Francjo, nadchodzę!
Za kilkanaście godzin (a dokładniej jeden dzień i 17 godzin jak wskazał szybko napisany skrypt) jadę w chyba czwartą w życiu podróż zagraniczną (z których jednej nie pamiętam, bo byłem bardzo mały). Do Francji. To miała być wycieczka tylko moich rodziców, ale się podłączyłem.
Jeżeli się znajdzie bezprzewodowy Internet (w co nie wątpię) przygotujcie się na microblogging z wycieczki. Twitter i Blip są na mnie może gotowe.
27 lipca 2007 14:39:46
Udanych wakacji życzę :)
27 lipca 2007 15:15:57
ja również, no i czekam na relacje, troche mi żal że nigdzie nie wyjeżdżam, bo 4 osoby z rostera już były albo będą za granicą, to dość dużo IMO ;) — ale ja byłem raz w życiu też za granicą w słowacji, więc całkiem polski też nie jestem ;)
No nie ważne, w każdym razie miłego wypoczynku.
27 lipca 2007 16:26:10
Udanych wakacji.
27 lipca 2007 18:14:48
Bonnes fêtes! Je suis jaloux ;-)
01 sierpnia 2007 22:02:51
W sumie nie wiem, czy jest czego zazdrościć :P. „Cudze chwalicie a swego nie znacie” jak mawiają – nie wiem po co jechać do kraju żabojadów jeśli nie zwiedziło się jeszcze ogromu pięknych miejsc o wiele bliżej domu :).