Francjo, nadchodzę!
Za kilkanaście godzin (a dokładniej jeden dzień i 17 godzin jak wskazał szybko napisany skrypt) jadę w chyba czwartą w życiu podróż zagraniczną (z których jednej nie pamiętam, bo byłem bardzo mały). Do Francji. To miała być wycieczka tylko moich rodziców, ale się podłączyłem.
Jeżeli się znajdzie bezprzewodowy Internet (w co nie wątpię) przygotujcie się na microblogging z wycieczki. Twitter i Blip są na mnie może gotowe.
2012
Rok 2012 atakuje raz jeszcze!
W dniu 21.12.2012 nastąpi olbrzymie zwiększenie aktywności Słońca wobec Ziemii. W wyniku tego wszystkie urządzenia elektroniczne zostaną uszkodzone. Nie będzie możliwa produkcja prądu, po prostu go nie bedzie. Wszystkie komórki, mp3, mp4 itepe nie będą działać. Zginie wielu ludzi chorych, korzystających z urządzeń do kontroli pracy serca, urządzeń podtrzymywania życia, z rozrusznikami serca i innymi urządzeniami wszczepionymi w ciało. Zdrowym i młodym ludziom nic sie nie stanie poza tym, że nie będziemy mogli przebywać w miejscach nasłonecznionych. Ludzkość w obliczu klęski zacznie się jednoczyć, zacznie znajdować nowe sposoby na życie. Po prostu bez elektryczności. To nie będzie straszne. Zacznie się nowa era dla mieszkańców Zielonej Planety. Nie będzie podziału na kraje, państwa - bedziemy JEDNYM. Zakończy się dział w cywilizacji, a papieżem zostanie po raz pierwszy czarnoskóry człowiek. Nie bójcie się ludzie, nic wam nie grozi. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś wiecej to piszcie na mojego maila: [rach!]@[ciach!] pozdrawiam :)
Tak więc, czy ktoś nie wie kto mi ubezpieczy komputery na wypadek końca świata? :-D
A tak nawiasem - od kiedy Ziemia to Zielona Planeta, bo dla mnie zawsze była Błękitną?
Screenozagadka
Pojawił mi się błąd, gdy próbowałem odwiedzić pewną stronę mojego operatora.
Możecie strzelać "co zrobiłem źle".
Komputer multimedialny
Na Gazeta.pl zauważyłem:
Film wykonany komputerem multimedialnym Nokia N93i
Takim też określeniem, "komputer multimedialny" posługiwała się pani prowadząca prezentację o niektórych produktach fińskiego potentata telefonicznego gdy opowiadała o tych najnowszych telefonach z serii "N".
A ja jestem chyba starej daty, bo dla mnie komputer multimedialny to komputer PC z kartą dźwiękową, napędem CD-ROM i głośnikami i za nic mi do tego telefon komórkowy, nawet taki, gdzie funkcja telefonu jest prawie zbędna, nie pasuje.
Pięć
Wciągnięty pięć (ale się złożyło) dni temu przez Laampera po powrocie z głuszy mogę opisać i moje 5 nałogów :-)
- Komputery/Internet - siedzę przy komputerach i Internecie na okrągło. I przez to kontakty społeczne zapewne bardzo tracą.
- Czytanie - czytam zawsze i wszędzie. Jem czytając, zasypiam często czytając, w wannie czytam. Książki, czasopisma, artykuły w Internecie, blogi, komiksy... wszystko. Jak nie ma nic do czytania to i etykietkę od produktów żywnościowych przy śniadaniu można przeczytać (tak, jestem tzw. literkoholikiem).
- Napoje - sok pomarańczowy, jabłkowy, marchwiowo-różniasty, Coca-Cola, także woda mineralna - wypijam litrami i wciąż. Nie tylko w lecie przy 30 stopniowym upale, ale i w zimie.
- Telefon - muszę mieć zawsze przy sobie. Nawet jeżeli dzwonię mało, SMS-ów w porównaniu z największymi wysyłam ledwo kilka, to i tak telefon muszę mieć. A że robi za odtwarzacz muzyki - to i chyba muzyka jest moim nałogiem.
- Sen - a to można spać poniżej 7 godzin na dobę?
To chyba taka ulepszona wersja zabawy w "pięć rzeczy o których nie wiecie". I teraz, na koniec, powinienem teoretycznie wybrać pięciu znajomych - wiedziałem, że prędzej czy później ktoś mnie wybierze (nie spodziewałem się, że tak długo się utrzymam), ale i tak nie śledziłem zbytnio kto już co napisał... więc może po prostu zamknę ten łańcuszek w spokoju? :-)
Last.fm - WTF?!
Dlaczego u licha po aktualizacji do najnowszej wersji Last.fm nagle zaczął wymagać przywilejów administratora do działania?! To jest złe, złe, złe!
I ciekawe jak mam teraz tego używać - przy każdym starcie systemu (względnie odtwarzacza) będę hasło administratora podawał?
Totalny idiotyzm.
I fakt, na stronie Last.fm jest tekst, przy pobieraniu, którego wcześniej nie było o ile pamiętam: "W przypadku Windowsa Visty wymagane są uprawnienia administratora.". Fuck, ale beznadzieja! Wróciłem do poprzedniej wersji. Support dla iPoda mnie nie obchodzi.
Fotozagadka
Zagadka - czy możecie zgadnąć ile na tym zdjęciu jest jednostek CPU? Te w urządzeniach całych też się liczą.
A ja zaczynam sprzątać w tym złomie ;-)
Oj, popsułem
Dostałem wiadomość typu spim, bo jestem sobie dostępny na Gadu-Gadu z linkiem do serwisu, randkowo-fotkapeleowego. Wybrałem sobie oglądanie najatrakcyjniejszych dziewczyn według ocen i otworzył się mały popup, z którego następnie ja sobie kopiuję linki do okna głównego i dopiero mogę oglądać, pewnie powinno to działać inaczej, ale cóż.
Niemniej naciskając enter po wpisaniu adresu nacisnąłem przypadkowo "\" i enter i dostałem stronę profilu zawierającą takie coś:
You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '\\ and odpowiedz=0' at line 1 select count(*) from kontakt where userid2=18995\\ and odpowiedz=0 Warning: mysql_fetch_row(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1131 Warning: mysql_free_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1134 You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '\\ and odpowiedz=1' at line 1 select count(*) from kontakt where userid2=18995\\ and odpowiedz=1 Warning: mysql_fetch_row(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1136 Warning: mysql_free_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1139 You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '\\ and odpowiedz=2' at line 1 select count(*) from kontakt where userid2=18995\\ and odpowiedz=2 Warning: mysql_fetch_row(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1141 Warning: mysql_free_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1144 You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '\\ and DATEDIFF(data_odpowiedzi, data_zainteresowania)<=5' at line 1 select count(*) from kontakt where userid2=18995\\ and DATEDIFF(data_odpowiedzi, data_zainteresowania)<=5 Warning: mysql_fetch_row(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1146 Warning: mysql_free_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1149 You have an error in your SQL syntax; check the manual that corresponds to your MySQL server version for the right syntax to use near '\\ and DATEDIFF(data_odpowiedzi, data_zainteresowania)>5' at line 1 select count(*) from kontakt where userid2=18995\\ and DATEDIFF(data_odpowiedzi, data_zainteresowania)>5 Warning: mysql_fetch_row(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1151 Warning: mysql_free_result(): supplied argument is not a valid MySQL result resource in /home/admin/domains/e-friends.pl/public_html/includes/functions.php on line 1154
Oj, znów coś popsułem ;-)
Spostrzegawczy zauważą jaki adres ma wspomniana strona, a dla samego siebie napomknę, że wśród najatrakcyjniejszych za faktycznie atrakcyjną uznałbym jedną osobę z przedstawionych dziesięciu. Normalnie coś ze mną nie teges.
Czy powinniśmy się bać maszyn?
Czy powinniśmy się bać maszyn? Nie mówię tutaj o zwykłych maszynach, o takich jakie mamy dziś. I nie o strach przed utratą pracy przez nie spowodowany, nie nie chodzi mi o rzucanie się z grabiami na maszynę do szycia, bo zabiera pracę szwaczkom, ani o woźnicę który rzuca się na samochód.
Mam wrażenie, że nad opracowaniem tego pracujemy i pracujemy i się zbliżamy. Czy wiecie o jakich maszynach mówię? O inteligentnych samoświadomych maszynach. Gdzie to drugie już mamy osiągnięte, jako, że jakieś tam samouczące się roboty przeszły znany "test lustra". tak jak szympansy, słonie, delfiny... czy ludzie.
Po stronie sztuki ludzkiej stoi klasyka filmów (oraz tony książek) katastroficznych czy science-fiction w których wszechmogąca Sztuczna Inteligencja uznaje, że albo człowiek jest niepotrzebny, albo jest zagrożeniem. Albo jest to Skynet, albo Viki, albo jakiś inny "mózg elektronowy którzy zmienił ludzi w niewolników" jak pisał Zygmunt Pikulski w jednym ze swoich felietonów. Pierwsze jednak jest pytanie po co my to robimy. Co nam da stworzenie Sztucznej Inteligencji? Nie wiem. To znaczy wiem i to jest straszne. "A byli niczym bogowie". Niepohamowana pycha człowieka, który chce zając miejsce Stwórcy, o ile taki istnieje? I wielu pisarzy tak uważa, i gdy w ich utworach człowiek zbliża się do boskości, zostaje za to ukarany. Czy taka jest prawda? Możliwe. Możliwe też, że szukamy informacji. Myślimy, ba, wierzymy że SI będzie "mechanicznym czarodziejem, który w języku dwójkowym odpowie na wszystkie dręczące nas pytania", że znów posłużę się cytatem.
A teraz spójrzmy inaczej. SI, które tworzymy, ma myśleć logicznie, by nie obciążały go (jej) nasze uczucia i emocje, które tak często wpływają na nasze decyzje, racja? Ale może jednak... a gdybyśmy maszynom im uczucia? Gdybyśmy dali im możliwość odczuwania radości, szczęścia (zapewne ktoś zaproponuje też podniecenie, pożądanie, rozkosz, orgazm), miłości...? A z drugiej strony złości, strachu, gniewu i bólu? Gdyby były zranione, odpowiedziałyby walką, zwłaszcza wyposażone w gniew. Ale z drugiej strony mogły by poznać inną rzecz - lojalność.
Pytacie dlaczego dajemy statkom emocje? Okręt wojenny musi wiedzieć co to lojalność. I miłość.
Niezachwiana Wierność, Fregata Wyższej Straży, Działaczka na rzecz SI, C.Y. 7309
Tak, stanę po stronie Clarion's Call Niezachwianej Wierności (Clarion's Call też miała fajny tekst na temat SI swoją drogą) z serialu "Andromeda Ascendant". Jeżeli SI będzie znało pojęcie lojalności, możemy być bezpieczni. O ile będziemy lojalni w stosunku do nich. Ale czy bogowie nie kochają swoich dzieci? Obawiam się jednak, że na to możemy być jeszcze nie gotowi. Jeżeli będą dla nas partnerami, to będzie dobrze. Jeżeli będziemy próbowali dominacji... ech, przecież ludzkość wie, do czego dążą narody ciemiężone, a walka z maszynami będzie walką o przetrwanie, w każdym wypadku. I mam nadzieję, że nie będę (ani nikt z moich bliskich) musiał wtedy walczyć.
Nie wiem oczywiście jak będzie wyglądał świat za te kilkanaście lat, przecież może przyjść nagły przełom i stworzymy maszynę odwzorowującą biologiczny układ nerwowy (bądź procesor oparty o neurony). Że stworzymy Sztuczną Inteligencję. Mam nadzieję (i mówię to całkowicie poważnie), że jeżeli do tego kiedyś dojdziemy, to ja bym chciał brać udział w tym projekcie. Choć póki co z SI mam tyle wspólnego, że czytam/piszę o nich. I jakoś do programowania sztucznych sieci neuronowych mnie nie ciągnie.
Mimo to, że chciałbym, to nie potrafię odpowiedzieć na pytanie "po co?". Nie wiem co nam to da, ale to będzie szok, jeżeli (a może raczej powinienem napisać "gdy"?) się uda. I obym się nie pomylił mając nadzieję, że uda się nam koegzystować w przyjaźni, bez uciekania się do wojny. Choć będzie to niewątpliwie świetna metoda aby ostatecznie zjednoczyć ludzi, bo nic tak nie łączy jak wspólny wróg... ta, obyśmy się nie spotkali naprzeciwko wielkiej maszyny kroczącej objuczonej tonami broni i wyposażonej w wywrotkę amunicji.
Pozostaje jednak jeszcze jedno pytanie. Czy (ewentualne) Si będzie śniło o elektrycznych owcach? :-)
A ja mam osobiście jeszcze jedno. W jaki sposób obronić komputer przed impulsem elektromagnetycznym?
Tam będą smoki
Czy wyobrażacie sobie co by się stało, gdyby nagle wysiadło wszystko, co jest związane z naszą wszechobecną elektroniką? Już w obecnym stanie nasz świat jest od nich tak uzależniony, a co będzie w przyszłości? I przeczytałem książkę w której to się nagle dzieje.
Mamy 41 wiek (czy coś koło tego), Ziemię kontroluje wszechmogąca Sztuczna Inteligencja, manipulacje genetyczne, przemiany w istoty inne trochę niż ludzie (delfiny, elfy i takie tam), ludzie żyją (po 400 lat...) nie robiąc prawie nic... oprócz zabawy (pracować? nie trzeba!), Ziemia wraca do stanu sprzed naszej ulubionej cywilizacji, jesteśmy po wielu wojnach i jest raj na Ziemi. Ale jest problem. Bo rada, która obecnie stanowi rząd planety ulega podziałowi, jako, że jeden z jej członków zauważa problem, który może doprowadzić utopię do końca. Ludzi zostało w okolicach miliarda, a jak w każdym rozwiniętym społeczeństwie dzieci rodzi się coraz mniej. Co ma w długofalowych skutkach że gatunek przestanie istnieć. Dochodzi do konfliktów wewnętrznych w Radzie i w gruncie rzeczy do wojny.
I nagle, gdy globalna Sieć przestaje dawać ludziom energię, przedmioty, teleportację jedyną nadzieją na przetrwanie jest grupka ludzi, którzy uczyli się, w ramach hobby, jak żyć w epoce preindustrialnej, i w jaki sposób można zdobywać żywność i tym podobne. I zorganizować obronę. I tak powstają zaczątki nowej, obiecującej nieco bardziej cywilizacji.
Z drugiej strony dokładnie nie są wyjaśnione takie rzeczy jak pochodzenie elfów (zapewne genetycznie zmodyfikowani ludzie), są odniesienia do innych niewyjaśnionych rzeczy (jak na mój gust, może to zamysł autora... a może prequel o którym nie wiem?).
444 strony, niezła akcja, niezła (przewidywalna niestety od pewnego momentu) fabuła. Kolejna książka z mojej "półeczki" po którą nie sięgałem (sądząc, że jest to fantasy, a okazało się być... powieścią przygodową z elementami s-f i fantasy), co było błędem. Nie mogę jednak zrozumieć dlaczego nosi taki tytuł (smoków niet!).
John Ringo, "Tam będą smoki" ("There will be dragons"). Zasłużone 4 w skali szkolnej.
Z fotkapeel przejrzenia
Zdecydowanie jedna z najładniejszych dziewczyn jakie widziałem na fotka.pl.
Choć z drugiej strony nie wiem czy utożsamianie się z czarną dziurą to bezpieczna wskazówka dla ewentualnego partnera.
Kaktus do picia
O ile kiedyś była Guanabana, to dzisiaj podzielę się kolejnym sokiem, ale Tymbarku tym razem. Nosi napis "Kaktus" i akurat w przeciwieństwie do Guanabany Fortuny od razu wiedziałem, że to z kaktusa być nie może. Napis na pudełku (drobnym druczkiem) głosi jabłko i limonka. Możliwe.
Napój ma barwę niecodzienną, bo zieloną. Na zdjęciu nie udało mi się tego tak uchwycić niestety, nie mam w tym momencie dobrego balansu bieli ustawionego, a i chwila retuszu nie wystarczyła by oddać właściwy kolor. A jest on ciekawy. Zapewne dla niej nazwany jest kaktusem.
Jest nieco mętny (a może po prostu zapomniałem wstrząsnąć?), a w smaku... no właśnie nie potrafię wyróżnić, czy ma on w sobie to jabłko i limonkę. Nie, ma słodki, ciekawy smaczek. Niestety - jak to słodkie napoje to średnio zaspokaja pragnienie i zaraz będę musiał udać się po kolejną szklankę (z tej też co nieco ubyło, bo cała rodzina chciała spróbować). Aż specjalnie zaraz przeczytam skład.
W sumie - warto spróbować. Może być egzotycznym dodatkiem, ale może też komuś posmakować. Godnym zastępstwem dla soku pomarańczowego, którego wypijam litrami raczej nie jest.
Skład powiedział, że limonka, jabłko i bliżej mi nieznana figa kaktusowa. A więc jednak egzotyka jakaś jest.
Nie ma to jak udany chrzest bojowy
E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\bin\Debug>urania --categorize Artykuły_do_usunięcia --article-list "Z_pogranicza/Dane_z_Delphi-2-Flash|Z_pogranicza/FLASH_MX_-_TINT"
Kategoryzowanie artykułu: Z_pogranicza/Dane_z_Delphi-2-Flash
Zrobione! (śpimy czas wymagany)
Kategoryzowanie artykułu: Z_pogranicza/FLASH_MX_-_TINT
Unhandled Exception: Ktos.Urania.UraniaBotException: Exception: Textarea nie znaleziony w kodzie strony, sprawdź czy nie było błędów logowania
at Ktos.Urania.UraniaBot.getArticle(String articleName, String& articleText, String& articleID) in E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\Urania.UraniaBot.cs:line 291
at Ktos.Urania.UraniaBot.CategorizeArticle(String articleName, String[] categories) in E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\Urania.UraniaBot.cs:line 173
at Ktos.Urania.Program.Categorize(String[] categories, String[] articleList) in E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\Program.cs:line 131
at Ktos.Urania.Program.Main(String[] args) in E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\Program.cs:line 42
E:\Marcin\!Projekty\Urania\Urania\bin\Debug>
No, prawie się udało. Niemniej dwa artykuły skategoryzował Diabełek.
Wardri... ekhm, warbiking raz jeszcze
Wczorajsze uwagi na temat programu WiFiFoFum spowodowane były faktem, że intensywnie uprawiam odmianę wardrivingu rowerową, żartobliwie nazywaną przeze mnie warbikingiem. I fajny sposób na spędzanie czasu ;-)
Ale zanim powiem o paru wrażeniach najpierw dygresja - gdy klikamy "x" by zamknąć program pojawia się często okno dialogowe pytające o zapis pliku, z opcjami Yes, No i Cancel, można się spodziewać że "Cancel" spowoduje, że okno zniknie, a program dalej będzie kontynuował swoje działanie, nawet jeżeli kliknęliśmy ten przycisk jego zamknięcia - tak dzieje się w większości normalnych programów. Niestety, w przypadku wspominanego WiFiFoFum działanie opcji Cancel jest identyczne z wybraniem "No", co skutkuje, że cały mozolnie zbierany plik znika.
A teraz wrażenia kolejne - sieci szyfrowanych jest więcej niż dotychczas obserwowałem, co bardzo cieszy. Poza tym sieci WLAN pojawiają się nawet na obszarach totalnie "odludnych", bezprzewodowa rewolucja w rozkwicie. Ale nie jestem pewien czy jako nazwy dla access pointów powinno się nadawać numery (zapewne właściciela AP) telefonów.
Zapytacie - ale po co? Dla zabawy? Oprócz tego, że jeżdżę na rowerze to jeszcze mogę robić mapy sieci WLAN w mojej okolicy. Zapytacie - jak? Program WiFiFoFum + Nimue (mój PDA) + odbiornik GPS (Nokia LD-3W) połączony via Bluetooth z PDA. Do tego w uchu słuchawka (całkowicie kablowa) w której WFFF brzęczy gdy sieć WLAN znajdzie (inaczej przy szyfrowanej, inaczej przy otwartej), rower i jazda.
Przejechałem się na WiFiFoFum
Cholernie przejechałem się dzisiaj na tym programie. Który bardzo lubię i uważam za jeden z najlepszych. Używana przeze mnie wersja 2.2.4 (z tego co widzę wyszła 2.2.12, czas na update) przy używaniu opcji "Autosave if GPS valid" nie zapisuje danych w normalnym formacie XML, ale w starszym, o nazwie wi-scan, który jest swego rodzaju plikiem CSV (a raczej Tab Separated Value).
Stary format (używał go WFFF w wersji 0.3.x) nie przechowuje informacji o kanale na którym działa sieć oraz - co najgorsze - nie zachowuje informacji na temat szyfrowania WEP/WPA. No i jest to denny format tekstowy, a nie nowoczesny plik XML który można sobie łatwo sparsować (do czego są przygotowane moje narzędzia).
No i z 97 znalezionych podczas mojego "warbikingu" to tak sumie z ponad godziny ostrej jazdy wróciłem z niczym (nie licząc wkurzenia, brudnej nogi i litrów potu). Napiszę sobie zaraz mały skrypt/program który mi to na XML przerobi, ale część danych będzie utracona po prostu.
Shit! Mam nadzieję, że nowa wersja ma to poprawione!
Updejt: Po dłuższym czasie i 136 liniach kodu (w PHP) mam skrypt do konwersji. I zadziałał nawet. Ale dane statystyczne o zabezpieczeniach licho wzięło.