Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Szyfrowanie SMS

Za firewallem

Kolokuia prawdy nasz 5

Dłuższą chwilę zastanawiałem się, co może oznaczać ta wiadomość, otrzymana dzisiaj od znajomego SMS-em. I cóż się okazało jak myślicie?

Kolokwia sprawdzone, masz 5

31 maja 2007, 15:59:05.

Komentarze wyłączone

Code Name "Freya", part 2

Kodowanie

Pisałem już o tym, a dzisiaj jestem gotów żeby zaprezentować. Sprzężony z Google Maps API parser plików XML programu WiFiFoFum - Freya.

O co chodzi? Chodzi o to, że jeżdżę sobie po mieście z palmtopem oraz GPS, i notuję (a raczej samo się notuje) gdzie zauważyłem jakąś sieć WiFi nową. A potem takie pliki XML wrzucam tutaj i można sobie to pooglądać na mapie, powered by Google Maps.

Od strony kodu JS, bo to jest główna siła, działa mam nadzieję na Gecko i Operze, powinno pod IE, ale pod IE7 nie działa (pewnie trzeba inaczej tworzyć obiekt do parsowania DOM XML, bo to co jest wygląda na hack do IE6 - ale zmieniać na rozsądną postać mi się nie chce). Oparte o prototype częściowo, dla $() oraz Ajax.Request, jak będę miał czas i chęci aby nauczyć się czegoś nowego to przepiszę na coś lżejszego (pewnie jQuery, skoro Rid tak zachwala). Muszę jeszcze dorzucić coś po stronie serwera, aby samo updejtowało listę plików, bo na razie jak wrzucę nową mapkę (co jakiś czas będę to robił) to muszę edytować plik HTML...

Do zrobienia jest też wyświetlanie daty w jakiejś ludzkiej postaci.

Opinie, błędy (zapewne językowe, bo angielski to nie mój główny język ;-)), komentarze mile widziane.

I jeszcze uwaga osobista - nie lubię JavaScriptu. Strasznie mi nie odpowiada, że nazwy metod i właściwości obiektów zaczynają się małymi literami, bo ja z nawyku zaczynam wielką literą. Choć pewnie daje się przyzwyczaić.

28 maja 2007, 17:32:31.

Komentarze wyłączone

Japan

Foto, Ja, Za firewallem

Nie mając nic innego do roboty (no dobra, mając, ale mi się nie chce) zrobiłem zdjęcia dwóch przedmiotów związanych z kulturą Dalekiego Wschodu, jakie w domu posiadam. Sake oraz pałeczkom. Jedne z Japonii, drugie z Chin.

Sake 001

Ogólnie mam pewne odchyły i Japonia mnie pociąga i wydaje się całkiem fajnym miejscem, choć regularne czytanie Tokio By Night oraz róznych artykułów czasem weryfikuje moje odczucia. Niemniej jednak pałeczki z Chin przywiezone, sake z Japonii i katanę (z Holandii bodaj ;-)) posiadam, a i dwa słowa po japońsku powiedzieć umiem (yuuza intafasu i tym podobne ;-)). Do tego regularnie do mnie przychodzi spam po japońsku (znów wrócili do serwisów randkowych). Japanofilia? Gdzie tam. Ale kultura mnie pociąga i mam zamiar się tam kiedyś wybrać.

Chopsticks 002

Hmm, kiedyś znalazłem taką stronę internetową, co znaki kanji wybrane pokazywała, wraz z tłumaczeniem jakimś, i chyba je na koszulkach czy kubkach pozwalała umieścić wedle życzenia. Przydało by mi się coś takiego, ktoś pamięta?

PS. Zanim zrobiłem te zdjęcia przypadkiem zrobiłem zdjęcie sobie. Przyjrzałem się dokładnie i.. "o rany, muszę się ogolić". Widać ja sam nie zauważam, a jak mi inni mówią, to im nie wierzę ;-)

27 maja 2007, 13:53:40.

Komentarze wyłączone

Dysk

Kom.puter

Pewnego dnia, a było to trzy dni temu niecałe, potrzebowałem mojego bardzo starego projektu, takiego czegoś skrzyżowanego z kamerką internetową, co umiało robić zdjęcia, gdy ruch wykryło. Ale dało się to tak nastawić, aby po prostu zdjęcia w określonym odstępie czasu wykonywało.

Wcześniej parę dni porządkowałem moje stare projekty i przenosiłem na dysk twardy na mój prywatny, od czasu do czasu włączany (bo chodzić na okrągło nie ma potrzeby, a poza tym mi nerwy drażni hałasem) serwer plików. Więc i tym razem włączyłem serwer, otworzyłem otoczenie sieciowe i moim oczom ukazaly się udostępnione udziały, ale tak jakoś ich mało było. WTF? - pomyślałem. Zalogowanie się na serwer postkutkowało ujrzeniem tego, że jednego dysku twardego ani widu ani słychu. W tym komputerze swego czasu widzialem już tego typu rzeczy (co jakiś czas z macierzy RAID1 znikał jeden dysk), ale nie miałem w owym czasie ani mozliwości ani chęci się temu przyjrzeć. Siadłem więc dzisiaj.

Oczywiście nawet brak tych, istotnych z punktu widzenia mojej historii, folderów, nie był tak straszny, w końcu mam je w czterech albo i pięciu kopiach na różnych komputerach w różnych miejscach świata, jednak brak dysku twardego byłby gorszym problemem. Dzisiejsze jednak uruchomienie serwera ujawniło, że wszystko działa jak powinno. Także i żadne logi nie wykazują śladu, że cokolwiek by się stało. Po prostu zniknął dysk, a teraz jest i działa.

Ech, te komputerowe chochliki...

26 maja 2007, 18:48:27.

Komentarze wyłączone

IPv6

Kom.puter

IPv6 jest owszem, bardzo fajne, ale niestety, wczoraj pingując dwie maszyny po IPv6 zauważyłem jeden mały problem.

Człowiekowi jest łatwiej zapamiętać 192.168.0.4 niż fe80::6171:e105:caec:862a ...

26 maja 2007, 13:14:05.

Komentarze wyłączone

Sandały

Ja, Za firewallem

Chodzę w krótkich spodenkach i sandałach. Bez skarpetek. Czy to jest dziwne? Bo ja mam wrażenie, że się na mnie ludzie dziwnie patrzą...

I zakupiłem sobie nowe sandały. Poza tym to koszulkę, spodenki i kąpielówki, ale to mniej ważne ;-)

25 maja 2007, 20:07:35.

Komentarze wyłączone

Hasło dnia

Za firewallem

O, rzeczka płynie!

I faktycznie miał rację prowadzący Sieci. Zamiast ścieżki do Instytutu Informatyki płynał sobie ładny potoczek.

A rano się zastanawiałem patrząc na 28 stopni na termometrze "jakie ulewy w TV pokazywali?"

23 maja 2007, 14:53:26.

Komentarze wyłączone

Jeden weekend mnie nie było

Kom.puter

... dwa dni mnie nie było, a na śledzonych Joggach kilkanaście nowych wiadomości, 50 nowych RSS i jeszcze mi serwer Jabbera mój główny zamknęli.

No dobra, od miesiąca mówiłem o migracji, ale już bez przesady, nie chciałem tak gwałtownie. Jedyny plus taki, że roster posprzątam wreszcie. Proszę się nie dziwić, jak o autoryzację zaraz zacznę tłumnie prosić :-)

Jeden weekend mnie nie było i sześcioletni serwer się zawalił, no nie!

20 maja 2007, 20:21:14.

Komentarze wyłączone

Siła jednolinijkowców

Kodowanie

O komputerach miało być mniej, ale coś nie wychodzi. Bo ciągle mnie dopadają z różnych stron. A teraz sposobem na utrudnienie sobie życia zostało porządkowanie katalogu z projektami. Pytanie - w jaki sposób usunąć wszystkie katalogi, ale przedtem zrobić z nich archiwa?

Odpowiedzią okazał się 7-zip oraz PowerShell.

ls | ?{ $_.Attributes -eq "Directory" } | %{$ar = $_.Name + ".zip"; & 7z a -r $ar $_.Name; ri -Force -Recurse $_.Name}

Miałem jeszcze napisać, że mnie CentOS i yum wkurzają, ale nie będę znów narzekał...

18 maja 2007, 21:10:42.

Komentarze wyłączone

Wniosek

Kodowanie

Wniosek z rozważań dzisiejszych: PHP 4, jeżeli chodzi o programowanie obiektowo to jest upośledzone strasznie.

Ktoś nie wie kiedy to wymrze?

16 maja 2007, 21:37:35.

Komentarze wyłączone

Obiektofilia

Niewiadomoco

"Student psychologii Bill Rifka, który ma 35 lat i żyje z iBookiem, wyznaje, że "flirtował już na eBayu z niejednym słodkim laptopem i odczuwał przy tym prawdziwą rozkosz". Jak wszyscy obiektofile również on przypisuje swemu partnerowi jednoznaczną płeć. – Mój Macintosh jest dla mnie mężczyzną. Żyję więc jakby w związku gejowskim."

http://wiadomosci.onet.pl/1410001,242,2,kioskart.html

Hm..

15 maja 2007, 16:55:21.

Komentarze wyłączone

Stargunner

Kom.puter

Stargunner

Dzisiaj, kompletnie przypadkiem i w sumie to nie wiem jakim cudem, przypomniałem sobie o tym "przeboju". Stargunner był grą w rodzaju Raptora, tylko w inną stroną - lecimy w bok i rozwalamy wszystko co leci. W jakimś kosmosie, z jakimiś dodatkowymi broniami masowej zagłady, które można zakupić.

Chwila Google'owania ujawniła, że gra została wydana jako freeware przez Apogee...y... 3D Realms znaczy ;-)

Potem jeszcze DOSBox (chwała emulatorom i wirtualizacji) i możemy cieszyć się grą w którą (wtedy jeszcze demo) zagrywałem się dobre parę lat temu. No mniamuśne po prostu. Jedyny ból jest taki, że muszę ustawiać szybkość mojego procesora w emulatorze na 1%, bo inaczej wszystko działa zbyt szybko by cokolwiek móc robić.

13 maja 2007, 19:02:02.

Komentarze wyłączone

Rachunek

Ja, Po stronach

Przyszedł rachunek za telefon. Ze 3 rozmowy, 40 wiadomości SMS, a reszta to "Internet GPRS". A do zapłaty abonament + 1,60 PLN. Uroki pakietów z programu lojalnościowego.

A z poprzednich miesięcy jak widzę to mi jeszcze sporo tych darmowych minut/SMS-ów zostało. Heh, odkąd wynaleźli komunikatory to ja coraz mniej telefonu używam...

12 maja 2007, 10:35:18.

Komentarze wyłączone

A za oknem błyska

Ja, Za firewallem

Od kiedy pamiętam to lubiłem burze. Nieważne czy jestem akurat pod namiotem, w domku na środku szczerego pola, czy też we własnym domu, zawsze lubiłem patrzeć na deszcz, zawsze lubiłem patrzeć na pioruny pojawiające się tu i ówdzie. Zwłaszcza, jeżeli był to dzień. W nocy to ja śpię, przesypiam wszystko, to mnie nie interesuje.

Oprócz tego bardzo lubię fotografować pioruny, choć to, co udało mi się złowić, to lepiej nie pokazywać. Teraz też mi za oknem błyska, jedna błyskawica całkiem ładna była, ale akurat mój (a raczej "rodzinny") główny aparat leży, bo jego akumulator wymaga naładowania. Na szczęście zbliża się sezon na burze, więc i może inna technika (długi czas naświetlania, mała przysłona) udowodni swoją wyższość w starciu ze zdjęciami seryjnymi.

Pamiętam, że gdy byłem mały, to jechałem samochodem - już wieczorem, było ciemno - i oglądałem burzę. Zwłaszcza w pamięci zapadł mi piorun który był dosłownie równolegle do powierzchni ziemi, gdzieś w chmurach. Także też kilka błyskawic, o których świadczyły tylko rozjaśniające się fragmentu chmur. Piękne.

A teraz właśnie już widzę, że do mojego pokoju zaczyna zaglądać słońce. Popadało, popadało, jest mokro, jest świeżo, jest... inaczej. I zaczyna się przejaśniać, być może uda się aparatem za to tęczę uchwycić.

Kocham zapach ozonu. I trawy po deszczu też.

Jak tylko napisałem "przejaśniać" to gruchnęło nieźle ;-)

11 maja 2007, 18:07:43.

Komentarze wyłączone

Przesyłka

Foto, Windows

Koperta z długopisowym napisem przesyłka od Microsoft

Gdyby to była poczta elektroniczna to chyba uznałbym tą przesyłkę za wyjątkowo mizerną próbę phishingu. Ale to naprawdę jest przesyłka z Microsoftu :-)

11 maja 2007, 15:32:41.

Komentarze wyłączone

Dni Kultury Studenckiej '07

Ludzie, Za firewallem

Dzisiaj, w lekkim deszczyku, rozpoczęły się Dni Kultury Studenckiej 2007 w Lublinie. Znaczy się Juwenalia, Kozienalia, Feliniada i reszta imprez o których zapomniałem. A czym się zaczęły? Zaczęły się korowodem studentów - na paru platformach, po jednej dla prawie każdej uczelni, były różne wymysły, a za platformami szli studenci danej uczelni. I chyba od mojej uczelni było najwięcej. I tak szliśmy sobie przez miasto blokując ruch i wydurniając się, aż doszliśmy do ratusza i dostaliśmy te symboliczne klucze do miasta.

Juwenalia 038

Każda uczelnia miała własną platformę, każda platforma była inna. Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej postawił na "Chiny", był smok, były jakieś chińskie postacie, chińska muzyka i tak dalej. Akademia Medyczna miała ambulans, ale jego nie uwieczniłem na fotografiach niestety, KUL miał diabłów i anioły (ale też niesfotografowanych przeze mnie), a Wyższa Szkoła Przedsiębiorczości i Administracji, zwana "wyspą", miała wyspę skarbów, piratów i tym podobnych, Wyższa Szkoła Ekonomii i Innowacji ponoć miała coś latynoamerykańskiego, Akademia Rolnicza postawiła na dzieci kwiaty, Boba Marleya, peace, make love not war i takie tam. A my? A Politechnika miała PRL. Mieliśmy kobiety, kwiaty, robotników, malucha, sztandary, pieśni i przede wszystkim - misia ;-)

Juwenalia 037 Juwenalia 011

I tak maszerując przy muzyce doszliśmy przez całe miasto, przy okazji blokując ruch, dostaliśmy klucze i rozpoczęła się zabawa. Co prawda nasze właściwe Juwenalia na Politechnice rozpoczynają się nie dziś, ale w sumie już i tak całe miasto jest opanowane przez imprezy dla studentów. Sponsorowane przez pewien browar głównie ;-) Obecnie już jest chyba po koncercie na Placu Zamkowym, i chyba już rozpoczął się intensywny clubbing (10 klubów, 1 bilet czy jakoś tak). I oczywiście teraz czekamy na odpowiednie imprezy w ramach Dni Kultury (zapewne picia), żeby pójść. Będzie raczej dla każdego coś odpowiedniego.

Juwenalia 027

PS. Mam słaby aparat i tylko 41 fotek, jak dojdą profesjonalne zdjęcia od innych to dam linka może.

10 maja 2007, 22:02:56.

Komentarze wyłączone

3

Blog

Moja przygoda z Joggerem zaczęła się prawie równo 3 lata temu. Dokładnie 9 maja 2004 roku o godzinie 14:17 i 40 sekund na ktos.jogger.pl pojawił się pierwszy wpis. Pierwotnie cały ten jogg to miał być dziennik informujący o nowych wersjach i ogólnym rozwoju projektu o kodowej nazwie "Ring". A co z tego wyszło? Ot, dobre pytanie.

Wpierw wyszedł z tego denny dziennik nastolatka, zwrócono mi na to, boleśnie wtedy, uwagę. I fakt, zwracający uwagę mieli rację. Coś się zmieniło. Coś poszło na wyższy poziom, więcej jakiś dłuższych rzeczy się pojawiło, potem nawet pojawiło się paru stałych czytelników. Skąd? Z joggera. Z tej świetnej, choć nieco uboższej niż kiedyś, społeczności (bo sobie niektórzy poszli ;-)). Czego tu szukali? Nie mam najmniejszego pojęcia. Ale wielu z nich śledzi dalej, jeden się wyłamał, ale zdaje się śledzi przez RSS (nie będę wskazywał palcem), a grono czytelników się nawet - jakimś cudem - powiększa. Nauczyłem się pisać, nauczyłem się moje własne myśli dzięki temu joggowi wyrażać. Ba! Nawet udało mi się napisać kilka opowiadań, które przyjęte zostały całkiem ciepło.

A teraz? 639 notek, 2716 komentarzy, wiele odwiedzin dziennie. A wszystko co piszę to w jakiś sposób z komputerami jest związane, nie wiem czemu... I chyba tak nie powinno być, ale o tym zaraz.

Styl wizualny jogga także ewoluował - od standardowego szablonu pierwszej edycji joggera, przez różne dziwne machinacje, w tym niektóre tak brzydkie, aż do Harpera, modyfikowanej Nautici, niedawnego Tree oraz aktualnej - właśnie wprowadzonej - Karry. Naliczyłem że musiało być około 8 lub 9 szablonów tutaj. Niektórych autorskich, niektórych brutalnie przerobionych z gotowych. Niestety screenów wszystkich nie znalazłem.

Coś jeszcze? Nie wiem czy ktokolwiek pamięta KtosRF, moje znęcanie się nad newsami komputerowymi z rożnych źródeł, które trwało od 30 czerwca 2005 do 5 września 2005. Różne ewolucje strony domowej, nieodmiennie połączonej z joggerem, powstanie domeny ktos.info, przejście (tymczasowe) na "Notatki na piasku", które stały się projektem pobocznym. Do tego w ciągu tych trzech lat zobaczyłem na własne oczy wprowadzenie J2 oraz "Agni", widziałem "no luv 4 riddle"... Przyznaję, ze Jogger mnie wciągnął.

A co dziś? A dziś widzicie nowy wygląd, "Karra". 8 dni temu zobaczyliście, ze moja favikonka zzieleniała, a dziś cały szablon zzieleniał. Wszelkie opinie oczywiście mile widziane. Ale to zzielenienie nie jest tylko zmianą wizualną, bo i pociąga za sobą zmianę wszystkiego. Co się stanie? Mniej pisania technicznego, więcej życiowego. Zero wyszukiwarek (noindex jest już od paru tygodni - stąd też statystyki spadły na łeb na szyję ;-)), więcej prywatności. Więcej luźnych notatek, nadal brak minibloga za to. Bez blogrolla, bez zakładek, bez mojego zdjęcia (no, może jak kiedyś jakieś rozsądne zrobię) czy awatara. Ale pisanie równie częste, bo chyba nie wyrobię bez wrzucania swoich głupot tutaj :-)

A ja ze swojej strony chciałbym podziękować Wam. Minęły trzy lata. Joggowi przyjaciele, ludzie którzy mnie czytają regularnie, czytelnicy całkowicie przypadkowi - dziękuję Wam za czytanie, za odwiedziny mnie i mojego joggera. No to co, przemy dalej? :-)

09 maja 2007, 15:38:07.

Komentarze wyłączone

121 lat

Groch z kapustą

121 lat temu, 8 maja 1886 roku, narodził się napój, który zmienił oblicze świata. Głównie dzięki genialnemu marketingowi. Coca-Cola.

Taka rocznica, muszę się do sklepu wybrać, zakupić Coca-Colę, i wypić ją z tej okazji.

08 maja 2007, 16:04:17.

Komentarze wyłączone

i18n

Po stronach

Occurs every czwartek effective 2007-05-10 until 2007-05-31 from 08:15 to 09:45.

Ja zatem myślę, że wstawienie do zdania jednego angielskiego word jest bardzo dobrym pomysłem ;-)

07 maja 2007, 16:54:00.

Komentarze wyłączone

Ortografia

Cytaty, Linux

Przed momentem z mojego pokoju dobiegł opętańczy śmiech. Instaluję sobie CentOS 4, a tam widzę komunikat:

Jakie usługi, jeśli wogóle jakieś, chcesz udostępnić?

Ot, widać, że to słowo sprawia wielki problem. Bo jego prawidłowa forma, "w ogóle", jest niestety coraz rzadziej spotykana, na rzecz właśnie "wogóle" oraz "wogule". Ale żeby w Linuksie niby "enterprise" taki kwiatek?
Ciekawe czy w wersji 5 systemu zostało to poprawione...

05 maja 2007, 12:08:39.

Komentarze wyłączone

Zapomniana ulica

Ludzie, Za firewallem

Moja ulica dorobiła się artykułu w lokalnej prasie, że niby jej patron to zapomniany jest. Ulica chyba też zapomniana, skoro nie jest na osiedlu Paderewskiego jak napisano, a Szymanowskiego, a i na dostępnej mapce jest źle zaznaczona...

04 maja 2007, 22:27:03.

Komentarze wyłączone

A jednak wrócił

Kom.puter

Wrócił do mnie spam z japońskich/koreańskich serwisów randkowych. Ostatnio przysyłali już tylko porno, teraz znów wrócili do swatania mnie...

Przynajmniej viagra, cialis, rolex i OEM software się nie zmienia ;-)

03 maja 2007, 21:13:21.

Komentarze wyłączone

Dellowe Ubuntu

Kom.puter, Linux

Rozwaliło mnie

Za Byte

02 maja 2007, 22:23:21.

Komentarze wyłączone

Uu!

Kom.puter

Uruchamiam komputer. Wcześniej zmuszony byłem go wyłączyć "twardo". Uruchamiam i widzę, że RocketDock nie taki jaki powinien być. Kliknąłem jednak już wcześniej powiadomienia Joggera i ładuje mi się Firefox - i prosi o konfigurację wtyczki pewnej. WTF? Posypało się. Pewnie od tego niecnego wyłączenia zamiast normalnego zamknięcia systemu programy swoich plików nie zamknęły jak trzeba.

No cóż, szybkie zajrzenie do katalogu Backup, skopiowanie ustawień RocketDocka, uruchomienie MozBackup, odtworzenie profilu Firefoksa i zrobione. Niestety kopia profilu miała już około miesiąca, ale straciłem tylko kilka ciasteczek, bo i tak zakładki trzymam na del.icio.us.

Tak, warto robić backupy.

02 maja 2007, 17:55:36.

Komentarze wyłączone

Logicznie

Kodowanie

Heh, pierwszy mój wpis zrobiony pod jeszcze świecącym od nowości "Agni"... Ale do rzeczy.

Kończę projekt, nad którym pracuję od jakiegoś czasu, dodając ostatnie opcje (miejmy nadzieję) i usuwając ostatnie (miejmy nadzieję) błędy. Między innymi to, że autologowanie zrobiłem w tak mądry sposób, że jedynie ustawiało ciasteczko, a potem go nie wykorzystywało. Obecnie mechanizm już chyba działa, w każdym razie pisząc go brakło mi w PHP... logiki trójwartościowej (sic!). Czego? Ano logiki, w której mamy trzy wartości - "prawda", "fałsz" i jakiś trzeci dodatkowy stan.

Oczywiście akurat w PHP (czy nawet chyba większości języków) stworzenie logiki trójwartościowej nie jest problemem, bo typ logiczny można zrzutować na typ liczbowy, a praktyczna beztypowość PHP dała mi możliwość zrobienia funkcji która działa mniej więcej tak:

public function check_cookie_and_login() { if (!$this->session->userdata('logged_in')) { $cookie_data = get_cookie('nino_remember'); if ($cookie_data != false) { // deserializacja i deszyfracja ciasteczka if (// test pary hash hasła i id) { // logowanie return true; } else { // błąd return false; } } else // błąd odczytu ciasteczka return false; } // trzeci stan oznaczający, że użytkownik jest już zalogowany return 2; }

Po co te machinacje? A bo funkcja akurat może zwracać kilka stanów, a aplikacja musi odpowiednio na nie reagować - a że programiści są przyzwyczajeni do logicznych wartości "true" oraz "false" to wystarczy takie zwracać oraz dodać do tego ten dodatkowy, trzeci stan, na przykład liczbą 2 oznaczony.

Pytanie teraz - jak powinienem określić w phpDoc typ zwracanych danych: bool czy int?

Swoją drogą to do testu użyłem nieco przesadzonej wartości, bo autologowanie będzie działać dla użytkownika aż do marca 2011 roku... Nie no, tyle to mu chyba nie damy ;-)

01 maja 2007, 16:17:02.

Komentarze wyłączone

« Starsze wpisy   Nowsze wpisy »