Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Pana czas się skończył - rzecz jasna mówię o debacie

13 października 2007, 11:22:36. Ludzie, Za firewallem , 0.

Tak, oglądałem debatę. I tak, jestem za Tuskiem. Pytanie jednak czy wygrał Tusk czy Kaczyński jest nie tak proste jak mogło by się wydawać.

Odniosłem wrażenie - a to wrażenia są najsilniejszą bronią podczas takich "pojedynków" - że Tusk był lepiej przygotowany merytoryczne. Że silniej atakował, że wybierał trudne tematy... że posłużył się demagogią do osiągnięcia celu. Tak jak ostry spot wyborczy PO. Widzę, że nie chcą dojść do tego, co było ostatnio, gdzie "grzeczniejsza" kampania spowodowała porażkę. Jeszcze tylko odniosę się do spotu wyborczego PiS i zaraz wracam do debaty - spot z przysłaniem karetki i żądaniem numeru karty kredytowej. Jest idealnym przykładem grania na ludzkich uczuciach, jest doskonałym przykładem walki politycznej. Szkoda tylko, że ja nie rozumiem dokładnie w jaki sposób prywatyzacja służby zdrowia ma być źródłem korupcji, ale mniejsza o to.

Wracając do debaty - premier Kaczyński parę razy odpowiedział nie na pytanie, zachowując się jak polityk rasowy (względnie marketingowiec), a i zadał kilka pytań, na które nie mogło być odpowiedzi jakiejkolwiek, bo zarówno twierdząca, jak i negująca, była by porażką. Wide, "czy Ziobro powinien dalej pełnić funkcję?". "Tak" - porażka Tuska. "Nie" - "jest pan zatem za korupcją".

Pan Tusk oczywiście także miał swoje złe momenty - anegdota o pistolecie i zachowanie się publiczności w studiu, choć działały na jego korzyść, to pozostawiły - u mnie przynajmniej - złe wrażenie. Jednak oczywiście publiczność doprowadziła do tego, że Kaczyński powiedział wyraźnie: "Nie będzie koalicji z Samoobroną". I to, ze ma dobrą pamięć, której czasem jednak nie widać tak bardzo w świetle wielu słów, jakie wypowiedział.

Jeden z komentujących w TVN24 powiedział, że premier nie zmieścił się w debacie. I tak, nie zmieścił się, trzyzdaniowa konferencja prasowa była tego dowodem.

Kto wygrał? Obiektywnie nie wiem, bo widziałem różne dziwne zagrania z obydwu stron. Subiektywnie - Tusk, ale on był moim faworytem, więc raczej nie mógł przegrać.

Jednak tytułowe zdanie było znakomicie wypowiedziane. "Pana czas się skończył panie premierze!... rzecz jasna mówię o debacie".

Komentarze

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.