A ja myślałem, że najgorsze już za mną
Jak wspominałem, dorobiliśmy się prywatnego serwera. Jako, że Adam wyjechał do Poznania chyba pomóc bratu, to ja zostałem z maszyną sam na sam, próbując na niej zainstalować Linuksa. I wczoraj, po różnych dziwnych kombinacjach, PLD Ac osiągnęło pierwszy raz runlevel 3. O już tak nawiasem mam pytanie - jak nakazać programowi aby szukał swoich .so we wskazanym przeze mnie katalogu? Do $PATH się tego nie dodaje, to już wiem, a problem rozwiązałem innym sposobem, ale nadal jestem ciekawy.
Do rzeczy. Nasz serwer posiada układ obsługujący RAID na ATA, co było jednym z ważniejszych elementów które zadecydowały o tej płycie głównej (oprócz dwóch gniazd na S370 rzecz jasna). I trzeba ten RAID, a dokładniej mirroring, na nim uaktywnić. Na szczęście układ obsługujacy macierz jest popularny, w Internecie znalazłem odpowiednie howto... ale dotyczy ono jądra 2.2. A ja mam 2.6. Zadziała? Przekonamy się :-)
[root@leia ~]# lspci | grep RAID
00:0c.0 RAID bus controller: Promise Technology, Inc. PDC20265 (FastTrak100 Lite/Ultra100) (rev 02)
Jednak oprócz tego, że howto jest dla prehistorycznego RedHat 7.3 (znalazłem też wersję dla Mandrake 8.2 z jądrem 2.4.18, więc powinno być lepiej) to wymaga rekompilacji jądra. Czyli tego, co miałem zrobić kiedyś, a jak dotąd - nigdy tego nie robiłem. I tak, jeden z moich pierwszych kontaktów z Linuksem i już muszę bardzo lubianą przez wszystkich rzecz uprawiać, nie ma to jak prosty system. Wiem, sam się prosiłem ;-) Choć może lepiej zanim zacznę to poczekam, aż Dot wróci, on chociaż sie coś niecoś na tych systemach zna, a nie tak jak ja...
Wracając jednak o co chodziło z dziwnymi kombinacjami. Automagiczny instalator PLD (który notabene ma genialne teksty i bardzo go za to lubię ;-)) uparcie twierdził, że mój główny dysk to /dev/hde, choć jest do master podłączony. A przy starcie system wykrywał go jako /dev/hda i /dev/hde w ogóle nie istniało, co za tym idzie powodowało kernel panic. Wot, technika. Edycja lilo.conf i fstab spod ubuntu live i zadziałało. I naprawdę ja się dziwię sobie. Kiedyś to bym nie wiedział co zrobić, obecnie omijam różne dziwne zawiłości, wiem mniej więcej gdzie leżą pliki, które trzeba przeedytować... No i umiem omijać dziwne zachowania automagicznego instalatora wspomnianego PLD z MINI-ISO (dotyczące konfiguracji sieci).
Swoją drogą to te edycje plików konfiguracyjnych weszły mi na tyle w krew, że kiedyś zdarzyło mi się edytować konfigurację sterowników Bluetooth pod Windows aby zmusić odbiornik do działania. Zaczęło działać prawie poprawnie, wykrywało, ale nie umiało uruchomić. A powinno działać, na szczęście jednak nic nie uszkodziłem ;-)
Jak tak dalej pójdzie to chyba może kiedyś Jess ujrzy na swoim dysku Linuksa... O ile znajdę dla niego miejsce.
PS.
Now, build and install the kernel like you normally do (...)
Za takie coś to normalny użytkownik porzuciłby to czym prędzej w cholerę ;-)
04 lutego 2007 11:40:42
Co do .so... Dopisujesz katalog do /etc/ld.so.conf ale to ustawienie globalne. Per program to możliwe tylko przy linkowaniu przy użyciu opcji -rpath.
PLD nie jest dla normalnych użytkowników i nigdy nie będzie - pld jest głównie dla developerów :-)
04 lutego 2007 13:25:00
ZTCP wystarczyło dodać lokalnie do LD_PATH odpowiednia ścieżkę i już powinien szukać gdzie potrzeba .so, natomiast o RAID to coś mi kiedyś mrugnęło na http://pl.docs.pld-linux.org/
To ja jestem jakiś nienormalny (-;
04 lutego 2007 13:53:58
Na docsach PLD jest o soft-RAID, tamto już przerabiałem, teraz stawiam takie coś prawie z zamkniętymi oczami ;-)
Hmm, LD_PATH. No cóż, nie wiedziałem, skopiowałem potrzebną .so do innego katalogu i zadziało wsio jak trzeba.
04 lutego 2007 20:33:03
Współczuję problemów, ale życzę powodzenia :)
04 lutego 2007 21:52:27
No cóż, przybyłem (do Poznania), zobaczyłem (kawałek Poznania) i wróciłem (z Poznania).
Odnośnie rekompilacji jądra - nie chcesz stawiać / ani /boot/ pod RAIDem - Z tego co się orientuję nie potrzeba kompilować jądra, żeby obsłużyć inne partycje. Wystarczy wstawić obsługę tego sterownika RAID modułowo, więc bez kompilacji jądra się obejdzie.
07 lutego 2007 22:47:19
dysk zapewne jest podłączony do zewnętrznego kontrolera RAID na płycie głównej (zewnętrznego – co nie znaczy zintegrowanego) – dlatego jest jako /dev/hde. (/dev/hda, /dev/hdb, /dev/hdc, /dev/hdd są zarezerwowane dla dwóch normalnych kanałów). Nie wiem, na ile dotyczy to wszystkich kontrolerów, w każdym razie mój stary wierny HighPoint ultra ata 66 (HPT366) na płycie Abit BE6, który od zawsze uniemożliwiał mi uruchomienie BeOSa 5, QNX-a i kilku podobnych rzeczy (kontroler UltraATA 33 na płycie głównej z kolei nie wykrywał całej pojemności dysku 10 GB, i widoczna była np. tylko jedna partycja, ale i tak nic się nie bootowało) tak właśnie miał.