to - być może - mi pomoże.

Jutro egzamin. I jak to egzamin, to nie mogę znów zebrać się do nauki. Mój umysł lata pomiędzy jakimiś kodami w PHP a modelowaniem i elektroniką i za nic nie mogę go zmusić do skupienia się tylko na tym drugim. Tak samo jest co sesję, zawsze jak powinienem się uczyć, to przychodzi coś fajniejszego do roboty. Nawet jeżeli to miało by być wymyślanie jakiejś bzdurnej historii o ludziach na drugim końcu galaktyki.

O rany.

Komentarze

  1. Jiobel
    30 stycznia 2008 20:06:41

    Problem takich kartek-materiałów rozwiązałem najtańszymi białymi teczkami z reala. Za (o ile dobrze pamiętam) 10zł mam 10 teczek, co wystarcza na cały rok.

    I chyba zawsze tak jest, że gdy sesja, to najlepsze pomysły / projekty powstają. Taki już organizm, że się bronic przed tym „co trzeba” i robi „co chce”. ;-)

  2. Lukem
    30 stycznia 2008 20:13:10

    Wczoraj znajoma uświadomiła mnie co znaczy prokrastynacja. Wierz mi, ja mam tak samo. Co ciekawsze, jak dotąd egzaminy zaliczam bez większych problemów, czasem nawet z dużym fartem, zaś mój pokój tonie w setkach kserówek, notatek, jakichś książek itd…

  3. zx
    30 stycznia 2008 21:26:45

    O, to mam kolejny argument przeciw studiom! Nie lubię papierowego burdelu, to nie chodzę na studia. O! ;)

  4. nav
    31 stycznia 2008 13:59:28

    Ja to rozwiązałem tak, że 1 semestr (góra 2) to jeden segregator. W środku podzielone zakładkami notatki, materiały z danego przedmiotu. Pogrupowane mniej więcej tematycznie w koszulki ;-)
    A do tego płytka cd z materiałami do danego semestru.
    Przydaje się też skoroszyt, żeby te materiały wygodnie nosić ze sobą gdy są potrzebne.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.