Migracja zakończona
Trzeba się było wreszcie wziąć, sprężyć i porzucić system w wersji mimo wszystko niestabilnej, na rzecz nowego, ukończonego ponoć i gotowego do akcji. Migracja cała trwała około 2,5 godziny, obecnie do zainstalowania zostały już mi tylko chyba jakieś małe aplikacje o którym zapomniałem (GnuWin32, Office OneNote 2007). No i zostaje skonfigurować zmienną środowiskową PATH.
Do wykonania kopii ustawień pulpitów, folderów, menu, Outlooka i innych programów pakietu Office i paru innych rzeczy posłużyło narzędzie User State Migration Tool w wersji 3, czyli to się chyba nazywa "Windows Easy Transfer". Znaczne ułatwienie, cała konfiguracja przeniesiona jak trzeba.
Wnioski? Mam dwa. Po pierwsze zapomniałem przenieść bazy indeksowania plików (swoją drogą ciekawe czy to możliwe), po drugie zapomniałem przenieść kilku drobnostek. Pliku hosts na przykład. No i mam ustawienia nieco zbyt stare w kilku miejscach, bo nie ten plik zarchiwizowałem. Ale ogólnie wyszło świetnie, szybko i bezproblemowo. Nawet mimo iż to Windows ;-)
Może wreszcie nie będę oglądał komunikatów takich jak "To solve this problem upgrade to latest retail version of Windows Vista".
30 marca 2007 19:58:46
Widzę że nie lubisz WMP, skoro wersja „N” ;]
30 marca 2007 19:59:45
Bynajmniej. Do takiej wersji dostałem klucz, WMP już zainstalowałem oddzielnie – podoba mi się synchronizacja z odtwarzaczem MP3 :-)
30 marca 2007 20:01:30
Nie rozumiem tylko przyczyny, za którą w okienku „about” wyświetlana jest ilość fizycznej pamięci?
30 marca 2007 20:05:19
M.Górny — to normalne zachowanie wszystkich wersji Windowsa AFAIK po ’95
30 marca 2007 20:06:09
Michał, ja też tego nie rozumiem.
Chciałem umieścić screena z Windows 3.1, tam to wygląda też podobnie, ale nie mogę zrobić, bo nie mam mojej maszyny wirtualnej pod ręką :-)
30 marca 2007 20:10:26
Cóż, ilość pamięci Windows wyświetlał już w wersji 1.0:
http://toastytech.com/guis/win101executive.gif
30 marca 2007 21:53:16
1 GB – czy to aby nie za skromnie dla Windows Vista? :>
31 marca 2007 09:14:16
Nie wiem, miałem jak dotąd problem tylko przy otwieraniu olbrzymiego AVI w Corelu oraz Firefoksie, DeepBurnerze i maszynie wirtualnej zjadającej 370 MB RAM naraz :-)
A tak to bardzo przyjemnie się korzysta. Ale ja włączam niektóre rzeczy tylko w razie potrzeby (wszelkie MySQL, Apache, SQLServer), nie używam antywirusa i tak dalej :-)