Zarządzanie czasem. Strategie dla administratorów systemów.
Na ślad tej książki, bo jakże by gdzieś indziej, trafiłem na Joggerze. Nie wiem dokładnie gdzie, ale chyba na tym blogu. Ale widzę i Piotr Hosowicz i o niej pisał jakiś czas temu.
Zapytacie dlaczego niby czytam tą książkę, jak zarządzanie czasem, a tym bardziej z pozycji sysadmina, którym nie jestem, jest mi tematem obcym i raczej wydaje się póki co nieinteresującym? Nie wiem, odpowiem szczerze. Jakoś mnie zainteresowała, po przeczytaniu rozdziału przykładowego. I w sumie pomyślałem sobie, że sprawne zarządzanie czasem może mi się przydać (bo nie umiem tego), a normalne strategie... nie są tak zintegrowane z cyfrową rzeczywistością, jak ja. I trafiłem.
Książka jest niezbyt gruba, niezbyt droga (30 PLN kosztuje, ja kupiłem nawet grosz taniej i to nie przez Internet), napisana zgodnie z zasadą maksimum treści. Ilustrowana komiksami UserFriendly (notabene w nagłówku każdego z nich jest napisane: "Iliad, 'Przyjazny dla użytkownika', tłumacz się trochę zapędził). Dużo wypunktowywania najważniejszych rzeczy, krótkie podrozdziały.
Czym się tak w gruncie rzeczy różni ta pozycja od "normalnej" książki o zarządzaniu czasem? No, przede wszystkim wydawnictwem "oh, really?" i znaczkiem zwierzęcia na okładce ;-) A do tego pamięta o specyfice pracy administratora, o narzędziach jakimi ci dysponują, a zwykli śmiertelnicy w zwykłej pracy rzadko mają możliwość skorzystania (książka opisuje małe podstawy zastosowania Makefile do automatyzacji pewnych operacji związanych z Postfiksem na przykład), wspomina o odpowiednim oprogramowaniu i nawet - co zaskakujące - że nie wolno zapominać o życiu prywatnym, nawet jeżeli hobby i praca bardzo się ze sobą łączą.
Warto, jeżeli sądzisz, że potrzebujesz.
26 września 2007 11:03:13
Czytałem. Może być. Między innymi z niej zaraziłem się nagiosem ;)