Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Dzień chłopaka?

30 września 2007, 19:43:54. Niewiadomoco , 1.

Tja.

Nul, nic, zero. Zero życzeń, pozdrowień, miłych słów, uśmiechów...

Choć może limit ciepłych słów został już wykorzystany na także dzisiejszy dzień służby celnej?

Komentarze

  1. Speedy
    30 września 2007 19:45:46

    A ja chyba mogę być zadowolony, bo dostałem życzenia od pięciu dziewczyn :) Niespodziewalem się ich nawet.

  2. Lukem
    30 września 2007 21:05:51

    Pojedyńcze wyjątki się odezwały…

    A może by tak za rok olać Dzień Kobiet (oczywiście nie licząc tych pamiętających)? :P

  3. Uzytkownik
    30 września 2007 21:44:51

    Kolejny przejaw dyskryminacji…

  4. tomek_olo
    30 września 2007 21:54:22

    u mnie dokładnie to samo… żadna ni słowa dobrego. jeden wyjątek był bo pomogłem z problemem…

  5. Dot
    30 września 2007 23:04:04

    Hiehie, lajf is brutal and full of zasadzkas ;P. Ale fakt, pomimo, że widziałem się dziś z wieloma osobami płci przeciwnej, w tym bliskimi przyjaciółkami żadnych życzeń nie dostałem. Jakoś w ogóle uświadomiłem sobie fakt, że to dziś, jak przeczytałem ten wpis na joggerze ;P. Ale to może wszystko wina tego, że od rana na każde spotkanie przybywałem później niż reszta? :D

  6. Uzytkownik
    30 września 2007 23:08:40

    @Dot: Ja wiem, że święto istnieje. Nigdy nie pamietam kiedy. Swięta kobiet w ramach równouprawnienia nie obchodzę.

  7. Marcin / Ktos
    01 października 2007 13:00:27

    Olewanie Dnia Kobiet nie jest dobre. Nawet jeżeli spróbujesz stwierdzić, że to „równouprawnienie”, bo ona zapomniała to i tak kobieta stwierdzi, ze źle, ze jej nie kochasz, że cośtam i będzie kłótnia. Wolę tego nie próbować.

    Po prostu Dzień Chłopaka to takie… coś, stworzone sztucznie i mało kto o tym pamięta (jak Dzień Mężczyzny, który też istnieje), a Dzień Kobiet dla odmiany zawsze był otaczany większą „czcią”. Da się przyzwyczaić.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.