Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Witam zatem w kolejnym numerze mojego czasopisma

29 sierpnia 2007, 11:16:56. Za firewallem , 0.

Które dotychczas czasopismem nie było, ale już się nim stało. Jednak ja jeżeli dobrze interpretuję prawo prasowe - korzystając z fundamentalnego prawa logiki - uznaję, że wystarczy pozbyć się dat, by znów móc pisać bez problemów.

prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą

Art 7. ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. (Prawo Prasowe)

Zwróćmy uwagę na spójnik "i" oraz przecinek tutaj spełniający rolę także tego spójnika. Dokonajmy teraz odwrócenia tego nakazu zgodnie z zasadami prawa De Morgana.

Logika nakazuje zatem nam uznać, że publikacje nie dysponujące stałym tytułem (lub nazwą) lub numerem bieżącym lub datą nie są prasą.

Komentarze

  1. Speedy
    29 sierpnia 2007 11:19:18

    No ale Twój jogger, jak wiele innych, nigdy nie miał numeru bieżącego, więc zgodnie z tym co piszesz nie może przez zostać uznany za prasę.

  2. Marcin "Ktos"
    29 sierpnia 2007 11:21:01

    W teorii tak, ale dodatkowe pozbycie się dat wzmacnia efekt. Jeszcze pozbędę się tytułu tylko ;-)

    Obawiam się jednak, że moje wywody nie mają szans z sądem.

  3. pecet
    29 sierpnia 2007 11:22:34

    Przesadzacie, jeśli ktoś zacznie to egzekwować i faktycznie się okaże że blog jest czasopismem, to dopiero wtedy będzie trzeba myśleć jak to obejść, albo skończyć pisanie…

  4. Speedy
    29 sierpnia 2007 11:24:08

    A taki proces jest całkiem realny – przecież niedawno sąd uznał, że jesteś odpowiedzialny za komentarze internautów na swoim blogu / forum / stronie.

  5. Piotr Filip Mieszkowski
    29 sierpnia 2007 11:33:20

    Problem jest taki, że w razie czego można byłoby się kłócić, że nazwą takiego „dziennika” lub „czasopisma” jest jego podstawowe URI (np. ktos.jogger.pl). Jest to w zasadzie jednoznaczny identyfikator, pewna szczególnie zbudowana ale jednak nazwa…
    Powiem Wam jedno: nie ma nic gorszego, niż prawo ograniczające rozwój.

  6. dunDer
    29 sierpnia 2007 12:01:41

    a co jeśli ktoś zamieści parafkę „REGULAMIN: Treści zawarte na tej stronie nie podlegają prawu prasowemu, gdyż są jedynie prywatnymi poglądami autora skierowanymi do najbliższych przyjaciół i znajomych. Autor nie odpowiada za regularny napływ weny i rozważań, ponieważ nie jest w stanie nad nimi panować. Jeśli chciałeś poczytać gazetę to lepiej udaj się na www.gazeta.pl, a jeśli czasopismo to na www.bravo.pl i nie marnuj mojego transferu. Wejście na stronę oznacza akceptację regulaminu.” – jeśli ktoś będzie chciał wysunąć akt oskarżenia to łamie regulamin strony, a co za tym idzie prawo autorskie bezprawnie czytając prywatne treści przeznaczone tylko dla znajomych autora ;)

  7. mh
    29 sierpnia 2007 12:23:15

    Kolejna paranoja z Polski. Czy wystarczy mieć hosting za granica? Domene nie *.pl? Może trzeba być nierezydentem? Śmiechu warte.

  8. Marcin "Ktos"
    29 sierpnia 2007 12:26:18

    Nie tylko ja mam podobne wątpliwości w rozumieniu ustawy – warto popatrzeć także na komentarze u Vagli

    No i oczywiście czekamy do 10 września na opublikowanie tego rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy, bo na razie to nie ma co komentować za bardzo.

  9. dunDer
    29 sierpnia 2007 12:41:07

    Jest co komentować bo od razu widać że to polityczna zagrywka. Zauważcie że do sądu trafiły tylko strony na których pisali krytykę władzy, a inne zostały olane. W państwie demokratycznym nie można uniemożliwiać nikomu krytykowania rządzących, więc znaleźli sposób na to, jak innymi metodami walczyć z opozycją i ot cała zagadka kryjąca się za tą sprawą. Nie trzeba tego rozpatrywać na zasadzie legalności milionów blogów prowadzonych w Polsce, bo nikt nie jest w stanie wszystkich pozamykać, a bardziej w charakterze walki politycznej.

  10. Koval
    29 sierpnia 2007 12:43:28

    „lub czasopisma” :D

  11. splash
    29 sierpnia 2007 12:53:07

    No, dokładnie Ktoś. Jednak z trzech warunków spełniasz dwa. Masz w stopce datę i przy komentarzach pojawia się data ich dodania (bo to także aktualizacja Twojego dziennika :>).

  12. pecet
    29 sierpnia 2007 13:55:39

    Blogi w sumie to dzienniki nawet
    „W praktyce oznacza to, że jeśli strona jest aktualizowana częściej niż raz w tygodniu, powinna zostać zarejestrowana jako dziennik.”
    http://tnij.org/9u4

  13. dunDer
    29 sierpnia 2007 13:56:43

    nie cytujcie tu takich szmatławców jak „Rzeczpospolita”, bo zaraz ktoś sypnie jeszcze jakimś tekstem z „Bravo” i będzie komplet ;]

  14. pecet
    29 sierpnia 2007 13:57:12

    Ech, to jakie gazety są wg. ciebie nie szmatławcami? Wyborcza?

  15. dunDer
    29 sierpnia 2007 13:57:58

    jogger :P hehe

  16. ignis
    29 sierpnia 2007 14:01:47

    no ja bym chciala zobaczyc jak tysiace internautow zostaja redaktorami naczelnymi i dzwonia do sejmu w celu zdobycia informacji, itp, moze by im sie szybko odechcialo takie cyrki robic.

  17. pecet
    29 sierpnia 2007 14:03:00

    Teraz pytanie:
    Czy jeśli posiadam własny kanał na youtube to znaczy że prowadzę stację telewizyjną :o ?

  18. Dot
    29 sierpnia 2007 16:46:50

    Absurd. Kolejny dowód, że nasza kochana władza nie ma zielonego pojęcia na temat tego, o czym decyduje oraz na fakt, że za wszelką cenę próbują ograniczyć wolność słowa. Gdybym miał wystarczający tupet, to skierowałbym sprawę do Trybunału Europejskiego (chociaż właściwie to może Trybunał Konstytucyjny by wystarczył – wszak to jawne ograniczanie wolności, którą Ustawa Zasadnicza nam zapewnia). Może tam ktoś pójdzie po rozum do głowy.

  19. dunDer
    29 sierpnia 2007 17:33:10

    W Teleexpressie dobrze podsumowali, że strona Komendy Głównej Policji też w świetle tego wyroku łamie prawo bo jest aktualizowana codzień, a nie posiada redaktora naczelnego, a prowadzący ją webmaster nie jest zarejestrowany jako dziennikarz – ktoś pokusi się o złożenie aktu oskarżenia do prokuratury? ;]

  20. Koval
    29 sierpnia 2007 17:58:54

    ej ej Dot bo dostaniemy paranoi – to nie oni ustanowili to prawo tylko interpretują je jak Olaf spod sklepu

  21. Dot
    29 sierpnia 2007 18:38:51

    Hmm… Może źle zrozumiałem, ale wydaje mi się, że nie Olaf spod sklepu, a któraś z wyższych instancji sądu. Różnica jest znacząca.

  22. dunDer
    29 sierpnia 2007 18:40:28

    „jak Olaf spod sklepu” – czytaj ze zrozumieniem, bo ja się z Kovalem zgadzam – sąd wyższej instancji ośmieszył się rzucając wyrok jakby sędzia był co najmniej pijany, bo teraz prawie wszystkie strony łącznie ze stronami urzędów są nielegalnie prowadzonymi dziennikami lub czasopismami.

  23. Siergiej
    29 sierpnia 2007 21:23:12

    Śmiem twierdzić że żadna strona internetowa w Polsce nie jest zarejestrowana jako czasopismo ;)

  24. Harry
    29 sierpnia 2007 22:30:21

    Powtórzę to o czym pisałem już gdzie indziej. Interpretacja prawa prasowego jest naciągana, ale sąd bynajmniej nie jest głupi. Celowe zamieszanie przed wyborami w nadziei (jak widać – słusznej), że trzeba narobić ile się da antyrządowego szumu. Dla zwolenników ciepłych posadek i wyrywania państwowej kasy, szanse wyborcze PiS-u są nadal za duże, zwłaszcza, że w naciągane sondaże sami nie wierzą. Korporacje prawnicze, które w tym biorą udział doskonale wiedzą, co robią – PiS był pierwszym i jedynym jak dotąd, który w ogóle próbował ukrócić ich skrajny nepotyzm. Oczywiście TK (tak lubiany przez media) poparł swoich.

  25. dunDer
    30 sierpnia 2007 08:58:08

    @Harry:
    1. To PiS wykorzystuje takie bzdurne prawo żeby walczyć z przeciwnikami, bo w inny sposób legalnie tego robić nie może
    ( „Robert Choma ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej. >> Obecnie jest członkiem PiS <<” – to prezydent Przemyśla który złożył doniesienie )
    2. „Rzeczpospolita” która to pisze o tym jak wszyscy pójdziemy do więzienia jak będziemy się wychylać ze swoimi blogami i stronami pisząc o rządzie jest na usłuchach rządu, co widać było nie tak dawno temu poprzez ich wcześniejsze brednie. Ludzie się boją = ludzie się podporządkowują i nie piszą krytyki na temat PiSu. Proste.
    3. To PiS prowadzi propagandę jaki to dobrobyt w kraju mamy jak z PRL (spoty w TV o tym jak to wszyscy mają pracę i kochają rząd) – ludzie tak nie myślą, bo nie spotkałem na żywo nikogo kto by się przyznał że popiera ten rząd który tyle gówna narobił w około.
    3. Nie lubię jak ktoś pierdoli farmazony na temat oczywistej prawdy. To żaden szum medialny – ten rząd to socjal-komunistyczni-pop***cy, a Kaczyńscy najchętniej mianowali by się królami Polski i naszych istnień. Mam wrażenie, że osobniki takie jak Ty to identyczne zjawisko jak słuchacze (a raczej wyznawcy) Radia Maryja – ślepi, otępiali, którzy dają się łatwo manipulować i podporządkować wszystkiemu – jak takie małpki na sznurkach. Jeśli masz coś jeszcze powtarzać, to lepiej się powstrzymaj i przemyśl wszystko dwa razy zanim napiszesz taką bzdurę. Ja nie liczę na żadną ciepłą posadkę, w dupie mam prawników – po prostu chcę żyć w kraju demokratycznym w którym państwo nie próbuje ukrócić wolności jednostki jak tylko się da. Nie po to moi przodkowie walczyli o wolność tego kraju, nie po to wykopaliśmy stąd ruskich i komuchów, żeby teraz to wszystko wracało. PiS to nie prawica, a jeśli ktoś tego nie widzi to musi być kompletnym tępakiem. PiS nie walczy z przestępcami – walczy z opozycją i tymi którzy myślą inaczej. Ludzie jak osobnik powyżej powinni ocknąć się wreszcie z letargu zanim będzie za późno. Orwell teraz się tarza ze śmiechu w grobie patrząc na to wszystko.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.