Krew się polała
W trakcie przenosin danych z jednego serwera na drugi, palec nieopatrznie użyty do sięgania po dysk twardy naciął się przypadkiem na ostre wystające piny jakiejś starej płyty głównej. Tuż po tym zauważyłem, że na kieszeni na dysku są jakieś plamy czerwone i stad zauważyłem, że krew się polała i pokapała trochę.
Kto by przypuszczał, że ta elektronika taka agresywna jest.
Ale dane przeniesione. Pytanie teraz - czy to zadziała - przenoszenie na żywca repozytorium z jednego serwera CVS na drugi, na innej platformie programowej zupełnie...
02 stycznia 2007 17:02:26
Hehe, przeważnie tak jest, że dopiero gdy zobaczymy krew, to zaczyna boleć. Często tak jest, że rzeczy martwe nas atakują :D Niech się szybko zagoi ;)
02 stycznia 2007 17:50:58
Ja zazwyczaj jakieś takie skutki agresji przedmiotów martwych zauważam dużo później… i się zastanawiam, skąd to się wzięło.
A CVS-owi raczej nic stać się nie powinno, to jest wręcz radziecka technologia. Zepsuć to sztuka (-;.