Czas na zastanowienie
Uszkodziło mi się gniazdo słuchawkowe w Nimue, czyli moim PDA/telefonie, który robi między innymi za odtwarzacz MP3. Jeszcze nie wybrałem się do autoryzowanego serwisu w celu naprawy, mam zamiar to zrobić w przyszłym tygodniu, jednak jako odtwarzacza używać telefonu nie mogę obecnie. A i zastanowiłem się czy faktycznie używanie go zdaje jednak egzamin.
Kiedy kupowałem PDA miało ono zastąpić trzy urządzenia. Beznadziejny aparat, który czasem sobie nosiłem, odtwarzacz MP3 (który jest obecnie zepsuty) oraz rzecz jasna telefon. W sumie to wyszło na to, ze aparat w telefonie jest jeszcze gorszy niż ten beznadziejny sprzęcik, co nim dysponowałem, odtwarzacz MP3 aktualnie nie działa, ale za to jako telefon spisuje się naprawdę znakomicie. I dodatkowo stał się palmtopem oraz odbiornikiem GPS, czyli czymś, czego w ogóle nie planowałem nigdy do kupienia. A co okazuje się - czasem - całkiem fajne.
Jednak posiadanie jednego urządzenia będącego telefonem i odtwarzaczem ma jednak wady - przy dłuższym braku dostępu do energii elektrycznej - bo w domu, na tyle często podłączam go do komputera, że utraty energii nie zauważam - staje się to nieco uciążliwe. W ten sposób miałem problem jadąc autokarem do tej Francji, gdzie nie mogłem używać odtwarzacza, aby móc skorzystać z telefonu.
Obecnie zbliża się dla mnie okres wysoce świąteczny, bo zarówno imieniny, jak i urodziny. I można by pomyśleć, by rodzina mnie finansowo w zakupie jakiegoś sprzętu wspomogła. Możliwością jest albo aparat cyfrowy, albo odtwarzacz MP3. Wczoraj oglądałem zarówno sprzęty jednego, jak i drugiego rodzaju i moją uwagę przykuł, oprócz jakiegoś fajnego Nikona oraz elektronicznych ramek na zdjęcia, iPod Nano.
"iPod Nano?!" zakrzykniecie "Toż to nie jest sprzęt dla Ciebie!". Tak, przyznaję, narzekałem na iPoda wtedy kiedy się pojawił. I zanim bym go nawet ewentualnie kupił to też sobie już w duchu ponarzekałem. I nadal rozważam pewne kwestie. Po pierwsze jednak - ja chcę Nano starszego. Nie chcę tych najnowszych cudeniek, co to odtwarzają filmy i zdjęcia, bo mi to nie potrzebne jest. Chcę Nano starszego (2-ga generacja?), z czarno-białym wyświetlaczem (no, monochromatycznym), rzecz jasna nie różowego :-) Jednak rzeczy nad którymi się zastanawiam (oprócz ceny, która oprócz tego, ze jest niższa, to nadal mnie nie przekonuje tak bardzo - bodaj 549 zł, a ja zapomniałem ile on tej pamięci miał) jak chociażby zdolność do podłączenia normalnych słuchawek (normalne = mini jack 3,5mm), którą podobno posiada, czy też zdolność do prawidłowego funkcjonowania bez pomocy iTunes. Z drugiej strony leży Creative i jego Zen Nano (czy jakoś tak), który także mi odpowiada...
Ale w ogóle dlaczego zastanawiam się nad zakupieniem odtwarzacza MP3, skoro mam mojego znakomitego Wizarda, który ma tylko uszkodzone gniazdo słuchawkowe, że muszę odpowiednio trzymać wtyczkę, by działał dźwięk prawidłowo? :-) Obawiam się, że a) skończyła mi się już gwarancja (nie mogę dojść czy było 24 miesiące, a i czy mam wszystkie dokumenty do gwarancji), b) naprawa może być niemożliwa/nieopłacalna. Miejmy nadzieję, że "autoryzowany serwis" nie potwierdzi moich obaw, ale zobaczymy. O, przy okazji poskarżę się na nie działający czasem klawisz "zielonej słuchawki" (a raczej: działający czasem) może...
31 października 2007 17:32:02
Chcesz starego iPoda nano za ~550zł, kiedy nowy kosztuje niecałe 700? No hej! Nie opłaca się.
A tak ogólnie to bardzo ale to bardzo polecam iPody. Ta cała sieczka marketingowa niektórych zniechęca, ale sam staniesz się fanatykiem :-)
31 października 2007 17:37:20
Masz rację. Właśnie zauważyłem, że 649 PLN jest nowy Nano. Szkoda, tylko, że mi się osobiscie mniej podoba nowy (taki nieproporcjonalny jest trochę) ;-)
Może się zastanowię. A dziwne, wydawalo mi się, że kosztował więcej…
31 października 2007 17:39:02
„Jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego” ;)
A iPody ssą, no ale skoro ci się podobają to już twój wypaczony gust ;) (* no offence *)
31 października 2007 17:39:57
No to jeszcze jedna sprawa: porównaj ceny z Niemczech i Anglii a Polski. W przypadku MacBooków po prostu bardziej się opłaca zamówić za granicą ;-)
Pecet, używasz, że tak mówisz?
31 października 2007 17:51:29
Amused, nie używam, ale widziałem pare razy i się trochę bawiłem dawno temu, wystarczy żebym sobie opinie na ten temat, nie lubię w ogóle firmy Apple. Z droższych odtwarzaczy Zune wygląda ciekawe i iAudio firmy Cowon of America IMO ;).
31 października 2007 17:55:05
Byłem szczęśliwym posiadaczem nano, ale pewnego dnia wyjechałem sobie na rower, zaliczyłem widowiskowy upadek i całym swoim cielskiem rozwaliłem swojego nano na czynniki pierwsze. I bardzo żałuję, bo zabawka była fantastyczna! Uwielbiam ten sprzęt i w miarę możliwości finansowych myślę o nowym iPodzie, ale to niestety nie w tym roku.
31 października 2007 17:57:11
pecet, Zune to przesada. Ja naprawdę bym chciał TYLKO odtwarzacz MP3, byle nie S1MP3 albo tego typu produkty. Choć nie zaprzeczam, Zune jest fajny, ale mnie nie stać :-)
31 października 2007 18:00:29
No to iPod ci nie potrzebny w ogóle ;p. Ja jestem szczęśliwym użytkownikiem Sansy Express od jakiegoś czasu (~180PLN) i nie narzekam, ogólnie polecam tą firmę (inne modele zapewne też dają rady), odtwarza mp3 i ma wyświetlacz, nie to co np. iPod Shuffle ;)