Kiedyś, gdy byłem mały...
... była taka piosenka, która mi zapadła w ucho. Kojarzyła mi się z wakacjami, zwłaszcza z ostatnimi wakacjami spędzonymi nad pewnym jeziorem (bo ośrodek w którym było pole kempingowe na które przyjeżdżałem od paru lat miał zostać sprzedany), ale chyba usłyszałem ją pierwszy raz w szkole. Choć oczywiście wtedy z muzyką miałem niewiele wspólnego. Dzisiaj mi się przypomniała i chwila g**gleowania ujawniła mi jej treść. Zapomniałem całą drugą zwrotkę ;-)
Kiedyś, gdy byłeś mały, łódki z kory strugałeś,
Gdzie są dziś, czy odnajdziesz je?
Może wpadły do morza, albo z prądem gdzieś płyną.
Szukać chcesz, ale nie wiesz gdzie.Zgubione marzenia ...
Kiedyś, gdy byłeś mały, to podwórka śpiewały,
Gdzie dziś są, czy odnajdziesz je?
Gdzie zniknęły zabawki, gdzie odeszli koledzy?
Szukać chcesz, ale nie wiesz gdzie.Zgubione marzenia ...
Kiedyś, któregoś lata było takie ognisko,
Ciepła krąg i gitary śpiew.
Potem przyszły jesienie, zimy ślady zatarły,
Ścichła pieśń, czy odnajdziesz ją.Zgubione marzenia ...
Weźmiesz stary swój plecak, powędrujesz do słońca,
W. Jarociński, Zgubione marzenia
Nocom dasz pięciolinii znak.
Znajdziesz starych dróg ślady, węgle czyjegoś ogniska.
Wróci śpiew, wróci taki sam.
Wzruszyłem się. Serio.
22 czerwca 2007 19:54:54
Tak… „Za czasów mojej młodości…” ;) A piosenki nie znałem szczerze mówiąc.
22 czerwca 2007 19:56:18
To lepiej żebyś jej z moich ust nie słyszał, bo się przerazisz ;-)
Szkoda, ze nie umiem śpiewać.
22 czerwca 2007 20:54:52
Przywołuje sporo wspomnień... ;)