Archiwista
Synchronizuję sobie mój aktualny telefon komórkowy z komputerem. I zajrzałem do archiwum wiadomości tekstowych, które trzymam od trzech telefonów (ten sam program działa, bo ten sam producent komórek), oraz okazuje się, że także od trzech lat. Najstarsza wiadomość jest z 26 maja 2004 roku zapisana, "Idziesz na rower?" :-)
Zadziwia mnie niezmiernie ile ja rzeczy znajduję na własnym twardym dysku, tak starych, że już zapomniałem, że wyrzekłem się jakiegokolwiek związku z nimi. Od własnych programów sprzed ośmiu lat, przez rysunki z podobnego okresu, a tu się okazuje, że nawet SMS-y sprzed trzech lat. Rany, jak dobrze, że duże dyski robią się coraz większe. Kiedyś miałem 630 MB dysk, a dziś sam katalog domowy zajmuje 16,9 GB. Zwłaszcza fotografowanie na mnie tak działa, że coraz więcej miejsca zżeram, bo fotografuję maszynowo, tak jak ci przysłowiowi Japończycy. Gdyby nie jakiś porządek w układzie katalogów, tagowanie i wyszukiwanie, to bym się chyba już dawno pogubił.
Ech, obejrzałem zdjęcia z komórki, jakie wreszcie wgrałem na komputer. Ale tragedia. Dwa się do czegoś nadają, reszta albo zaszumiona, albo nieostra, albo winietowanie albo mój palec w obiektywie. Szkoda, że jakiś rozsądnych obiektywów do takiego małego czegoś nie da się wbudować...
31 marca 2007 22:17:54
Tylko kwestia czasu ;). Jak będą względnie tanie zmiennoogniskowe soczewki, to będzie lepiej :)