Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Jaki...Microsoft?

Groch z kapustą, Linux

Niezmiernie mnie zastanawia dlaczego na stronie JakiLinux.org wśród popularnych tagów najpopularniejszym jest Microsoft. Trochę tak chyba nie o tym wortal jest, nie? ;-)

28 czerwca 2007, 14:48:53.

Komentarze wyłączone

Kompilacynie

Po stronach

Oglądanie logów kompilacji i czekanie aż ta się skończy to mniej więcej coś jak oglądanie jak schnie farba na ścianie względnie jak trawa rośnie. Nie mogli jakiś pasków postępu zrobić (normalnych, a nie takiego czegoś, co lata od lewej do prawej strony)?

26 czerwca 2007, 14:30:49.

Komentarze wyłączone

No nie ma

Kom.puter

Jakiś rok temu kupiłem sobie router. Gdy go kupowałem powiedziałem "e, po cholerę mi Wi-Fi, to dobre dla posiadaczy laptopów" i kupiłem całkowicie przewodowy sprzęt. Od ponad pół roku mam laptopa, a od 3 miesięcy mam też palmtopa. I zaczyna mi brak Wi-Fi miejscami doskwierać. No, chyba, że się zbiorę i zakupię sobie wreszcie wtyczki do bardzo długiego kabla, to może nie będzie tak źle.

Jednak wszedłem dzisiaj na Allegro - skoro brakuje mi Wi-Fi to może czas na Access Point. Wyobrażenie było takie, że jest to taka mała skrzynka z antenką, bo ją się do mojej przewodowej sieci podłącza, a ona za switch (tyle, że bezprzewodowy) w sumie robi. Gdzie tam. Nie ma czegoś takiego, co by mi odpowiadało. Wszędzie te routery, switche i Access Pointy w jednym. I za drogie jak na moje obecne możliwości. Skoro takie urządzenia 3-in-1 kosztują około 200 PLN to taki sam AP powinien kosztować z 50 PLN, nie?

Znalazłem jedną sztukę czegoś takiego, co mi odpowiada. Ale miało dwie wady - 802.11b oraz brak szyfrowania WPA2. Co automatycznie dyskwalifikuje, za dużo widzę "bezpiecznych" sieci żeby coś takiego samemu robić. No i tym sposobem czegoś dla mnie zwyczajnie nie ma. No nie ma. Normalnie jak się wkurzę to zakupię kartę Wi-Fi na PCI do serwera i go AP uczynię, bo i tak ma w sumie non-stop chodzić.

A na razie to ja sobie dłuższy kabel zrobię chyba...

23 czerwca 2007, 22:24:24.

Komentarze wyłączone

Kiedyś, gdy byłem mały...

Muzyka

... była taka piosenka, która mi zapadła w ucho. Kojarzyła mi się z wakacjami, zwłaszcza z ostatnimi wakacjami spędzonymi nad pewnym jeziorem (bo ośrodek w którym było pole kempingowe na które przyjeżdżałem od paru lat miał zostać sprzedany), ale chyba usłyszałem ją pierwszy raz w szkole. Choć oczywiście wtedy z muzyką miałem niewiele wspólnego. Dzisiaj mi się przypomniała i chwila g**gleowania ujawniła mi jej treść. Zapomniałem całą drugą zwrotkę ;-)

Kiedyś, gdy byłeś mały, łódki z kory strugałeś,
Gdzie są dziś, czy odnajdziesz je?
Może wpadły do morza, albo z prądem gdzieś płyną.
Szukać chcesz, ale nie wiesz gdzie.

Zgubione marzenia ...

Kiedyś, gdy byłeś mały, to podwórka śpiewały,
Gdzie dziś są, czy odnajdziesz je?
Gdzie zniknęły zabawki, gdzie odeszli koledzy?
Szukać chcesz, ale nie wiesz gdzie.

Zgubione marzenia ...

Kiedyś, któregoś lata było takie ognisko,
Ciepła krąg i gitary śpiew.
Potem przyszły jesienie, zimy ślady zatarły,
Ścichła pieśń, czy odnajdziesz ją.

Zgubione marzenia ...

Weźmiesz stary swój plecak, powędrujesz do słońca,
Nocom dasz pięciolinii znak.
Znajdziesz starych dróg ślady, węgle czyjegoś ogniska.
Wróci śpiew, wróci taki sam.

W. Jarociński, Zgubione marzenia

Wzruszyłem się. Serio.

22 czerwca 2007, 19:53:03.

Komentarze wyłączone

Nie mogę

Ludzie, Za firewallem

Nie mogę oglądać telewizji. Nie mogę czytać gazet. To, co się dzieje w kraju zaczyna mnie zbyt denerwować. Denerwowało już dawno, teraz jakoś mam nadmiar. Co mnie denerwuje? Namiętne rozpamiętywanie przeszłości. Partia rządząca prawicowa z nazwy a wymyślająca rzeczy rodem socjalistyczne. Szukanie układów i spisków. Protesty, w których nie widzę miejscami sensu (czy pielęgniarki nadal chcą większych płac czy protestują przeciwko akcji policji, bo nie wiem już?).

Trzeba się wziąć do roboty z tym krajem, na poważnie, bo będzie coraz gorzej. Ja się tylko cieszę, że do gospodarki się mało rząd wtrąca, to ona sobie radzi, całkiem nieźle.

Pocieszają mnie czasem informacje w rodzaju takich, że hiszpańscy homoseksualiści chcą wykluczenia Polski z UE, bo widzę, że idioci są w różnych krajach, mój kraj (z którego, choć żartuję o Australii, wyjeżdżać nie chcę) nie jest wyjątkiem na szczęście.

22 czerwca 2007, 19:46:35.

Komentarze wyłączone

NASA

Po stronach, Windows

Kiedyś czytałem, że super ważne organizacje amerykańskie korzystają z Linuksa. Między innymi tam jakieś FBI, CIA, NSA i inne trzyliterowe. Oraz NASA. Jednak dziś tajemna prawda została odkryta i widać wyraźnie, że do kontroli lotu wahadłowca używa się Windows XP ze schematem kolorów Luna (niebieskim) ;-)

20 czerwca 2007, 13:04:40.

Komentarze wyłączone

Informatycy

Cytaty

sory, ale ja pracuje z informatykami, to nie sa mezczyzni, a mezczyzn to ja moze w klubie poznam? albo nie wiem gdzie. (chyba juz sa tylko faceci)

#

19 czerwca 2007, 11:15:49.

Komentarze wyłączone

Forumowo

Ludzie

aniaszka napisał: ...jestem poczatkujacą dziewczyną :D...

aimee: Słodkie aż do bólu :| Dobrze, że ja (jako bardziej zaawansowana dziewczyna) nie łapię się na takie teksty jak moi naiwni koledzy z forum :-) Hi, Boys! ;-P

#

Po prostu dziewczyna odpowiadająca tej pierwszej wymiotła. Padłem na podłogę. Normalnie nie wiem jak skomentować oprócz wirtualnego pokazania kciuka ku górze / uścisku dłoni ;-)

14 czerwca 2007, 21:45:24.

Komentarze wyłączone

Reklama niekonwencjonalna

Foto, Za firewallem

Czyli spreyowanie po chodniku. Kiedyś już Heyah coś takiego zrobiło, Simplus ponoć ma trójwymiarowe graffiti, a Allegro ma to coś:

Ad

Co tam u licha jest jako pierwsze słowo? Bo nie mogę odszyfrować co to miało by być.

13 czerwca 2007, 16:58:53.

Komentarze wyłączone

Jak się za dużo Basha czyta...

Po stronach

Piszę sprawozdanie z projektu z sieci - stawialiśmy serwer SMB pod Linuksem. Patrzę na przykładowy plik konfiguracyjny i jest tam sekcja [fredsprn]. Komentarz mówił wyraźnie, że to "Fred's Printer", ale ja w pierwszej chwili pomyślałem o "Fred's Porn".

Mam wrażenie, że to wina Basha jest.

11 czerwca 2007, 15:46:36.

Komentarze wyłączone

Nauka i ja

Ja

Tak mnie napadło, przypadkiem. Odnośnie Nauki. Ale nie takiej szkolnej, zwykłej nauki, ale tej Nauki przez duże "N". Z Nauką chciałem mieć coś wspólnego od małego. Gdy dzieci ponoć marzą, by być strażakami, policjantami czy kim tam, to Marcin chciał być... paleontologiem. W ogóle dinozaury mnie fascynowały strasznie, godzinami mogłem czytać, oglądać, słuchać. I mówić. Trochę mi do dziś zostało, ale głównie zniechęciło mnie do tego kierunku to, że poznałem komputery. No i że w Polsce to średnio jest co wykopywać.

Przeżywałem też okresy wielkiego zainteresowania historią, aczkolwiek starożytną. Nic nowszego mnie prawie nie interesuje. Egipt, Grecja, Rzym... i znów godzinami mógłbym mówić, słuchać czy czytać... To też jakoś jednak przeszło i choć mam sporo wiedzy na historyczne tematy, to nie pociąga mnie to już tak bardzo. Te komputery mnie zabrały w inną stronę rzecz jasna ;-)

I wtedy pojawiła się fizyka. Do spółki z chemią trochę. O ile fascynowała mnie początkowo budowa atomów, zjawiska promieniotwórcze, sposób działania reaktora nuklearnego i tym podobne sprawy, o tyle potem zacząłem zbaczać coraz bardziej z chemii w stronę fizyki. Jądro atomowe? Super, ale to nie jest taka kulka wokół krążą elektrony. Po czytaniu wielu informacji, po próbach ogarnięcia tego dałem spokój i po prostu wiem jak jest. Elektron to prawdopodobieństwo znalezienia się ładunku w danym obszarze, światło to jednocześnie cząstka i fala, pierwiastek o liczbie atomowej 114 rozbada się w okolicach 30 sekund bo leży w okolicach "wyspy stabilności", a kwark powabny ma dla mnie tak niepowabną nazwę, że zawsze zapominam jak się on nazywa. Fizyka kwantowa, a do tego jeszcze wszelkie dziwne teorie w rodzaju M-teorii, bran, strun, przestrzeni Calabiego-Yau... to teraz to o czym mogę słuchać czy mówić godzinami. No, może mówić to nie, bo wiem, że moja wiedza na te tematy jest bardzo ograniczona, ale słuchać - chętnie.

Do tego jeszcze bardzo lubię, w sumie powiązaną w pewnym stopniu, do fizyki kwantowej, kosmologię. Gwiazdy, galaktyki, planety, teorie powstawiania, kwazary... Oprócz tego, że próbuję swoich sił w pisaniu opowiadań sci-fi (o czym być może mieliście okazję się przekonać), do czego mi się niekiedy różne informacje mogą przydać, to w ogóle jest to czasem wdzięczny temat do dyskusji. A jak się spojrzy w niebo, nocą, to jest w ogóle super. Kocham to.

Blah, blah, blah. Napisałem tony bzdur. Ale naprawdę chciałem być paleontologiem :-)

08 czerwca 2007, 21:35:31.

Komentarze wyłączone

Propagowanie

Ludzie, Za firewallem

Nie wiem kto to teraz powiedział, czy może gdzieś wyczytałem ale wyobrażam sobie taką sytuację: siedzi sobie facet na kanapie, ogląda te nieszczęsne Teletubisie i w pewnym momencie stwierdza "ej, ten homoseksualizm to jest fajny, od jutra mnie przestają interesować kobiety i będę ganiał za facetami".

To tyle mojego komentarza w sprawie propagowania homoseksualizmu ;-)

05 czerwca 2007, 16:08:01.

Komentarze wyłączone

Szczyt zapominalstwa

Groch z kapustą, Po stronach

Wyłączyć wtyczkę Last.fm, a potem dziwić się, że "nic nie zapisało, czego słuchałem".

04 czerwca 2007, 17:26:22.

Komentarze wyłączone

Organizacja

Kom.puter

Blisko 2000 plików graficznych, w tym różnych zdjęć których są setki. Nie mógł bym nad tym zapanować gdyby nie a) odpowiednie ułożenie katalogów b) odpowiednie programy, które sortują i układają zdjęcia według tagów, dat i ocen. A i tak nie jest to cała kolekcja zdjęć, a jedynie wybrana część na moim komputerze. Przed momentem próbowałem jeszcze tutaj poprzesuwać niektóre zdjęcia, dodać odpowiednie do odpowiednich katalogów, bo są to stare, ładowane z telefonu... i posprzątałem wreszcie.

Dlaczego? Organizacja automatyczna dzięki odpowiednim programom jest super. Problemy jednak zaczynają się, gdy dane EXIF w plikach JPEG są nieprawidłowe, i zdjęcia są ponoć robione w 2018 roku. Wcześniej miałem też 2059, 2060 i 1970, na szczęście się pozbyłem dzisiaj ostatnich źle oznaczonych fotografii - brutalnie im dane EXIF usuwając po prostu, ale to inna sprawa.

Screen z mojego Windows Photo Gallery

I wiecie co? Miejsca na dysku mi zaczyna brakować. Co z tego, że mogę wszystko poorganizować, gdy zaczyna brakować miejsca gdzie mogę coś wrzucić? :-) Muszę naprawdę nad zewnętrznym dyskiem pomyśleć.

A swoją drogą niektóre zdjęcia powinienem na Flickr wrzucić...

01 czerwca 2007, 22:17:18.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »