Wreszcie
Wreszcie, po całkiem długim czasie (głównie bezczynności) Lucy stała się działającym i poprawnie skonfigurowanym serwerem CVS. Jeszcze wypadałoby jej subdomenę jakąś przypisać. No i gdyby tak szybsza była...
Rany, piszę o komputerze w formie żeńskiej... Nieważne. Niemniej jednak jestem z siebie dumny. Zainstalowałem PLD Linux, skonfigurowałem jak trzeba i nawet działa. Bez proszenia o pomoc, wszystko dzięki co najwyżej Google. Pomyśleć, że niektórzy to by się pewnie z 5 razy na forum jakimś zapytali dlaczego jest tak, a nie inaczej i co zrobić aby było tak jak trzeba.
Za wcześnie powiedziałem. Teraz się właśnie coś spieprzyło.
09 czerwca 2006 15:29:52
3mam kciuki, że się uda ;))
I też myśle o ochrzczeniu mojej maszyny.. to jest chore, prawda?
09 czerwca 2006 15:38:58
Działa. Ale nie wiem dlaczego nie działało i dlaczego teraz działa :-)
Chyba się obraziła.
(i tak, to jest chore)
09 czerwca 2006 16:04:17
1) CVS jest przestarzałe, lepiej SVN.
2) A ja zaraz chyba będę ustawiał serwer telneta na RS232 q:.
09 czerwca 2006 23:02:59
E... Ja tam nie uważam nazywania komputerów chorym. Przynajmniej w wypadku, gdy ma się ich wiele :). Wówczas nie trzeba tłumaczyćo który chodzi, tylko się mówi nazwę i już :)