Japoński spam
Być może kiedyś pisałem (prawie na pewno), ze dostaję od jakiegoś czasu spam z japońskich serwisów randkowych (!). Skąd to się wzięło - nie mam pojęcia. Kiedyś jednak, gdy ujrzałem list (oczywiście w folderze "Spam") zawierający same japońskie znaczki oraz link to w link kliknąłem i tym sposobem dowiedziałem się, że to ani "v1agra" ani "c1a11s" jest tylko randki. Przynajmniej tak z wyglądu strony wynika.
Z czystej ciekawości kliknąłem w jedną z sympatycznych japonek obok opisu w którym jedyne co było zrozumiałe to "Name" i "Age: 21" i ujrzałem formularz zgłoszeniowy. Następnie, razem z Dot próbowaliśmy go rozbroić (ale bez uciekania się do głupich translatorów czy czegoś takiego, ale ręcznie) i udało nam się poznać dwa pola. Koło jednego było "18" i dwie możliwe odpowiedzi więc wskazywało to na "Czy masz ukończone 18 lat?", w drugim polu były dwa człony i w jednym podany znaczek @ co wskazywało na adres e-mail.
Potem jeszcze korzystając z transkrypcji katakany udało mi się odcyfrować imię dziewczyny jako "Mikado" chyba. Niestety, zapisane w kanji miejsce zamieszkania i opis nie dały mi zbyt wielu informacji.
Zastanawia mnie jedno. Skąd to się u licha wzięło? Skąd oni wiedzą, że fascynuje mnie coraz bardziej Japonia i jakim cudem wiek większości prezentowanych na witrynie dziewczyn był do mojego zbliżony? I skąd wiedzą, że jestem samotny? Albo japończycy mają niezłego farta, albo prowadzą silnie zakrojone działania wywiadowcze ;-)
W sumie, jak się człowiek tak zastanowi to przy masowym wysyłaniu korespondencji znajdzie się taki który pomyśli "Skąd oni mają dla mnie ofertę "Penis enlargement", skąd oni wiedzieli, zę mi to potrzebne?" - i tak się ten biznes nakręca.
A ja... będę się rozglądał w rzeczywistości. I to nie japońskiej, a naszej i nie wirtualnej :-)
02 sierpnia 2006 19:39:21
Zaproś je do siebie. A najlepiej dla mnie też jakąś weź q:.
02 sierpnia 2006 19:40:13
...a może jednak - tak na wszelki wypadek - japońskiego liznąć na kursach dla początkujących..? :D)))
02 sierpnia 2006 19:41:52
Japonki ^^
02 sierpnia 2006 19:43:12
Szczerze mówiąc - zacząłem lizać - kilku podstawowych zwrotów się nauczyłem już. Choć pewnie Japończyk by mnie nie zrozumiał :-)
Z tych bardzo podstawowych muszę się jeszcze dowiedzieć jak jest "Nie umiem mówić po japońsku" :-D
02 sierpnia 2006 19:43:48
Lizanie japonek ^^
02 sierpnia 2006 19:44:19
Użyj języka uniwersalnego:
mov eax,penis
mov ecx,stamina
@doit:
push eax
pop eax
loop @doit
@end:
02 sierpnia 2006 19:44:36
...tego się nie mówi - kiwa się z lewej na prawą głowiną i z powrotem ;)
02 sierpnia 2006 19:44:39
Bu, cholerstwo tabulatory wycięło :/.
02 sierpnia 2006 19:51:41
@Pecet, @Michał: Tylko ecchi wam w głowie :-)
02 sierpnia 2006 19:52:50
Ktoś -- ja mam tylko hentai w głowie, wypraszam sobie!
02 sierpnia 2006 21:18:47
O ile pamiętam, to "Nie umiem mówić po japońsku" mniej więcej będzie "Watashi wa nihongo-ga wakarimasen"*, w rozmowie pewnie wystarczy częste "wakarimasen".
*Dokładniej to znaczy "Nie rozumiem japońskiego", bo zapomniałem akurat jak jest "mówić".
02 sierpnia 2006 22:06:57
@…
a wiesz gdzie sa i ile kosztuja kursy japońskiego we Wroclawiu?
(chociaż wydaje mi sie ze latwiej to byloby pojsc do LG sie zatrudnic)
03 sierpnia 2006 05:07:07
...zielonego pojęcia nie mam,Patryku
...ale pewnie w sieci można znaleźć informację na ten temat ;)
03 sierpnia 2006 10:30:33
Arigato iss-san :-)
05 sierpnia 2006 19:59:32
LG jest koreanskie chyba :D
btw. nie wiem czemu, ale japonki mi sie kojaza z dziecmi i anime... no, jednak jestem erotycznym rasista, nic nie poradze
10 sierpnia 2006 14:14:53
> Ktoś -- ja mam tylko hentai w głowie, wypraszam sobie!
"Hentai (jap. 変態, zboczeniec)" (z Wikipedii)
Zboczeńcy! Mi tam japonki się kojarzą jedynie z rodzajem butów (dokładnie klapków) ;P.
10 sierpnia 2006 14:15:30
Fetyszyzm?
10 sierpnia 2006 14:19:32
> Fetyszyzm?
Znowu zacytuję Wikipedię:
"Fetysz – bożyszcze w religiach pierwotnych.
Uważany za wcielenie bóstwa przedmiot naturalny [...] lub wytworzony [...]. Fetyszowi przypisywano magiczną moc, z tego powodu otaczany był religijną czcią (**fetyszyzm**), mającą zjednać ludziom jego przychylność."
Tak więc raczej nie, przycie ja komunista-katolik, czczę Boga i Lenina, nie japonki :P.
10 sierpnia 2006 14:20:42
Fetyszyzm to zachowanie polegające na uzyskiwaniu satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu z obiektem pobudzającym - fetyszem. Fetyszami mogą być wszystkie obiekty powodujące podniecenie seksualne drogą skojarzeń, np: części ciała, części odzieży, pewne cechy anatomiczne, które metodą imprintingu znalazły się w świadomości fetyszysty.
Ale co kto woli :P
10 sierpnia 2006 14:21:47
> Fetyszyzm to zachowanie polegające na uzyskiwaniu satysfakcji seksualnej w wyniku kontaktu z obiektem pobudzającym - fetyszem. [...] Ale co kto woli :P
A nie mówiłem, że wy tylko o jednym? ;)
18 sierpnia 2006 01:18:22
"Skąd to się u licha wzięło?"
Wysłali do Ciebie, jak i pewnie miliona innych posiadaczy kont e-mailowych.
"Skąd oni wiedzą, że fascynuje mnie coraz bardziej Japonia i jakim cudem wiek większości prezentowanych na witrynie dziewczyn był do mojego zbliżony?"
Myślisz, że oni się zastanawiają, czy Ciebie Japonia interesuje? Rzucają na wszystkie adresy, które uda im się kupić/ukraść/sharvestować. A wiek 80% dziewczyn w tego typu serwisach nieznacznie przekracza 18 lat, taka zasada :)
"I skąd wiedzą, że jestem samotny?"
Nie wiedzą, strzelają i liczą, że akurat jesteś. Jak byś nie był, to nic na tym nie tracą :).
"Albo japończycy mają niezłego farta, albo prowadzą silnie zakrojone działania wywiadowcze ;-)"
Gdybyś tak analizował każdy SPAM, mógłbyś powiedzieć to samo o Ruskich, Amerykańcach, Włochach, Francuzach, Niemcach, Polakach, Chińczykach i mieszkańcach Wysp Owczych. I całej reszty świata również. Takie życie :).
20 sierpnia 2006 22:03:40
http://tnij.org/japonka20