Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Nauka i ja

08 czerwca 2007, 21:35:31. Ja , 1.

Tak mnie napadło, przypadkiem. Odnośnie Nauki. Ale nie takiej szkolnej, zwykłej nauki, ale tej Nauki przez duże "N". Z Nauką chciałem mieć coś wspólnego od małego. Gdy dzieci ponoć marzą, by być strażakami, policjantami czy kim tam, to Marcin chciał być... paleontologiem. W ogóle dinozaury mnie fascynowały strasznie, godzinami mogłem czytać, oglądać, słuchać. I mówić. Trochę mi do dziś zostało, ale głównie zniechęciło mnie do tego kierunku to, że poznałem komputery. No i że w Polsce to średnio jest co wykopywać.

Przeżywałem też okresy wielkiego zainteresowania historią, aczkolwiek starożytną. Nic nowszego mnie prawie nie interesuje. Egipt, Grecja, Rzym... i znów godzinami mógłbym mówić, słuchać czy czytać... To też jakoś jednak przeszło i choć mam sporo wiedzy na historyczne tematy, to nie pociąga mnie to już tak bardzo. Te komputery mnie zabrały w inną stronę rzecz jasna ;-)

I wtedy pojawiła się fizyka. Do spółki z chemią trochę. O ile fascynowała mnie początkowo budowa atomów, zjawiska promieniotwórcze, sposób działania reaktora nuklearnego i tym podobne sprawy, o tyle potem zacząłem zbaczać coraz bardziej z chemii w stronę fizyki. Jądro atomowe? Super, ale to nie jest taka kulka wokół krążą elektrony. Po czytaniu wielu informacji, po próbach ogarnięcia tego dałem spokój i po prostu wiem jak jest. Elektron to prawdopodobieństwo znalezienia się ładunku w danym obszarze, światło to jednocześnie cząstka i fala, pierwiastek o liczbie atomowej 114 rozbada się w okolicach 30 sekund bo leży w okolicach "wyspy stabilności", a kwark powabny ma dla mnie tak niepowabną nazwę, że zawsze zapominam jak się on nazywa. Fizyka kwantowa, a do tego jeszcze wszelkie dziwne teorie w rodzaju M-teorii, bran, strun, przestrzeni Calabiego-Yau... to teraz to o czym mogę słuchać czy mówić godzinami. No, może mówić to nie, bo wiem, że moja wiedza na te tematy jest bardzo ograniczona, ale słuchać - chętnie.

Do tego jeszcze bardzo lubię, w sumie powiązaną w pewnym stopniu, do fizyki kwantowej, kosmologię. Gwiazdy, galaktyki, planety, teorie powstawiania, kwazary... Oprócz tego, że próbuję swoich sił w pisaniu opowiadań sci-fi (o czym być może mieliście okazję się przekonać), do czego mi się niekiedy różne informacje mogą przydać, to w ogóle jest to czasem wdzięczny temat do dyskusji. A jak się spojrzy w niebo, nocą, to jest w ogóle super. Kocham to.

Blah, blah, blah. Napisałem tony bzdur. Ale naprawdę chciałem być paleontologiem :-)

Komentarze

  1. zx
    08 czerwca 2007 22:02:45

    Eh… ja marzyłem o archeologii (z jakąś grecko-rzymską specjalizacją), ale znając światowe realia skończyłbym na przewalaniu dokumentacji. Potem chciałem być fizykiem i obalać głupie teorie (co skutecznie wypleniła ze mnie szkoła). Koniec końców jestem wszystkim po trochu. Piszę, czytam, uczę się, tworzę i obalam teorie w gronie tych, którzy chcą mnie słuchać a do tego jeszcze wywożę dobra narodowe, żeby pozwolić je badać innym zapaleńcom. :P

  2. Dot
    08 czerwca 2007 22:14:07

    Tak na prawdę, to w Polsce jest gdzie kopać. O dinozaurach myślę rzecz jasna. Jak wracałem z Poznania, tak gdzieś koło 22 w Radiu Lublin w ostatnią sobotę leciała audycja z jakimś paleontologiem w roli głównej. Co prawda prowadzący miał cholernie nikłe pojęcie o dinozaurach, to jedną z tych rzeczy, których można się było dowiedzieć, to że na Śląsku jest gdzieś takie miejsce, gdzie leży kość na kości.

  3. thion
    10 czerwca 2007 15:35:30

    Hmm, mam podobnie jak Ty, tylko, że kiedyś chciałem zostać architektem. Sam nie wiem czemu. :-)

    Teraz właśnie interesuję się historią i kosmologią. :-D

  4. wzs
    23 czerwca 2007 17:51:54

    Łomatko, ja też chciałem być paleontologiem (mając moze 5, moze 7 lat), pamiętam taką serię DeAgostini, gdzie z gazetką dostawało się model dinozaura.

    No a teraz też skończyłęm przed komputerem, klepiąc w PHP :/
    Ale chociaż rok temu odiwedziłem londyńskie Muzeum Histori Naturalnej i zobaczyłem „prawdziwe” dinozaury :)

  5. Marcin "Ktos"
    23 czerwca 2007 17:52:53

    wzs: Ta seria była fajna. Szkielet z niej miałem cały. A teraz jakbym poszukał to może sama czaszka by się znalazła ;-)

  6. Dot
    23 czerwca 2007 20:28:21

    Hehe, też zbierałem ;P. Niestety, zanim zebrałem całość, to gdzieś zgubiłem głowę właśnie ;). Teraz chyba w ogóle mi nic z tego nie zostało (zresztą zdaje się Paskudnik złamał mu kręgosłuop ;P)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.