Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Nocne focenie

19 sierpnia 2007, 16:39:05. Foto, Za firewallem , 0.

Noc 009

Był wieczór. A nawet noc. Wyposażony w statyw udałem się spróbować pierwszy raz zrobić zdjęcia gwiazd. Nigdy dotychczas tego nie robiłem, w ogóle zdjęciami to ja się zajmuję odkąd używam "lepszego" aparatu cyfrowego jedynie. Miałem nadzieję uwiecznić Drogę Mleczną, co mi się jednak nie udało. Niemniej, kilka zdjęć zrobiłem.

Pierwsze, jakie próbowałem, jakiegoś bardzo jasnego obiektu, nie wiem dokładnie co to było, a nie mam pod ręką mapy gwiazd, wyszły poruszone, następne jednak, dzięki lepszemu umiejscowieniu statywu i nie dotykaniu nawet aparatu, są całkiem niezłe. Ale jako tako widać na nich Wielki Wóz (Niedźwiedzicę) oraz charakterystyczną konstelację Andromedy (i jeszcze raz podziwiam starożytnych za ich wyobraźnię). Prawdziwe niespodzianki przyniosło jednak bawienie się zdjęciami z użyciem narzędzi komputera - pierwotnie myślałem, że nie zobaczę nic, po przegraniu jednak, i rozjaśnianiu, moim oczom ukazały się nie tylko kontury domku, który jakoś znalazł się w kadrze, czy siatki ogrodzeniowej, ale także ładniej widoczne (i więcej) gwiazdy... choć boję się, że niektóre z nich to nie gwiazdy, a artefakty obrazu, czy to kompresji, czy matrycy aparatu.

Jednak jedno rozjaśnione zdjęcie przyniosło wielkie zaskoczenie. Na dole fotografii znajduje się linia. Taką linię pozostawiają ruchome obiekty. A więc co to było? Satelita? Samolot? Czy to, na co czekałem, a "własnoocznie" dojrzeć nie mogłem, meteoroid? W rzeczywistości widziałem też sam, i to nawet coś lepszego niż typowa "spadająca gwiazda" - obiekt był jaśniejszy, poruszał się wyraźnie, i zniknął nagle jak się pojawił. Szkoda jednak, że nie więcej, bo życzeń miałem sporo przygotowanych ;-)

Uwielbiam patrzeć w gwiazdy. Gdy jest ciemno, wokół żadnego światła, a tylko gwiazdy. Uwielbiam patrzeć na naszą Galaktykę. Nawet lubię to, gdy nie mam najmniejszego pojęcia, na jaki gwiazdozbiór patrzę, bo rozróżniam tylko około siedmiu...

A, zapomniałbym - zrobiłem kilka zdjęć z jednego punktu w 30-sekundowych odstępach czasu. Ruch względny gwiazd ostatecznie utwierdził mnie w przekonaniu, że rzeczywiście Ziemia się kręci! :-)

Komentarze

  1. Amused Monkey
    19 sierpnia 2007 17:17:48

    Hmm, jaki jest maksymalny czas naświetlania w cyfrówkach? Bo jakby tak ustawić odpowiednio przesłonę, żeby jednak coś było widać, to można byłoby tak to niebo zasmużyć, żeby otrzymać ten ruch względny gwiazd na jednym zdjęciu ;-)

    Muszę u siebie na tarasie sprawdzić, ale najpierw czeka mnie ręczne montowanie statywu, bo na taki zwyczajny mnie nie stać (trzysta złociszy za trzy patyczki połączone u góry to przesada, dziękuję, postoję!), a łapy mi się tak trzęsą, że zrobienie nawet „zwyczajnego” zdjęcia już graniczy z cudem.

    A przy okazji, świetne zdjęcia z Francji… Aż się chce jechać.

  2. Marcin "Ktos"
    19 sierpnia 2007 17:25:21

    Ja w swoim (no, rodzinnym powiedzmy) aparacie mam maksymalnie 8 sekund czasu naświetlania (i na takich gwiazdy robiłem). Dlatego na jednym zdjęciu nie uda mi się nic zrobić. Poza tym myślę, że szum mógłby się większy pojawić przy dłuższych czasach…

    A statyw kupiłem za bodaj 89 PLN. 150 cm wysokości, jakiejś firmy „First”, pokrowiec był w zestawie nawet. Wystarcza. Prezent tacie, ale sam też korzystam, jak i z jego aparatu ;-)

  3. Black
    19 sierpnia 2007 17:48:53

    Po ustawieniu na 60s, już da się spokojnie zaobserwować ‘smugi’ gwiazd i to dość wyraźnie na małym ekraniku aparatu.
    A co do statywu to jeżeli masz szczęście i dobre ułożenie gwiazd nad głową, to możesz położyć aparat na ziemi i czekać na zdjęcie. Mi się tak udało zrobić parę zdjęć.

  4. Clou
    19 sierpnia 2007 17:54:54

    bez trybu „B” nie zdziała się zbyt duzo w fotografii nocnej. Może ewentualnie forsowane RAWy, ale to nie to samo co B nawet w zwykłym Zenicie. Co do smugi na zdjęciu to stawiam na samolot. :)

    Ogólnie fotografia cyfrowa jakoś nie sprawia mi przyjemności, pomimo wielu zalet jakie ze sobą niesie. Dlatego do cyfry własnie dokupiłem EOSa 50.Nie moge sie doczekać przesyłki :]hyhy

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.