Laboratoria
Wczoraj i przedwczoraj mieliśmy w sumie nasze pierwsze spotkania z oscyloskopami. Głównie, bo do tego jeszcze jakieś diody, tranzystory i tym podobne rzeczy, ale oscyloskop naszym głównym narzędziem badawczym był. Oceny z laborek są dobre i wyższe, więc nie jest źle. Tak bardzo, bo następne badania już są zdaje się bez oscyloskopów, więc nie jesteśmy pewni czy pójdą tak samo dobrze ;-)
Nie mniej udało się nam usłyszeć, że sygnału od zera zmierzyć nie można (bo zero to podobno w ministerstwie w Warszawie siedzi), dostał mój kolega pytanie o transformatę Fouriera (nienawidzę jej), udało mi się pomylić pozycję IB MIN i stwierdzić, że rośnie prąd którego nie ma i wiele innych rzeczy.
Jednak wygląda na to, że prowadzący laboratoria jakoś nagle domyślili się, że my nie jesteśmy jednak z kierunku elektrotechniki i że pierwszy raz w życiu mamy jakiekolwiek styczności z elektroniką, bo na wejściówkach w innych grupach zaczęły pojawiać się pytania "co to jest tranzystor?", "co to jest prąd?", "co to jest napięcie?" i "jak brzmi tytuł zadania?". Jak dojdziemy do "jak ma Pan na imię i nazwisko?" to już będzie znaczyło, ze jesteśmy kompletnie zieloni w tej kwestii ;-)
No to teraz zostało nam jeszcze 7 ćwiczeń z metrologii i 7 z elektroniki i będzie dobrze...
Za to laboratorium narzędzi internetowych, tj. de facto (X)HTML-a ma czasem taki przebieg, że mam ochotę... no, nieważne, byle by dotrwać do nauki JavaScriptu.
PS. Czy tylko ja widzę pewną niekonsekwencję w wymowie "ajaks" oraz "dżawa"?
18 października 2007 09:58:10
ja zawsze na dżawę mówiłem jawa i dobrze mi z tym ;)
18 października 2007 09:59:18
A ja najpierw mówiłem „dżawa”, teraz „jawa”, dzięki czemu mogę mówić „ajaks”, a nie „adżaks” („ejdżaks”) ;-)
18 października 2007 10:01:05
Ajax się faktycznie powinno adżaks wymawiać? Bo w sumie w reklamie telewizyjnej zawsze mówią ajaks…
18 października 2007 10:02:57
Mówię o tym ajaksie od stron, nie od szyb :-)
W końcu to jest „Asynchronyus JavaScript and XML”, więc pierwsza litera skrótowca zależy od JavaScriptu i jej wymowa zależy od tego jak wymawiamy „Java”.
18 października 2007 10:05:20
Wiem wiem ktosiu o czym mówisz, ale zbieżność nazw do płynu do szyb jest co najmniej zastanawiająca, i moim zdaniem inspirowana tym płynem ;).
Po za tym w Polsce płyn był wcześniej niż asynchroniczny javaskrypt więc wymowa pozostała ta sama…
18 października 2007 17:29:21
Oj, ja bym się na Twoim miejscu bał, jaki to JavaScript będzie…
24 października 2007 08:47:23
Ktosiu, gdzie ty studiujesz, że was XHTMLa uczą? U nas cały rok kolejno nie zalicza wejściówek z Podstaw Elektrotechniki i Elektroniki (jest kilka osób którym się udało) i też mi z tym dobrze. :D Tyle, że ja nie mam co liczyć na takie przyjemności jak HTML, a tylko przestarzały C wykorzystywany do pisania kalkulatorów wszelkiej maści…
24 października 2007 21:40:15
A widzisz, dzisiaj było o dostępności dla niewidomych i urządzeń mobilnych na wykładzie, a /me i ktoś jeszcze przygotowujemy wykład o XHTML2 i HTML5 ;-)
Ale laborki odstają od wykładu jednak.