Smarowidło
Tytułowy efekt naszego słowotwórstwa rodzinnego to używany już od naprawdę dawna rzeczownik na określenie czegoś do posmarowania pieczywa. Niektórzy smarują masłem, ja masła nie jadłem od wieków. Inni używają margaryny, inni mixełka, Ramy, czy czegokolwiek. A dla mnie wszystkie te dziwne produkty (bo to ani masła, ani margaryny nie widziało zapewne) to "smarowidła". Z czego najczęściej używanym smarowidłem w domu jest "mix extra pomorskie", które nigdy nie zagłębiałem się czym tak naprawdę jest i się boję chyba zajrzeć ;-)
Niedawno sobie uświadomiłem, że ten wymyślony nie wiadomo jak zwrot stał się całkowicie naturalny dla nas. Ciekawy jestem co inni myślą gdy jestem w sklepie i słyszą polecenie "weź smarowidło" ;-)
Pojawiła się jedna, kompletnie głupia, zmiana w szablonie. Nie, nadal nie poprawiłem gradientu, ale po 5 miesiącach się przyzwyczaiłem ;-) Kto zgadnie?
24 września 2007 14:05:25
Smarowidło to jest dla mnie tak naturalne jak „zabij-mucha” w miejsce packi na muchy czy jak to się fachowo nazywa…
„Pojawiła się jedna, kompletnie głupia, zmiana w szablonie. Nie, nadal nie poprawiłem gradientu, ale po 5 miesiącach się przyzwyczaiłem ;-) Kto zgadnie?”
Coś z menu? Bo kiedyś chyba normalnie działało a teraz po paru krotnym kliknięciu się sypie ;)
24 września 2007 14:06:14
:P
;)
24 września 2007 14:06:44
Znowu nie trafiłem :(
24 września 2007 14:07:30
Akurat menu przy masowym klikaniu to się chyba od zawsze sypało. Może zrobię przeróbkę szablonu to z tej opcji zrezygnuję w ogóle ;-)
24 września 2007 14:07:55
Ja mam nawyk klikania Ctrl+U, zwłaszcza na Joggerach (:P), i od razu widziałem, że w ktosiowych źródłach coś nie tak ;) // PS. u mnie po Control+U na głównej też wyskakuje interesująca rzecz :P
24 września 2007 14:08:58
amused – zamknąłeś joggerka? :O
24 września 2007 14:09:44
To wychodzi poza temat tego wpisu :P Ale zawsze możesz czytać archiwa klikając Control+U i manipulując URL-em :-)
24 września 2007 14:10:27
Filipie, kod różni się DWOMA LINIAMI! Jak u licha mogłeś to zauważyć? ;-)
A propos packi na muchy to to jest „muchozabijaczka”. Ale nie mam w domu i używam gazety (lub czasopisma).
24 września 2007 14:11:56
Moją uwagę zwróciła dziwna nazwa pliku JS, jakby to było „menu.js” to bym nic nie zauważył, ale… ;] W przypadku twojego zboczenia przy nazewnictwie warto byłoby sprawdzić i jakby to było wcześniej, to na pewno bym to zrobił :-)
24 września 2007 14:16:57
Marcinie, nie żebym offtopicował czy coś, ale zauważyłem że ostantio zaczałeś mówić do wszystkich po imieniu, mnie to oczywiście osobiście nie przeszkadza tylko mnie dziwi motywacja twojego tego postępowania ;p
24 września 2007 14:18:35
@pecet: ja też jakiś czas temu zacząłem do wszystkich w Sieci zwracać się po imieniu, bo zauważyłem, że więcej osób zwraca się do mnie per Amused niż Filip i to mnie załamało ;-]
24 września 2007 14:19:35
Amused — ja mam na uczelni dwóch takich bliższych kolegów, którzy do mnie mówią po nicku to jest dopiero szokujące ;p ale też zacząłem w ich stosunku robić podobnie… ;)
24 września 2007 14:20:51
A ja próbuję upersonalnić kontakty międzyludzkie przez Internet, zwłaszcza z osobami, które znam nieco bardziej :-)
I ja też często nazywam znajomych niektórych po nicku, nawet na żywo – zwłaszcza jak na imię nie reagują (albo nie wiadomo o kogo dokładnie chodzi) ;-)
24 września 2007 14:22:16
No ale z tymi nickami to pewnie się też wiążę poniekąd ze studiowaniem informatyki, jakoś sobie nie wyobrażam czegoś takiego na innych kierunkach :P
24 września 2007 18:51:36
E… Jak to nie? Są ludzie, którzy nazywają się na przykład imionami postaci z RPG, to można i nickami ;). Znam sporo takich ludzi, na uczelni do niektórych znajomych zwracam się tylko nickiem (czasem muszę się chwilę zastanowić, zanim sobie przypomnę, jak dana osoba ma na imię ;P ).
24 września 2007 19:03:25
No dobra, u mnie też niby jest „Soczek” i „Chojrak”, ale to raczej od nazwisk, a nie postaci w RPG :)
24 września 2007 21:23:46
A tak a’propos smarowidła – masło to masło, reszta to syf ;P.