Cyborg
Jak się poczyta o dodatkowym zmyśle to można się zastanowić - czy człowiek z takim implantem nie jest już przypadkiem cyborgiem? Nie jest już istotą łączącą komórki żywe i technologię?
A może cyborgiem nazwać już osobę, która bez technologii nie może się obejsć? W takim wypadku każdy "uzależniony" od komputera byłby takim związkiem człowieka i maszyny... Ja sam idąc ulicą, gdy jestem "obciągnięty" kablem słuchawkowym, który jest wokół mojej szyi i do mojego ucha to się czasami zastanawiam czy już mi niedaleko do robota ;-)
A jeżeli za cyborga już uznać człowieka, który nie może obejść się bez technologii... No cóż, skoro w wyniku wady genetycznej moje czujniki światła mają problemy z akomodacją i ustawianiem ostrości, co jest korygowane przez sferyczne kawałki plastiku umieszczone przed nimi (po ludzku - noszę okulary :-)), a bez tych szkieł nie mial bym szansy na normalne życie, to może jestem już "trochę" maszyną? Maszyną wyposażoną w specjalne soczewki ;-)
Nie wiem co lepsze. Czucie magnetyzmu czy czucie odleglości dzięki czujnikom ultradźwiękowym. Trudno mi się zdecydować co bym wolał, ale chyba jednak moje 5 zmysłów (w tym jeden technicznie usprawniany) wystarczą ;-)
10 czerwca 2006 14:10:30
E tam. Jak pokazywali w tv niewidomego faceta, któremu w USA podłączyli do nerwu wzrokowego impulsy z wyjścia sygnału obrazu kamery wideo (nawet na ekranie przedstawili obraz z jego "oka"). A sztuczne ręce sterowane impulsami z mózgu, a... Więc sztuczne części człowieka będą coraz bardziej popularne. Tak jak u RoboCopa :)
10 czerwca 2006 14:26:08
Człowiek z rozrusznikiem serca jest przecież cyborgiem. Niektórzy uważają nawet, że za cyborga powinno się uznać osobę z drewnianą nogą lub plombą w zębie.