Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Książek dość!

25 grudnia 2006, 22:01:33. Ja, Książki, Po stronach , 1.

...dostałem jako prezentów ;-)

Mam co czytać. Ale z takim tempem czytania... wczoraj dostałem "Lux perpetua", ostatnią część trylogii Sapkowskiego, po paru dobrych godzinach, dziś wieczorem, historia zakończona została.

Przyznaję się, ja, stary chłop, zapłakałem nad losem Reinmara i Jutty i Samsona, gdy [trach! (dysk twardy po łbie poleciał) Co im będziesz fabułę zdradzał, niedobry ty, chamie ty! Jak zdradzisz to skończysz jak Samson... ups, chyba się wygadałam...], no, mniejsza o to. W każdym razie dostałem też Jakuba Wędrowycza pióra Pilipiuka w najnowszej odsłonie i jeszcze coś, czego tytułu w tym momencie nie wspomnę, ale także fantastyczno-jakieś. Przed sesją muszę się wyrobić z przeczytaniem. Hmm, moja umiejętność szybkiego czytania znów się okazuje przydatna i nieprzydatna jednocześnie.

Tym niemniej jednak muszę jeszcze raz przejrzeć tą całą trylogię w poszukiwaniu jakiś cytatów, tekstów łacińskich i innych obcych, coby nimi potem móc rzucać tu i ówdzie.

PS. Przepraszam, mój komputer próbowała mnie ukarać za wyjawianie fabuły, ale sama język ma za długi widać ;-)

Komentarze

  1. Kangel
    25 grudnia 2006 22:06:06

    Ech, jak szybko czytasz? ;)

  2. Ktos
    25 grudnia 2006 22:10:07

    Za szybko. "Lux perpetua" przeczytałem w około... 7-8 godzin może? 548 stron. A i tak to wolno było, bo wszystkie szczegóły trzeba było pozapamiętywać i poprzypominać sobie z poprzednich części.

    W dobrych warunkach jedna taka strona ksiązki to jest w okolicach 30 sekund, ze zrozumieniem wysokim całkiem :-)

  3. Kangel
    25 grudnia 2006 22:11:04

    To ja o wiele, wiele wolniej. Bez żadnego kursu czytam ok. 350 wyr/min ze zrozumieniem b. dobrym ;)

  4. Uzytkownik
    25 grudnia 2006 22:22:58

    > Jak zdradzisz to skończysz jak Samson...

    Dyskutowałbym... Ale nie - zdradziłbym zakończenie...

  5. Amused Monkey
    26 grudnia 2006 16:41:20

    Ja podobnie. Pół książkografii Joe Aleksa, Kod Leo da Vinci (głupie ale ciekawe -> przeczytane na jednym tchu w parę godzin, ~550 stron), a Wędrowycz już przeczytany -> super. ;)

  6. przemas
    26 grudnia 2006 17:08:35

    Ha a ja dostałem pod choinkę całą trylogię Sapkowskiego :) (nie czytałem nic wcześniej z cyklu Boży Bojownicy :) zapowiada się ciekawa lektura.

  7. Kangel
    26 grudnia 2006 19:35:08

    Powiedzcie mi jak trylogia, bo Wiedźmin mi się bardzo podobał ;P

  8. Ktos
    26 grudnia 2006 22:15:07

    Mi się bardzo podobała. Jak u Sapkowskiego - fajny styl, sporo humoru, doprawione magią i dobrą historią.

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.