Propagowanie
Nie wiem kto to teraz powiedział, czy może gdzieś wyczytałem ale wyobrażam sobie taką sytuację: siedzi sobie facet na kanapie, ogląda te nieszczęsne Teletubisie i w pewnym momencie stwierdza "ej, ten homoseksualizm to jest fajny, od jutra mnie przestają interesować kobiety i będę ganiał za facetami".
To tyle mojego komentarza w sprawie propagowania homoseksualizmu ;-)
05 czerwca 2007 17:23:24
Tak ogólnie to nauczanie początkowe propaguje homoseksualizm. Może teraz jest inaczej, ale za moich czasów to zazwyczaj chłopcy i dziewczynki bawiły się osobno — a od tego już krok to pokolenia homoseksualistów ( ;.
05 czerwca 2007 18:44:39
Szczerze mówiąc – to nie jest tak. Jako człowiek, który trochę pedagogiki liznął, mogę powiedzieć z dużą pewnością – w okresie od urodzenia do dojrzałości człowieka (heteroseksualnego, nie mówię o homo, bo nie wiem, jak u nich to wygląda) są takie trzy etapy – w pierwszym totalnie nie zwraca uwagi na fakt, czy druga osoba jest płci przeciwnej, czy tej samej. Bawi się tak samo, to co mi to przeszkadza. Potem jest okres (końcówka przedszkola i początek podstawówki tak mniej więcej), w którym dziewczyny są be, bo tylko z tymi lalkami, a chłopcy fajni, bo się interesują samochodami (u chłopców i odwrotnie u dziewczynek). Czyli generalnie każdy się trzyma swoich, bo ci po przeciwnej stronie nie mają żadnych wspólnych zainteresowań. No i na koniec wychodzi fascynacja płcią przeciwną.