Komputery, Windows i masa kompletnego bałaganu. Tak, to mój dziennik.

ktos.jogger


Zdziwiłem się

07 października 2006, 19:14:35. Linux , 0.

Ktoś tam w komentarzach do poprzedniego wpisu mnie upomniał, ze o głupotach piszę, to teraz napiszę o czymś nie głupim, a zadziwiającym.

Dotychczas Linux był przez mnie postrzegany, jako system, który ma nowości i funkcje, których się w Windows nie uświadczy, a na odwrót to już trudno cokolwiek znaleźć. Bo tak na zdrowy rozsądek - jest coś, co Windows ma, a Linux nie? Nie, społeczność Open Source bardzo aktywnie wyposaża swojego ulubieńca w mnóstwo szczegółów, w wiele ulepszeń, które w Windows istnieją. Nawet ostatnio widziałem jakąś komecyjną dystrybucję, która mechanizm aktywacji miała ;-) Aż dziw, że specjalnej funkcji do wywyływania niebieskich ekranów śmierci nie zaimplementowano.

Jednak zajrzałem dziś na Bloglines po raz któryś i zobaczyłem, że coś nowego pojawiło się na blogu "Świat owoców", który wbrew nazwie jest o komputerach :-) Wykrywanie zmian jakieś. O co chodzi? Otóż GNOME w wersji 2.16 dorobiło się reakcji na mechanizm inotify. Czyli może reagować w czasie rzeczywistym na zmiany w systemie plików. Każde pliki zmienione, czy dodane, są od razu aktualizowane w oknach folderów. Chwila zastanowienia - to tak nie było?! Windows ma to od wieków. Jak autor wpisu twierdzi - dojrzałość osiągnęło w Windows 95. Dziesięć lat temu.

Naprawdę się zdziwiłem. To jest szczegół, na który rzadko zwracamy uwagę, ale jest czasami potrzebny. A mogło go nie być?! Niepojęte. Nadal nie mogę w to uwierzyć.

PS. Windows Vista RC2 jest dostępne. Ale muszę płytę DVD-R kupić, aby móc go wypalić...

Komentarze

  1. Kangel
    07 października 2006 19:18:14

    A ja właśnie nie mogę się przekonać o wyższości Linuksa nad Windowsem. Owszem, jest bezpieczniejszy, bo mniej popularny... no właśnie: jest mniej popularny, przez co malo gier na nim działa - a ja często gram. No i jest jeszcze kilka rzeczy ;) Dlatego myślę o multiboocie.

  2. jam łasica
    07 października 2006 19:21:23

    @Kangel: czy samochody Volvo są bezpieczne dlatego, że są mniej popularne? ;)

  3. Michał Górny
    07 października 2006 21:05:07

    I w drugą stronę. Taki WinLIRC… jak już sama nazwa wskazuje, pod Linuksem obsługa pilota była już bardzo dawno temu. Do tego wersja Win cały czas jest upośledzona.

  4. Pooshh
    07 października 2006 21:47:23

    >> Bo tak na zdrowy rozsądek - jest coś, co Windows ma, a Linux nie?

    Tak, obsługa niektórego sprzętu bez zbędnego kombinowania ;)

  5. ronin
    07 października 2006 21:48:05

    Gnome we wczesniejszych wersjach tez reagowalo na zmiany w systemie plikow a inotify zastepilo dnotify, wiec to nie jest tak jakby nagle sie dokonala jakas wielka rewolucja.

  6. liDEL
    07 października 2006 22:15:43

    [a ja jak zwykle nie na temat ;)]
    Do niedawna też uzywalem Bloglines, chyba tydzien temu wypróbowalem nową wersję Google Reader'a (http://google.pl/reader) i przesiadlem się. Nie to żebym straszliwie zachęcał, ale np. w bloglines irytowalo mnie to ze, gdy zaladuje sie cala strona z pozycjami , wszystkie zaznacza jako rpzeczytane, i gdy niechcacy zamkne okno, przepadają te których nie doczytalem. w Readerze jest sprytny system zaznaczania postów jako przeczytane dopiero gdy jako taki zaznaczysz (zadna nowosc w B. tez jest oczywiscie) lub (!) gdy przewiniesz odpowiednio daleko (polecam wypróbowac organoleptycznie, w ustawieniach jedna fajeczka, feature jest aktywny w widoku extended)
    [koniec reklamy. musialem b oczywiscie google mi płacą za propagandę ;)]

  7. lato_p
    08 października 2006 20:43:44

    "Aż dziw, że specjalnej funkcji do wywyływania niebieskich ekranów śmierci nie zaimplementowano."

    Literówka :-)

    Usuń to potem .

  8. redhot
    08 października 2006 20:53:51

    yy, w KDE to już od niepamiętam kiedy było :P
    dlatego mam wstręt do programów zaczynających się na "g" ;)

  9. jam łasica
    09 października 2006 08:57:10

    > Aż dziw, że specjalnej funkcji do wywyływania niebieskich ekranów śmierci nie zaimplementowano.

    Trzeba sobie samemu doinstalować:
    http://www.kde-apps.org/content/show.php?content=19198

    Jest jeszcze taki wygaszacz ekranu "BSOD", który emuluje ekrany śmierci wszystkich wersji Windowsów i innych OS-ów :)

Zostaw komentarz

W komentarzach dozwolona jest składnia Markdown do formatowania.