Notatka
Czas propagacji DNS jest stanowczo zbyt długo trwającym procesem. Zwłaszcza dla tych, którzy są przyzwyczajeni do szybkich komputerów i łączy internetowych.
Ale trudno, trzeba czekać.
Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.
Czas propagacji DNS jest stanowczo zbyt długo trwającym procesem. Zwłaszcza dla tych, którzy są przyzwyczajeni do szybkich komputerów i łączy internetowych.
Ale trudno, trzeba czekać.
W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.
18 kwietnia 2007 17:38:01
Ej, a czy 80486DX2 (użytkowane zasadniczo bez „Turbo”) kwalifikuje się do szybkich komputerów? Bo o kwalifikację Neostrady do szybkich łącz wolę nie nie pytać q ;.
18 kwietnia 2007 17:39:39
Oczywiście. Do wolnych komputerów kwalifikuje się 286 ;-)
18 kwietnia 2007 17:41:06
No to wyobraź sobie, że na takim sprzęcie, załadowanie pierwszej z brzegu strony z paroma grafiki pod Arachne zajmuje ponad minutę. I się zastanów, czy ten DNS faktycznie taki zły jest ( ;.
18 kwietnia 2007 17:51:25
No wiesz, mimo wszystko domena powstała 5 godzin temu, a znając życie to za jakieś 36 godzin będzie aktywna wszędzie.
To ja wolę nawet minutę poczekać ;-)
18 kwietnia 2007 20:05:13
No cóż, takie życie zdecentralizowanej usługi działającej na całym świecie, w której nigdy z góry nie wiadomo, na którym serwerze szukać :)