3
Moja przygoda z Joggerem zaczęła się prawie równo 3 lata temu. Dokładnie 9 maja 2004 roku o godzinie 14:17 i 40 sekund na ktos.jogger.pl pojawił się pierwszy wpis. Pierwotnie cały ten jogg to miał być dziennik informujący o nowych wersjach i ogólnym rozwoju projektu o kodowej nazwie "Ring". A co z tego wyszło? Ot, dobre pytanie.
Wpierw wyszedł z tego denny dziennik nastolatka, zwrócono mi na to, boleśnie wtedy, uwagę. I fakt, zwracający uwagę mieli rację. Coś się zmieniło. Coś poszło na wyższy poziom, więcej jakiś dłuższych rzeczy się pojawiło, potem nawet pojawiło się paru stałych czytelników. Skąd? Z joggera. Z tej świetnej, choć nieco uboższej niż kiedyś, społeczności (bo sobie niektórzy poszli ;-)). Czego tu szukali? Nie mam najmniejszego pojęcia. Ale wielu z nich śledzi dalej, jeden się wyłamał, ale zdaje się śledzi przez RSS (nie będę wskazywał palcem), a grono czytelników się nawet - jakimś cudem - powiększa. Nauczyłem się pisać, nauczyłem się moje własne myśli dzięki temu joggowi wyrażać. Ba! Nawet udało mi się napisać kilka opowiadań, które przyjęte zostały całkiem ciepło.
A teraz? 639 notek, 2716 komentarzy, wiele odwiedzin dziennie. A wszystko co piszę to w jakiś sposób z komputerami jest związane, nie wiem czemu... I chyba tak nie powinno być, ale o tym zaraz.
Styl wizualny jogga także ewoluował - od standardowego szablonu pierwszej edycji joggera, przez różne dziwne machinacje, w tym niektóre tak brzydkie, aż do Harpera, modyfikowanej Nautici, niedawnego Tree oraz aktualnej - właśnie wprowadzonej - Karry. Naliczyłem że musiało być około 8 lub 9 szablonów tutaj. Niektórych autorskich, niektórych brutalnie przerobionych z gotowych. Niestety screenów wszystkich nie znalazłem.
Coś jeszcze? Nie wiem czy ktokolwiek pamięta KtosRF, moje znęcanie się nad newsami komputerowymi z rożnych źródeł, które trwało od 30 czerwca 2005 do 5 września 2005. Różne ewolucje strony domowej, nieodmiennie połączonej z joggerem, powstanie domeny ktos.info, przejście (tymczasowe) na "Notatki na piasku", które stały się projektem pobocznym. Do tego w ciągu tych trzech lat zobaczyłem na własne oczy wprowadzenie J2 oraz "Agni", widziałem "no luv 4 riddle"... Przyznaję, ze Jogger mnie wciągnął.
A co dziś? A dziś widzicie nowy wygląd, "Karra". 8 dni temu zobaczyliście, ze moja favikonka zzieleniała, a dziś cały szablon zzieleniał. Wszelkie opinie oczywiście mile widziane. Ale to zzielenienie nie jest tylko zmianą wizualną, bo i pociąga za sobą zmianę wszystkiego. Co się stanie? Mniej pisania technicznego, więcej życiowego. Zero wyszukiwarek (noindex jest już od paru tygodni - stąd też statystyki spadły na łeb na szyję ;-)), więcej prywatności. Więcej luźnych notatek, nadal brak minibloga za to. Bez blogrolla, bez zakładek, bez mojego zdjęcia (no, może jak kiedyś jakieś rozsądne zrobię) czy awatara. Ale pisanie równie częste, bo chyba nie wyrobię bez wrzucania swoich głupot tutaj :-)
A ja ze swojej strony chciałbym podziękować Wam. Minęły trzy lata. Joggowi przyjaciele, ludzie którzy mnie czytają regularnie, czytelnicy całkowicie przypadkowi - dziękuję Wam za czytanie, za odwiedziny mnie i mojego joggera. No to co, przemy dalej? :-)
09 maja 2007 15:42:36
You’re welcome.
„Mniej pisania technicznego, więcej życiowego” — no w końcu, bo mi się już trochę żygać chciało tymi wszystkimi pierdołami technicznymi ;]
09 maja 2007 15:51:39
no zobacz co za dziwny zbieg okoliczności – 9 maja dzień zwycięstwa, jezeli mówimy o ZSRR i PRLu :D
09 maja 2007 15:58:36
Uwagi, tak? A jakby ten zielony pasek zmienić na jednolity kolor zamiast gradienta? Po tak trochę jakby paskudnie wygląda (szczególnie przy połączeniach końca tła z początkiem)... ;P
09 maja 2007 16:23:53
Kolory są – jakkolwiek by to nie zabrzmiało – proste.
Co ja się będę rozpisywał, po prostu:
Kolejnych 3 lat joggowania ;)
09 maja 2007 16:59:28
Pamiętam drugi szablon, yeah! :D
No Ktosiu, długo joggerujesz już i zawsze fajnie było Cię podczytywać, nawet jeśli czasem czegoś nie rozumiałem :D Nie przestawaj.
A szablon super. Tylko formularz komentarzy mógłby być lepszy, bo mi podczas pisania textarea skacze w lewo i prawo :D
Pozdro 600 i niech Coca-Cola będzie z Tobą.
09 maja 2007 18:34:36
E tam, let the Pepsi be with you.
Stu lat ;)
09 maja 2007 18:43:38
Menu w stanie pierwotnym (czyli link do rozwijania owego) jest troszkę za mały. Gradient po prawej źle się łączy w miejscu końca & początku. Tytuł notki, według intuicji winien być permalinkiem do wpisu. Się bardzo podoba, nie ma co ukrywać. ;-)
A sugestie tu przedstawione przedstawiają tylko moje subiektywne spojrzenie (nie inne, właśnie takie ;-)), żeby nie było…
Jeśli chodzi o postanowienia… Jestem pod wrażeniem. Niektóre są mniej zrozumiałem, inne bardziej. Ogólnie na plus.
A jeśli chodzi o historię Ktosia Joggera – pamiętam, pamiętam początki! :-]
09 maja 2007 18:51:20
zx i Jiobel i jeszcze jedna osoba, która mi na Jabberze uwagę zwróciła ;-) – ten gradient to wina niedostatecznego testowania, na mojej prywatnej liście zadań jest już notatka, by to poprawić. Ale nie będzie zmiany na jednolity pasek ;-)
Podobnie jest też w notatkach rozwiązanie Riddle’a na temat „mrugajacego” menu oraz dlaczego menu gubi tło po rozwinięciu, na IE6, will be fixed soon.
I Jiobel co do tytułu notki ma rację. Dodam to do listy.
09 maja 2007 19:58:32
Najlepszego :-)
09 maja 2007 21:22:40
Stanowczo popieram uwagi Jiobla, a od siebie dorzucę: podczas gdy w menu jest tyle pozycji (zwłaszcza w archiwach), to warto byłoby zrobić jakiś list-style-type, wtedy jest czytelniej – a ponieważ te domyślne są fuj, zainteresuj się jakimś obrazkiem. O właśnie, ikonki na całym blogu by się przydały!
Zielono, prosto, fajnie… Bardzo mi się podoba, chociaż najbardziej w pamięć z wystroju twojego joggera wszedł mi w pamięć Harper, pamiętam, że kilka razy wzorowałem swojego właśnie na nim ;]
A co do wpisów – a owszem, najciekawsze były te z wyższych poziomów – informatyczne nowinki zupełnie mi się zdążyły przejeść na blogach at all, wolę korzystać ze specjalnych serwisów – wtedy nic mnie nie ominie, a przy dobrej liście nie muszę jednego newsa czytać dziesięć razy ;)
Trzymaj się, miłego notkowania ;-)
PS. wrzuć w title na stronie komentarzy nazwę wpisu…
PPS: efekt namiętnego klikania w menu… ;) Firefox 2.
11 maja 2007 21:55:27
Całkiem fajny nowy wygląd, Ktos :) Tylko, jak dla mnie, trochę za wiele miejsca zostawiłeś od lewej strony.