Raz na jakiś czas
... przychodzą mody. Przychodzą i ochodzą. Ale nie, ja jestem trzy kroki za modą, chodzę tak, jak mi się podoba. Najgorzej jest, gdy szukam czegoś do ubrania, co mi odpowiada, a modne nie jest, to nikt nie produkuje.
Ten wpis miał być o czymś innym, ale tak zacząłem, to już tak pokontynuuję na ten temat. Jestem człowiekiem o jedynym w swoim rodzaju stylu pod nazwą "styl Ktosia", które głównym składnikiem ubrania jest T-shirt i jeansy. Albo krótkie spodenki, w zależności od pory roku. Na to, w zależności od warunków pogodowych nic, polar, bluza, kurtka, lub kombinacje powyższych.
Koszulka, jak to koszulka - musi być z nadrukiem ;-) Choć nie zawsze, większość moich koszulek to jednak koszulki jednolite, w kolorze zielonym, piaskowym, czarnym... Lub czerwonym, a nawet pomarańczowym ;-) Z nadrukiem jest kilka - "niebieski ekran śmierci", "See Sharp" wygrana w poprzednim Mistrz.NET i jeszcze kilka reklamowych jakie mam.
Wołają mnie. Odkurzanie. Nie lubię.
14 kwietnia 2006 19:37:01
Zapomniałeś jeszcze o koszulce firmowej 4p.net ;)
14 kwietnia 2006 20:51:34
O tak, popieram Cię Marcinie w całej rozciągłości koszulki :)
Jeansy typu "najzwyklejsze w świecie noname" noszone, aż się zedrą, T-shirt z jakimś wykręconym logosem/tekstem (mam z 4 koszulki miniPortalu Harcerskiego, 2 TrzyPiora.pl, z Chuckiem Norrisem kopiącym z półobrotu za błędy ortograficzne ;) itp.) + skórzane półbuty przez 3/4 roku :) Im ciemniejszy kolor, tym lepiej ;)
Polarek (również robiony na zamówienie z logo miniPortalu Harcerskiego) lub skóra, w zimowe dni kurtka, wszystko w barwach dość jednolicie czarnych.
I jaki morał z tego komentarza? Ten styl ubierania się nie "zużył" przez ostatnie kilka lat i nic nie wskazuje na to, że coś się zmieni. I nie ma problemów z tym, że w tym sezonie taki kolor modny, a w najbliższym trzeba nowe buciki Pumy kupić, bo obecny model już nie jest "jazzy". Nie trzeba się martwić, że spodnie nie są za szerokie, że paski wytarte, że cośtam... A ile gotówki do przodu :)