Nie sa mezczyznami bo: – uprawiaja gry slowne a ich slowo jest warte tyle, co prawnika (w 80%
przypadkow wykrecaja sie interpretacja) – nie uprwiaja sportu – sa najczesciej chudzi, zylasci, latem nosza zimowe ubrania, albo utyci od
pizzy – maja dziewczyna na GB, wola takie od prawdziwych – w weekendy tez siedza na necie – wola skype od spotkania twarza w twarz – nie oszukujmy sie malo ktory potrafi napisac porzadnego wirusa
itd.
Masakra jednym słowem… Chyba dawno żaden informatyk nie przeczyścił jej portów ;). Albo może miał za krótki kabel ;D.
A poważnie – jak ona zna kilkuset informatyków to ja jestem śpiewaczką operową. Ehh, czasami kobiety potrafią zabić swoją pokręconą logiką i „życiową mądrością”.
No w klubach to sa porzadni „menszczyzni” Moja Droga, lancuch gruby, porzadny na karku (byczym), lysy albo zel zeby bylo widac ze dba o siebie, do kobiety sie umie odezwac (no co mala kisiel w majtach?), wykonuje odpowiedzialna prace ochroniarza kiosku z gazetami (widac od razu ze sie odpowiedzialnosci nie boi) albo jak prawdziwy facet kopie kilofem, a nie tam taki pipkanie w komputerze, co oni tak siedza nad tymi komputerami jak tam co moze byc ciekawego: word, exel (to nam na kursie pokazywali), kalkulator, pewnie tylko siedza w wyszukiwarce i gole baby ogladaja
19 czerwca 2007 11:18:24
ha ha ha ha ;-)
19 czerwca 2007 11:31:03
Masakra jednym słowem… Chyba dawno żaden informatyk nie przeczyścił jej portów ;). Albo może miał za krótki kabel ;D.
A poważnie – jak ona zna kilkuset informatyków to ja jestem śpiewaczką operową. Ehh, czasami kobiety potrafią zabić swoją pokręconą logiką i „życiową mądrością”.
19 czerwca 2007 11:35:17
Hehe, dlatego ja jestem elektronikiem ;-)
Tak, i u nas na wydziale nie ma za to kobiet ;-)
19 czerwca 2007 11:51:12
No w klubach to sa porzadni „menszczyzni” Moja Droga, lancuch gruby, porzadny na karku (byczym), lysy albo zel zeby bylo widac ze dba o siebie, do kobiety sie umie odezwac (no co mala kisiel w majtach?), wykonuje odpowiedzialna prace ochroniarza kiosku z gazetami (widac od razu ze sie odpowiedzialnosci nie boi) albo jak prawdziwy facet kopie kilofem, a nie tam taki pipkanie w komputerze, co oni tak siedza nad tymi komputerami jak tam co moze byc ciekawego: word, exel (to nam na kursie pokazywali), kalkulator, pewnie tylko siedza w wyszukiwarce i gole baby ogladaja
19 czerwca 2007 14:46:28
Co laska o takim „poziomie” robi wśród prawdziwych mężczyzn? :P
19 czerwca 2007 16:18:08
Przypomina się http://bash.org.pl/15105/
20 czerwca 2007 00:38:01
@suchar podobni „ochroniarze” pracowali w tesco ^^