Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


RocketDock

23 lutego 2007, 15:21:54. Kom.puter, Techblog , 0.

Podpatrzywszy u Piotrka (przypadkiem, bo screen wrzucił z kimś dyskutując o Konnekcie ;-)) takie fajne coś na górze jego pulpitu zapytałem się cóż to jest i usłyszałem o RocketDock.

Zabawka ta jest podobna do tego, co użytkownicy MacOS X mają w standardzie, w sumie nie dziwne, że i inni chcą mieć, jest fajna, pozbyłem się ikon z pulpitu (i QuickLaunch) w większości przerzucając je na docka, pogrzebałem w ustawieniach, dostosowałem jak trzeba, między innymi zmieniając aby zapisywało dane w pliku INI, bo łatwiej jest wtedy ustawienia przenosić, a ja szykuję się do przejścia w końcu na wersję finalną Visty. I to był błąd się okazało przy konieczności restartu komputera.

Po ponownym uruchomieniu zobaczyłem RocketDocka w takim samym stanie jak po pierwszym "przypadkowym" zamknięciu. "WTF?!" w myślach szybko zmieniło się, w "[piip]!". Wiecie dlaczego tak się stało? Pierwsze uruchomienie było tuż z instalatora, a zatem na prawach administratora. Po przypadkowym zamknięciu tamte dane zostały zapisane, ale następne, po uruchomieniu na prawach moich, już nie. Dlaczego? Ano dlatego, że mimo iż program podobno z Vistą współpracuje z jakimiś dodatkowymi ficzerami, których nie używam, o tyle stosuje złą praktykę zapisu pliku INI swojego w katalogu własnym. Pal licho to, że powoduje to, że ustawienia są globalne dla każdego użytkownika komputera, gorzej, że praw do zapisu do swojego pliku INI ten program nie ma, ale w żaden sposób tego nie sygnalizuje (prawie jak Gadu-Gadu, które nie zapisywało archiwum i listy kontaktów w podobnej sytuacji). Wyjściem okazało się nadanie plikowi INI prawa do zapisu i modyfikacji przez mojego użytkownika. Chciałem zgłosić bug reporta, ale widzę, że opcja ta jest ogólnie dla środowisk typu Portable - i tam faktycznie zapisywanie w katalogu programu jest pożądane, więc dam sobie spokój. I faktycznie w angielskiej wersji jest "Portable INI File", więc można by się było domyślić. Można też (zamiast nadawać prawa) skasować plik INI, ustawienia wtedy będą zapisywane gdzieś indziej (rejestr?) i już per-user.

No cóż, mi teraz już program działa tak jak ja chcę, ale ciekawy jestem ilu użytkowników by się na tym przejechało. A może by nie zmieniali tego ustawienia normalni ludzie? :-)

A zatem mój desktop ma mniej ikon, za to pasek na górze.

Komentarze

  1. snufkin
    23 lutego 2007 16:16:01

    Dzięki, przyda się ;) właściwie to już się przydaje :P

  2. BeteNoire
    23 lutego 2007 19:38:29

    Żadna rewelacja, w systemach Linux mamy od dawna Kooldock i Ksmoothdock.

  3. Riddle
    23 lutego 2007 21:43:41

    Zadziwiające jak wiele osób myli posty na blogu ze świeżutkimi rewelacjami.

  4. wzs
    24 lutego 2007 00:44:01

    No popatrz, a na Macu to od początku jest ;) Też mi rewelacja ;) Mimo tego że staroć to również używam podobnego ObjectDocka

  5. noname
    03 marca 2007 00:21:05

    Riddle to musi być ładnie bogaty że takie solidne softy ma ;-)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.