Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Nowy?

03 stycznia 2008, 10:50:41. Ja , 1.

Jak tak patrzę, to ja ostatnio zaniedbuję tego bloga. Piszę tylko o jakiś bzdurach, awariach, horoskopach, cytatach... To takie coś, co wskazane by było zademonstrować na czymś w rodzaju tumblr, którego jednak nie zacznę prowadzić, bo i tak mam strasznie dużo rzeczy. Twitter, "Notatki", jogger, Winmyths.pl, Blip, na którym prawie nic nie piszę...

Co jakiś czas aż wypada napisać, że się na śniadanie jadło kanapki z serem popijane herbatą (Lipton jednak jest absolutnie najlepszy i basta). Że na dworze jest minus trzynaście stopni w skali Celsjusza. Że nie mam siły wstawać, że mi się nic nie chce, a dwa projekty czekają do zrobienia.

Dzisiaj mógłbym nie iść na uczelnię, ale jednak się wybiorę w celu ostatecznego dopracowania projektu z sieci komputerowych. Za chwilę się zajmę wreszcie napisaniem sprawozdania, przynajmniej ogólnego zarysu, a potem przyjdzie jeszcze eksperyment czy mój wielce zaawansowany skrypt napisany w ciągu 15 minut działa i potrafi wszystkie komputery skonfigurować rzeczywiście.

Największy problem jest taki, że nie mam legitymacji studenckiej. Denerwując się na fakt, że musielibyśmy zmienić legitymację starą na nową, która wygląda tak samo, a różni się naprawdę drobnymi szczegółami, nasz rok prawie cały zechciał napisać pismo, byśmy mogli dostać legitymację nową nową. Znaczy z chipem, małą i w ogóle. Wyszły z tego takie problemy, że nowy rok nas przywitał z legitymacją nieuznawaną w środkach transportu masowego. Mam jedynie to szczęście, że powinno mi się udać tak dopasować jazdy autobusem, by korzystać z autobusów prywatnych. Przynajmniej na razie.

No cóż, to jest częściowo nasza wina. Ja sam jeszcze ciągle się sobie dziwię, że nie zaktualizowałem po przeprowadzce (rok temu!) adresu w banku moim (tak, wypada to zrobić wreszcie), że nie złożyłem podania, by stypendium było mi na konto przelewane, bo ciągle się zapominam albo co i nie odbieram wtedy kiedy powinienem.

Na nowy rok powinienem zapewne mieć jakieś postanowienia. Tyle, że, gdybym napisał cokolwiek, to nie wiem jak by to potem wyglądało. Wolę jednak więc trzymać się mojego planu zapisanego w OneNote na czas realizacji jednego roku. Bo plan 5-letni się nie zmienia, prawie. W ogóle planowanie to jest ważna sztuka, w sumie to jestem z siebie zadowolony, że zacząłem planować, zapisywać rzeczy do zrobienia i tak dalej. To daje pozytywne rezultaty.

Nie każdy wie, ale wraz z moją drużyną, kolegami z uczelni, biorę udział w konkursie Imagine Cup w kategorii Software Design. Ciekawe czy i jak nam cokolwiek wyjdzie. Oby poszło jak najlepiej.

Komentarze

  1. Dot
    04 stycznia 2008 17:08:12

    „Oby poszło jak najlepiej”?! Wy macie wygrać tego ImagineCup, nie ma nawet innej możliwości! :D

    A tak poważnie – z jednej strony, jak to nasi koledzy z Poznania określili, należy jechać na ImagineCup by wygrać. Z drugiej strony uważam, że bierze się udział w tym konkursie dla własnej satysfakcji, nauki pracy w zespole i dobrej zabawy. Powodzenia życzę :).

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.