Nienawidzę bajzlu w rejestrze
Najgorzej jest, że sam do niego doprowadziłem.
Obecnie każdy program, który chce dodać swoją akcję pod menu kontekstowe dla plików typu "Folder plików" automatycznie powoduje, ze akcja ta staje się domyślną. Tak przed momentem domyślne stało się "Open Notebook in OneNote", a dawno temu "Enqeque in Winamp", a już wieki temu "Wyszukaj".
Taka sytuacja nie mia prawa mieć miejsca - teoretycznie. Bo ja kiedyś nabałaganiłem troszkę z tymi akcjami właśnie i od tego czasu tak się dzieje. Jasna cholera. Jak po restarcie OneNote znowu sobie akcję przywłaszczy to nie będzie miło, bo ja dodać akcji "open", domyślnej, nie mogę. Znaczy mogę, ale wtedy dzieją się rzeczy dziwne, bardzo dziwne, a dla mnie zwyczajnie wkurzające.
Jeszcze trochę i naprawdę tą reinstalkę chyba zrobię. Albo łatwiej będzie zajrzeć do kogoś kto ma normalny rejestr, jak to u niego jest zrobione. A nawet nie do kogoś - przecież mam świeżą kopię XP na czystej partycji. No tak. Zapomniałem :-) Jeden eksport jednego klucza i mam nadzieję, że sytuacja wróci do normy.
Bo zasadę reinstalacja jest zła wyznaję dalej.
31 maja 2006 22:10:16
Ja też wyznaję taką zasadę: reinstalacja to nie jest rozwiązanie problemu. Czy to znczy, gdy jakiś program zaczyna mi źle działać bądź wpływa na złe działanie systemu to mam przeprowadzić reinstalację? Nie tędy droga.
01 czerwca 2006 14:32:00
A mi wczoraj reinstal wymusił się sam. Bluescreen przy ładowaniu się XPka. Wszystkie ustawienia, wtyczki do programów, same programy poszły się.. Maszyna wycieła mi psikusa :/