Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


A ja myślałem, że najgorsze już za mną

04 lutego 2007, 10:59:15. Linux , 0.

Jak wspominałem, dorobiliśmy się prywatnego serwera. Jako, że Adam wyjechał do Poznania chyba pomóc bratu, to ja zostałem z maszyną sam na sam, próbując na niej zainstalować Linuksa. I wczoraj, po różnych dziwnych kombinacjach, PLD Ac osiągnęło pierwszy raz runlevel 3. O już tak nawiasem mam pytanie - jak nakazać programowi aby szukał swoich .so we wskazanym przeze mnie katalogu? Do $PATH się tego nie dodaje, to już wiem, a problem rozwiązałem innym sposobem, ale nadal jestem ciekawy.

Do rzeczy. Nasz serwer posiada układ obsługujący RAID na ATA, co było jednym z ważniejszych elementów które zadecydowały o tej płycie głównej (oprócz dwóch gniazd na S370 rzecz jasna). I trzeba ten RAID, a dokładniej mirroring, na nim uaktywnić. Na szczęście układ obsługujacy macierz jest popularny, w Internecie znalazłem odpowiednie howto... ale dotyczy ono jądra 2.2. A ja mam 2.6. Zadziała? Przekonamy się :-)

[root@leia ~]# lspci | grep RAID
00:0c.0 RAID bus controller: Promise Technology, Inc. PDC20265 (FastTrak100 Lite/Ultra100) (rev 02)

Jednak oprócz tego, że howto jest dla prehistorycznego RedHat 7.3 (znalazłem też wersję dla Mandrake 8.2 z jądrem 2.4.18, więc powinno być lepiej) to wymaga rekompilacji jądra. Czyli tego, co miałem zrobić kiedyś, a jak dotąd - nigdy tego nie robiłem. I tak, jeden z moich pierwszych kontaktów z Linuksem i już muszę bardzo lubianą przez wszystkich rzecz uprawiać, nie ma to jak prosty system. Wiem, sam się prosiłem ;-) Choć może lepiej zanim zacznę to poczekam, aż Dot wróci, on chociaż sie coś niecoś na tych systemach zna, a nie tak jak ja...

Wracając jednak o co chodziło z dziwnymi kombinacjami. Automagiczny instalator PLD (który notabene ma genialne teksty i bardzo go za to lubię ;-)) uparcie twierdził, że mój główny dysk to /dev/hde, choć jest do master podłączony. A przy starcie system wykrywał go jako /dev/hda i /dev/hde w ogóle nie istniało, co za tym idzie powodowało kernel panic. Wot, technika. Edycja lilo.conf i fstab spod ubuntu live i zadziałało. I naprawdę ja się dziwię sobie. Kiedyś to bym nie wiedział co zrobić, obecnie omijam różne dziwne zawiłości, wiem mniej więcej gdzie leżą pliki, które trzeba przeedytować... No i umiem omijać dziwne zachowania automagicznego instalatora wspomnianego PLD z MINI-ISO (dotyczące konfiguracji sieci).

Swoją drogą to te edycje plików konfiguracyjnych weszły mi na tyle w krew, że kiedyś zdarzyło mi się edytować konfigurację sterowników Bluetooth pod Windows aby zmusić odbiornik do działania. Zaczęło działać prawie poprawnie, wykrywało, ale nie umiało uruchomić. A powinno działać, na szczęście jednak nic nie uszkodziłem ;-)

Jak tak dalej pójdzie to chyba może kiedyś Jess ujrzy na swoim dysku Linuksa... O ile znajdę dla niego miejsce.

PS.

Now, build and install the kernel like you normally do (...)

Za takie coś to normalny użytkownik porzuciłby to czym prędzej w cholerę ;-)

Komentarze

  1. x
    04 lutego 2007 11:40:42

    Co do .so... Dopisujesz katalog do /etc/ld.so.conf ale to ustawienie globalne. Per program to możliwe tylko przy linkowaniu przy użyciu opcji -rpath.

    PLD nie jest dla normalnych użytkowników i nigdy nie będzie - pld jest głównie dla developerów :-)

  2. teodor
    04 lutego 2007 13:25:00

    ZTCP wystarczyło dodać lokalnie do LD_PATH odpowiednia ścieżkę i już powinien szukać gdzie potrzeba .so, natomiast o RAID to coś mi kiedyś mrugnęło na http://pl.docs.pld-linux.org/

    To ja jestem jakiś nienormalny (-;

  3. Ktos
    04 lutego 2007 13:53:58

    Na docsach PLD jest o soft-RAID, tamto już przerabiałem, teraz stawiam takie coś prawie z zamkniętymi oczami ;-)

    Hmm, LD_PATH. No cóż, nie wiedziałem, skopiowałem potrzebną .so do innego katalogu i zadziało wsio jak trzeba.

  4. Phisikus
    04 lutego 2007 20:33:03

    Współczuję problemów, ale życzę powodzenia :)

  5. Dot
    04 lutego 2007 21:52:27

    No cóż, przybyłem (do Poznania), zobaczyłem (kawałek Poznania) i wróciłem (z Poznania).
    Odnośnie rekompilacji jądra - nie chcesz stawiać / ani /boot/ pod RAIDem - Z tego co się orientuję nie potrzeba kompilować jądra, żeby obsłużyć inne partycje. Wystarczy wstawić obsługę tego sterownika RAID modułowo, więc bez kompilacji jądra się obejdzie.

  6. Anonim
    07 lutego 2007 22:47:19

    dysk zapewne jest podłączony do zewnętrznego kontrolera RAID na płycie głównej (zewnętrznego – co nie znaczy zintegrowanego) – dlatego jest jako /dev/hde. (/dev/hda, /dev/hdb, /dev/hdc, /dev/hdd są zarezerwowane dla dwóch normalnych kanałów). Nie wiem, na ile dotyczy to wszystkich kontrolerów, w każdym razie mój stary wierny HighPoint ultra ata 66 (HPT366) na płycie Abit BE6, który od zawsze uniemożliwiał mi uruchomienie BeOSa 5, QNX-a i kilku podobnych rzeczy (kontroler UltraATA 33 na płycie głównej z kolei nie wykrywał całej pojemności dysku 10 GB, i widoczna była np. tylko jedna partycja, ale i tak nic się nie bootowało) tak właśnie miał.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.